środa, 18 marca 2015

Receptura - krem do twarzy dla skóry trądzikowej pod makijaż. Must have na podskórne gule, zaskórniki. DIY

jak zrobić krem na trądzik
Domowy krem do twarzy domowej roboty blog diy najlepszy krem matujący zmniejszający rozszerzone pory do skóry tłustej. jak zrobić krem do twarzy w domu.

DIY Lekki domowy krem do twarzy dla skóry trądzikowej

Przepis jak wykonać  krem do twarzy dla skóry tłustej na dzień bez zapychaczy



Dlaczego kremy samorobione są lepsze dla skóry trądzikowej niż kremy kupne.


Paraffinum liquidum - ciekła parafina, inaczej Mineral Oil. Zapychacz nie dostarczający skórze żadnych składnikow odżywczych, a znajduje się w prawie każdym kremie i przyspiesza starzenie skóry. Również w kremach matujących i przeciwtrądzikowych. Brawo. Równie dobrze możemy natrzeć skórę świeczką.
Dalej: Isopropyl Myristate , Isopropyl Palmitate, Carbomer, Polysorbate, można by wymieniać i wymieniać.

Druga rzecz: składniki alergizujące. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że ich trądzik jest przyczyną substancji alergizujących stosowanych w kosmetykach. W grę wchodzi uczulenie na konserwanty, emulgatory, polepszacze konsystencji. Często substancji aktywnych w kremie jest na poziomie 1%. Wystarczy przeczytać skład INCI, żeby wiele się dowiedzieć o preparacie.

Dlaczego więc firmy dodają te śmieciowe substancje do kremów.

A. Bo są wygodne w procesie technologicznym.
O wiele łatwiej zastosować ciekłą parafinę niż świeży olej roślinny, ponieważ parafina może stać na słońcu, w cieple i nie zjełczeje jak olej. A to oznacza mniejsze straty dla firm.

B. Bo są tanie.
Uczepiłam się akurat tej parafiny, ale to dobry przykład. Parafina kosztuje grosze w porównaniu np. z nierafinowanym olejem orzechowym.

C. Bo krem musi przeleżeć na półce 2-3 lata.
I nie może się zepsuć. A to, czy składnik aktywny jeszcze działa to inna rzecz.

D. Bo musi ładnie wyglądać i pachnieć.
Inaczej klient nie kupi. Najlepiej jak będzie śnieżnobiały, puszysty i pachnie zapachem syntetycznym. Jak krem ładnie pachnie i wygląda, to od razu wydaje się, że lepiej działa.


Krem, nawilżający i jednocześnie lekko matujący dla skóry trądzikowej. Dobry pod makijaż.


Krem do twarzy zaskórniki olejek
Lekki krem na dzień do twarzy domowej roboty domowy DIY zrób to sama, domowej roboty, jak zrobić krem do twarzy bez emulgatora. Jak zrobić samemu krem w domu do twarzy, lekki dla skory trądzikowej, trądzik podskórny, krem dla cery tłustej, który się nie świeci na twarzy.


Krem oparłam tylko na składnikach niekomedogennych. Brak tu parafiny, innych olejów mineralnych,  alkoholu cetylowego, Caprylic/Capric triglyceride itd., czyli tego co powodowalo na mojej twarzy guzy. Składnikiem fazy olejowej jest niezmydlalna frakcja sojowa (dobry zamiennik typowych olejów, szczególnie dla trądzikowców, którzy traktują swoją skorę kwasami, detergentami).
Witamina B3 ma udowodnione działanie regulujące średniego kalibru trądzik. Nie będę powtarzać calego wpisu, poczytasz o tym w poście "Witamina B3 w kosmetykach"

Nie mam typowego trądziku już od dobrych kilku lat, ale po okresie nastoletnim pozostała i jedna skłonność - podskórne, bolące gule, które pojawiały się średnio 3 razy w miesiącu.
Po dwóch miesiącach używania tego kremu na dzień i serum (również własnoręcznie robionego na noc) pozbyłam się problemu. Żadna niespodzianka nie pojawiła się na mojej twarzy od 8 miesięcy. Cud.

Dodam, że odstawiłam wszystkie sklepowe śmieci kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy. Używałam tylko łagodnego żelu do mycia twarzy bez SLS. Poza tym omijam szerokim łukiem drogerie kosmetyczne już od prawie roku. I wiem, że nigdy nie kupię już żadnego "raka w butelce".


SkładnikWaga [g]Zawartość
procentowa [%]
Niezmydlalna frakcja oleju sojowego0,99 %
Witamina E0,151,5 %
Włókna pomarańczy0,151,5 %
Woda destylowana6,9569,5 %
Gliceryna 0,33 %
Witamina B30,44 %
Witamina B50,55 %
Ekstrakt z owoców Acai0,22 %
Hydrolizowane proteiny owsa0,22,5 %
Kwas mlekowy0,22 %

Słowo wstępu. Faza wodna, faza olejowa. Emulgator


Krem do twarzy na dzień wykonywany na zimno (takie lubię najbardziej, jest bezproblemowo i nie tracimy wartościowych składników, które się wyniszczają podczas podgrzewania) i bez emulgatora.
100% naturalny.

Aby było stuprocentowo naturalnie nie dodajemy typowego emulgatora. Emulgator to skladnik receptury, który umożliwia połączenie się olejów z wodą, bez niego obie warstwy zawsze się oddzielą. Zamiast emulgatora dodajemy włókna pomarańczy, które nie emulgują w typowy sposób, obniżają jednak napięcie powierzchniowe olejów i w ten sposób umożliwiają stworzenie emulsji.

Składniki zaznaczone na pomarańczowo (pierwsze trzy) to surowce rozpuszczalne w olejach. Kolejne półprodukty zaznaczone na niebiesko to składniki rozpuszczalne w wodzie.
Ogólna zasada postępowania jest taka: składniki rozpuszczalne w olejach łączymy w jednym pojemniku, składniki fazy wodnej w drugim pojemniku. Dodajemy emulgator (niektóre są olejo- inne wodno-lubne). Na koniec mieszamy obie fazy.

Sposób wykonania kremu:



Krok 1. 
Naczynie nr 1
Witamina E + Niezmydlalna frakcję oleju sojowego + Włókna pomarańczy. Mieszamy.

Krok 2. 
Naczynie nr 2
Gliceryna + B3 + B5 + Proteiny owsa + Ekstrakt z Acai + woda. Mieszamy.

Krok 3.
Łączymy składniki z naczyń 1 i 2 (wszystko do jednego słoiczka), mieszamy aż do połączenia składników.

Krok 4.
Na koniec regulujemy pH kwasem mlekowym. Gotowe.

Możemy jeszcze prościej!

Sposób wykonania kremu nr 2 : na jeden słoiczek


W przypadku receptury powyżej jest łatwiej. Nie musimy wykonywać obu faz oddzielnie. Składniki fazy olejowej dodajemny najpierw, potem włókna pomarańczy. Odczekujemy dwie minuty mieszając, żeby włókna pomarańczy zadziałały na oleje.

Dalej: Dodajemy wodę po kropelce i porządnie mieszamy. Potem dodajemy składniki zaznaczone na niebieskim tle. Niacymaid pomimo tego, że są to kryształki rozpuscił mi się bez problemu, ponieważ konsystencja nie jest gęsta. Regulujemy pH. Gotowe.

Uwagi:


  1. pH mieszaniny mieści się w granicach 4-5,5, w takim pH składniki są stabilne.
  2. Dodaję na koniec malutką szczyptę gumy ksantanowej, aby zagęścić mieszaninę. Uwaga: guma ksantanowa gęstnieje z czasem, na następny dzień krem przegryzie się i zagęści jeszcze trochę. Najlepiej dodać gumy ksantanowej wielkości nie więcej jak jednego ziarna sezamu (najlepiej łączy się, jeśli rozpuścimy ją wcześniej w małej ilości wody, jeśli dodamy bezpośrednio do kremu mogą się zrobić grudki).
  3. 10 ml kremu wystarcza mi na 2 tygodnie, więc jest to idealna objętość dla kremu bez emulgatorów i konserwantów. Wszystkie składniki są dzięki temu cały czas świeże - nie jak te, które leżą rok czy dwa na półce sklepowej. Ekstrakty zachowują swoją pełną moc przez cały okres użytkowania.
  4. Stosujemy zasady takie, jakie dotyczą kremów bez konserwantów, stabilizatorów i ulepszaczy (czyt. odpadków).
    Krem trzymamy w lodówce max. 10-14 dni, z dala od dostępu światła. Wszystkie pojemniki, jakich używamy powinny być odkażone spirytusem lub wyparzone gorącą wodą. Używamy wody destylowanej.
  5. Na koniec można dodać 3 kropelki olejku eterycznego herbacianego. Dla zapachu i dodatkowego działania przeciwbakteryjnego.


Lekki krem przeciwzmarszczkowy na wągry
DIY Przepis na Domowy Krem  na dzień do twarzy dla skóry tłustej, trądzikowej na rozszerzone pory pod makijaż  z niezmydlalną frakcją sojową zrób to sama, domowej roboty, jak zrobić krem bez emulgatora. Jak zrobić samemu krem w domu do twarzy, lekki dla skory trądzikowej, trądzik podskórny, krem dla cery tłustej, który się nie świeci na twarzy.Ekstrakt z Acai, Gliceryna, Witamina B3, Niacynamid, witamina B5, Hydrolizowane proteiny owsa.


Krem do twarzy przeciw zaskórnikom
Domowy Lekki krem do twarzy dla skóry trądzikowej na zaskórniki bez emulgatora na włóknach pomarańczy na dzień do twarzy DIY zrób to sama, domowej roboty, jak zrobić krem bez emulgatora. Niezmydlalna frakcja oleju sojowego - matująca. Przepis krok po kroku półprodukty kosmetyczne Jak zrobić samemu skutecnzy krem w domu do twarzy, lekki dla skory trądzikowej, trądzik podskórny, krem dla cery tłustej, który się nie świeci na twarzy.


Jak zrobić krem na pryszcze


Nie wyrażam zgody na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości publikacji mojego autorstwa (tekstu, zdjęć oraz filmów) bez mojej pisemnej zgody





Receptura na serum:

Flavo C Auriga Forte serum z witaminą

Serum z witaminą C


Flavo c auriga 15%. Serum z witaminą C domowe. jak zrobić serum z kwasem askorbinowym w domu. Przepis jak zrobić serum do twarzy DIY. Blog o kosmetykach domowej roboty. Działanie, efekty.

Przepis na 15% serum antyoksydacyjne, ulepszone



Krem do twarzy przeciw zaskórnikom

Niezbędne informacje przy produkcji serum z witaminą C DIY.

Z czym można łączyć witaminę C, a z czym nie łączyć?.


Jak zrobić krem do twarzy w domu

Wpływ wolnych rodników na naszą skórę.


Dlaczego się ich boimy i czy słusznie?




Post bierze udział w akcji
zBLOGowani.pl

96 komentarzy:

  1. O przekażę to info przyjaciółce :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sprawa! Chętnie zrobiłabym sobie taki krem, ale mam zasadnicze pytanie: skąd brać składniki? Świetny blog. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i dziękuję :) Na początek można zacząć kupować w sklepach z półproduktami kosmetycznymi np. beautyever.pl, zróbsobiekrem.pl, naturalissa.pl , mazidla.pl, ecospa.pl. Niestety włókna pomarańczy znalazłam tylko na zrobsobiekrem.pl, a bez nich kosmetyk nie stworzy emulsji. Na początek możesz więc zrobić zakup tam, jednak nie widzę u nich ekstraktu z nasion acai, ale z powodzeniem możesz zamienić na ekstrakt z nasion winogron, również silnie antyoksydacyjny i anty-aging. Sprawdzone :)

      Usuń
    2. Hej a co można zastąpić hydrolizowane nasiona owsa?

      Z góry dziękuje.

      Usuń
    3. Witaj, podobne pytanie zadała jakiś czas temu Anonimowa. Możesz dodać np. ekstraktem z soi, też bardzo dobry ekstrakt. Dobrym wyjściem też byłby ekstrakt z owoców winogron, szczególnie jeśli będziesz używała krem na dzień. Ale łatwiej mi będzie, jeśli napiszesz co masz do wyboru.

      Usuń
    4. Er vish, czyli zamiast ekstraktu z nasion acai i hydrolizowanych nasion z owsa mogę połączyć ekstrakt z nasion winogron z ekstraktem z nasion soi?

      Usuń
    5. Myślę, że możesz. Nie widzę, żeby ekstrakty miały się gryźć, oba dzialają antyoksydacyjnie, więc będą nadawać się na dzień. Co prawda nie widziałam nic o synergii działania tych dwóch ekstraktów, ale też nic, co wskazywaloby, że ich połączenie miałoby być niekorzystne. Myślę, że możesz spróbować.

      Usuń
    6. Dziękuję :) Twój blog jest kopalnią wiedzy, bardzo Cię podziwiam!

      Usuń
    7. Dziękuję bardzo, nie ma za co :)

      Usuń
    8. Er vish, czytałam trochę o tym, że twarz się oczyszcza podczas przechodzenia na naturalną pielęgnację/dodawania. Krem przy pierwszych dniach używania nawilżył skórę i zniknęły syfy. w kolejnych dniach na czole zaczęła się robić jakby kaszka - wysyp małych, podskónych grudek. czy to może oznaczac to oczyszczanie i poczekać aż przejdzie?

      Usuń
  3. Czy kwas mlekowy można zastąpić innym kwasem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możesz zastąpić np. kwasem cytrynowym lub jabłkowym. Czy masz na myśli jakiś konkretny kwas?

      Usuń
    2. Kochana Er Vish, a czy może być kwas kojowy?

      Usuń
  4. Przypadkiem wpadłam na Twój blog- Świetny i konkretny!!! Mam tak jak ty dosyć sklepowych kremów- zapychają strasznie ( mam cerę trądzikową - suchą), nie mam doświadczenia w ich "produkcji" , bardzo bym chciała zrobić taki krem ( jak najbardziej lekki (bardziej serum, żel niż krem)bez zbędnej chemii- taki jak twój!) z następujących produktów: wiatmina B3, D-pantotenian wapnia, ekstrakt z lukrecji, olej konopny, alantoina, nmf, kwas laktobionowy, mleczan sodu, glukanolakton. Problem w tym że nie wiem jakie powinny być proporcje (jak najprościej odmierzyć wagowo poszczególne składniki np tak jak TY w strzykawce?), czy można łączyć te substancje ze sobą, czy nie jest za dużo skłądników i jakie powinno być ph?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, słodki komentarz widzę, że dzielimy jedną pasję:) Możesz spróbować na przyklad takiej receptury: 12% oleju konopnego, 4% witaminy b3, 5% d-pantotenian wapnia, 0,5% alantoina, 3% NMF, 3% kwas cytrynowy (zwykły, spożywczy) i mleczan sodu dla ewentuanej regulacji pH. Na 20 gram kremu będzie to:
      2,4g oleju konopnego, 0,8g witaminy b3, 1g d-pantotenianu wapnia, 0,1g alantoiny, 0,6g NMF, 0,6g kwasku cytrynowego+ x g mleczanu sodu dla ustalenia pH. Wody destylowanej dodasz więc 14,5 g (minus ilość mleczanu sodu, jaką użyjesz).

      Nie stosowałam dokladnie takiej mieszanki, ale powinna się sprawdzić. Jeśli masz cerę trądzikową dobrze byłoby też dodać 2% olejku z drzewka herbacianego (silnie antyspetyczny). Mogłabyś też np. dodać 2% gliceryny aptecznej. pH tej mieszanki powinno wynosić około 5 do 5,5, dla Ciebie będzie to dobre rozwiązanie, bo niższe pH blokuje rozwoj bakterii, poza tym takie pH jest odpowiednie dla wszystkich składników i cery.

      Tylko pasuje Ci mieć jakiś emulgator lub włókna pomarańczy, inaczej faza wodna i tłuszczowa (olej konopny) będą się rozdzielać, nie wymieszają się i nie stworzą kremu tylko brejkę :)

      Zawsze najlepiej odmierzać składniki na wadze, tak jest dokładniej. Ja stosowałam podziałkę na strzykawce, dla tych, którzy nie mają wagi, ale takie odmierzanie jest mniej dokładne ze względu na różne gęstości składników, a co za tym idzie różną wagę dla tej samej objętości.

      Przepis podałam z przeznaczeniem dla skóry bardziej w stronę tłustej (tylko 12% oleju konopnego) , ale tak naprawdę swoją idealną zawartość procentową oleju w kremie musisz przetestować sama. Jeśli się będziesz świecić, to zmniejsz ilość oleju, choć po takiej ilości raczej nie powinnaś. Olej konopny to dobry wybór, sama go chętnie stosuję, ma dobry skład kwasów tłuszczowych i znajduje się w grupie olejów, które mają najmniejsze zdolności komedogenne.

      Usuń
  5. straszne....przeleżeć 2-3 lata...od tej pory sprawdzam datę produkcji

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, wypróbowałam powyższy przepis, kolejność dokładnie taka sama, niestety emulsja mi się "zwarzyła". Co mogłam zrobić nie tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy zaczęłaś od dodawania fazy olejowej w kolejności: olej-witaminaE-włókna pomarańczy-odczekac chwilę - dodanie pozostałych składników?
      Hmm.. dziwne, robiłam dziesiątki razy krem o takim samym lub podobnym składzie nigdy mi się krem nie zwarzył na włóknach pomarańczy. Zdarza mi się czasem ukręcić faila ale na standardowym emulgatorze, nigdy na włóknach. Trzeba dobrze wymieszać, bo konsystencja nie jest tak fajnie śmietankowa jak po emulgatorach, ale zawsze mi się łączyła. Jedno wiem z doświadczeń własnych - nie warto łączyć wosku pszczelego z włóknami, bo tutaj się to nie sprawdza.
      A czy zmnieniałaś coś w recepturze, np. ilość frakcji niezmydlalnej?
      Jeśli wszytsko było jak w przepisie (choć składniki powinny się polączyć nawet, gdybyś lekko zmieniła proporcje fazy olejowej do wodnej) to jedno, co mi przychodzi na myśl to zbyt różne temperatury dodawanych składników. Może któryś ze składników wyciągnęłaś z lodówki, gdy tymczasem inny miał temperaturę pokojową lub wyższą?

      Usuń
  7. Zaczynam kojarzyć, że witamina E miała o wiele niższą temperaturę od pozostałych składników, trzymam ją w lodówce, no i nie odczekałam aż włókna zadziałają na oleje. Składników nie zmieniałam, proporcji trzymam się ściśle wg przepisu. Jestem początkująca, dlatego staram się nie zmieniać składu w Twoich przepisach, są dla bardzo pomocne i odpowiednie, cera moja uspokoiła się. Ale w dalszym ciągu mam z nią problem, jest przesuszona a zarazem błyszcząca, rozszerzone pory i pękające naczynka, kosmetyki słabo się wchłaniają. Czy jest możliwe stworzyć recepturę/ serum do takiej właśnie cery? Byłabym wdzięczna za odpowiedź i ewentualnie za przepis. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czym można zamienić hydrolizowane proteiny z owsa? Chciałabym zrobić zamówienie w jednym miejscu, a w zrobsobiekrem.pl niestety tego nie ma. Będę wdzięczna za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolizowane proteiny owsa są o tyle fajne, że wspomagają stworzenie emulsji , bo działają jak ko-emulgator. Ładniejsze emulsje wychodzą w połączeniu włókna pomarańczy+ hydrolizowane proteiny owsa. Możesz zamienić na przykład na ekstrakt z soi (krem powinien wyjść dość podobny, bardzo lubię soję, ma własności ujędrniające) , z winogron, żeby zyskać na wartościach antyoksydacyjnych, albo ekstrakt z zielonej herbaty.

      Usuń
  9. To mój pierwszy "samodzielny" krem i trochę się pogubiłam - tu trzeba dodać wodę? Ile, kiedy?

    Robiłam wczoraj i pierwsza porcja - bez wody, bo ściśle według przepisu - wyszła dużo za gęsta i "ziarnista" i tylko 3g. Stwierdziłam, że skoro ma być 10ml to dodam 7ml wody destylowanej, ale już po 4ml wszystko pływało, po wymieszaniu się zwarzyło, na szczęście udało mi się jakoś rozmieszać, dodałam gumę ksantanową i nawet przypomina to krem, ale z tą wodą nadal mam zagwozdkę :)

    Usuri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że woda musi być, a ona gdzieś mi zniknęła w tej tabeli :) trzeba uzupełnić wodą 69,5%, więc 6,95 grama. Dziękuję Usuri, że zwróciłaś na to uwagę, już dopisuję.

      Dlatego się zwarzyło, plywało, bo najkorzystniej jest dodać składniki fazy olejowej + włókna pomarańczy. Odczekać. Dodać wodę. Odczekać moment, rozmieszać. A potem dodawać ekstrakty i resztę. Jeśli połączyłaś wszystko od razu bez wody to na pewno ciężko Ci bylo to rozmieszać.

      Usuń
    2. Kochana, dziękuję Ci za odpowiedź! Jak mówiłam, to mój pierwszy krem i brak wody nie zaświecił żadnej lampki alarmowej:) Dziś spróbowałam ukręcić go znowu, już w odpowiedniej kolejności, odczekałam 2 minuty mieszając, później dodawałam bardzo powoli wodę, ale niestety znowu się zważył. Chyba popełniłam ten sam błąd, co czytelniczka powyżej - część składników była z lodówki. Jutro kolejna próba po ujednoliceniu temperatur, nie ma bata, musi w końcu wyjść!

      Usuri

      Usuń
    3. Witaj Usuri, dawno nie pisałaś :) Wyjaśnię Ci więc dokładnie jak wygląda robienie kremu w jednym kubku na włóknach pomarańczy. Zazwyczaj jest tak, że jak dodasz oleje + włókna pomarańczy i rozmieszasz a potem dodasz wodę to krem wygląda jakby się zwarzył. Tak jak na tym zdjęciu w podpunkcie 5. I tutaj trzeba trochę dłużej pomieszać, najlepiej użyć mikserka - spieniacza do mleka, to trwa wtedy kilka minut (coś około 3 do max. 5 minut). Wstępnie wydaje się jakby to się miało nie połączyć, ale się połączy. I wtedy dodajesz resztę składników, ekstrakty powoli, stopniowo,bo lubią się sklejać.
      I tak na marginesie, ale to już moja uwaga na podstawie wykonywania innych kremów na włóknach pomarańczy, z inną recepturą. Czasem zdarzało mi się, że krem wyglądał jakby się zwarzył, ale wystarczyło pomieszać mikserkiem dlużej i wszystko się w końucu łączylo. Zawsze.
      Ale wiesz, skoro Ci nie wyszlo poprzednim razem to zrób sposobem na dwa kubki, wtedy mi się nigdy nie "zwarzało". Czyli według czterech kroków powyżej (z pierwszego sposobu).

      Usuń
  10. Wpis super, co prawda myślałam że robienie własnego kremy będzie trochę prostsze :) ale widać, że znasz się na rzeczy. Ja już od jakiegoś czasu staram się używać tylko kremy naturalne, ostatnio ten: http://beorganic.com.pl/sklep/krem-do-twarzy.html ale tak i tak zbieram się, żeby spróbować zrobić coś własnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba od razu zaczynać od receptur emulsyjnych, można zacząć od tych jednofazowych, ale zobaczysz, szybko się zorientujesz o co chodzi w robieniu kremów. Moja twarz od ponad roku nie dotknęła nic z kupnych kosmetyków, ani kropli i wyszło jej to na dobre. Bez porównania, zresztą to obiektywna opinia moich znajomych, które dzięki temu też się nakręciły na robienie kosmetyków DIY :)

      Usuń
  11. Mam takie nietypowe pytanie, mogłabys polecic jakaś dobrą wagę? Tak aby byla wystarczająca, a żeby niepotrzebnie nie przepłacac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że nie chcę Cię niepotrzebnie wpędzać w zakup wagi, ktorej nie sprawdziłam. Ja do tej pory miałam dwie wagi jubilerskie jak na filmikach, czyli takie, jakie ma większość dziewczyn, które domowym sposobem robią kosmetyki. Są najtańsze i najpopularniejsze, na allegro znajdziesz już za 12-13 zł z przesyłką. U mnie w mieście w domu handlowym sprzedają tą wagę za 35 złotych. Nie jest to dobra waga szczerze mówiąc, jest delikatna, tzn. trzeba uważać, żeby nie dostarczać jej wstrząsów. Pierwszą jaką miałam zalałam herbatą :) i przestala działać, kupilam drugą i mimo, że jest to chińszczyzna działa już jakieś 8 miesięcy, na razie mi wystarcza i waży wystarczająco dobrze. Mam z dokładnością do 0,01 grama, zakres do 200 gram i też o takich parametrach Ci polecam.

      Usuń
  12. Hej Trafiłam na Twój blog szukających informacji o kwasach. Mam cerę mieszanka w kierunku tłustej. Co chwilę wyskakują mi jakieś niespodzianki. Mam też rozszerzone pory i liczne zaskorniki na czole brodzie nosie. Chciałabym jeśli znajdziesz troszkę czasu abyś pomogła mi w ustaleniu receptury na krem/tonik/serum który zawieralby kwas salicylowy i migdałowy I co oczywiście sama uważasz. Proszę o pomoc i z góry dziekuje i czekam na odp. Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dorotko :) W ciągu tygodnia, może półtora zrobię recepturę na tonik lub inny specyfik na rozszerzone pory, opiszę dokładnie proporcje. Zastanowię się może nad serum, muszę przemyśleć przepis tak, żeby był jak najbardziej odpowiedni, a nie wysuszał skóry. Spróbuję poszperać za badaniami, które będą potwierdzały połączenia składników. Myślę, że będzie to dość prosta receptura.

      Usuń
  13. Co powiesz na odkazanie narzędzi pirosiarczynem ? Jestem teraz za granicą i nie mogę nigdzie znaleść spirytusu a odkazanie wrzatkiem w przypadku plastikowych części jest problematyczne :) pirosiarczyn to jedyna substancja odkazajaca jaką posiadam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też nie wyparzam plastikowych elementów we wrzątku, bo poza tym, że zmieniają kształt w wyniku naprężeń, to podczas podgrzewania plastiku mogą zacząć się wydzielać bis fenole lub ftalany, które mają szkodliwy wpływ na zdrowie. Możesz odkażać pojemniki pirosiarczynem, ale po takim odkażeniu przepłukaj pojemnik wodą destylowaną. Ja sama nie stosowalam jeszcze pirosiarczynu do dezynfekcji pojemnikow, odkażam pojemniki spirytusem, ale tyle się tego odkaża, że to droga zabawa.

      Usuń
  14. Hej, a co myślisz o składzie tego kremu? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=76848
    Czy widzisz tam składniki, które zgodnie z Twoją wiedzą mogą zapchać skórę mieszaną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U góry w składzie mamy olej sojowy i z winogron co oznacza, że jest ich najwięcej. W skrocie oleje nieschnące nie są zalecane dla skóry trądzikowej, bo zapychają, używa się tutaj olejów nieschnących. Są jeszcze połschnące. Uwielbiam olej sojowy, ale do ciala, bardzo dobrze nawilża, ale należy on do grupy półschnącej, winogronowy do schnącej.
      Teoretycznie, jeśli masz cerę mieszaną, a nie typowo trądzikową może Cię nie skrzywdzą o ile nie masz skłonności do zmian zapalnych a jedynie do zaskórników. Oba te oleje zawierają przewagę omega 6, które bywają promotorami do zmian zapalnych dla osób, które mają do nich skłonność.
      Oprócz tego zapychające mogą być Glyceryl Stearate, Sodium Stearate, Cetearyl Alcohol, co nie oznacza, że muszą Cię zapchać, nie wiadomo w jakim stężeniu występują.
      Podsumowując skład jest dość nieskomplikowany, nawet nie taki zły (choć kilka składników bym ograniczyła) ale ten krem na pewno zaskórników nie zlikwiduje, a może (zależy od tego, jaką masz cerę) spowodować zapchanie porów. Mnie by zapchal na 100%, boję się takich składów i unikam szerokim łukiem. Ale ja mam inną skórę niż Ty. Mam cerę mieszaną/normalną, ale mam skłonność do trądziku torbielowatego, który prawie zupełnie zlikwidowałam kosmetykami diy poza jedną gulką, jaka pojawi się raz na kilka miesięcy. Dopóki używałam kremów z podobnymi składami takie gulki (a nawet gule) wyskakiwaly mi cały czas, jedna za drugą.

      Usuń
    2. Mam cerę mieszaną ze strefą t, walczę głownie z zaskórnikami na nosie. Odkąd używam hydrolatu oczarowego i kremu effeclar wyskoczyło mi trochę zmian zapalnych nad ustami, na brodzie i podskórne krostki na czole, wcześniej miałam tylko pojedyncze pryszcze na czole (zwykle jeden)- myślę, że po prostu skóra się oczyszcza, stąd taki efekt i to pewnie minie. Właśnie na noc używam effeclar k do złuszczania i oszczyszczania porów z kwasem salicylowym, a na dzień szukam jakiegoś ultralekkiego nawilżacza (może również odżywiać) w rozsądnej cenie. Z tych półproduktów, które są potrzebne do stworzenia kremu wg Twojej receptury, nie posiadam w domu nic, więc musiałabym wszystko kupić, i sam koszt wyniósłby kilkadziesiąt złotych bez przesyłki.
      Mam w domu mocznik, witaminę C, siarkę (msm), gumę ksantową, żelowy roztwór kwasu hialorunowego, karagen, olej słonecznikowy, (choć mogłabym sie szarpnąć na jakiś jeszcze)- da się coś z tego ukręcić?
      Myślałam jeszcze o takich kosmetykach:
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=48782
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=56641

      Aczkolwiek jeden ma masło shea, a drugi olejek arganowy

      Usuń
  15. http://mazidla.com/receptariusz/kremy-do-twarzy/bazowy-krem-do-twarzy-biobaza--kwas-hialuronowy--witaminy--proteiny-dla-cery-tustej-i-mieszanej.html

    Co myślisz o takim kremie dla cery mieszanej zaskórnikowej? Przy założeniu, że wybiorę hydrolat oczarowy, ekstensynę i ekstrakt z zielonej herbaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieskomplikowane, dobre połączenie. Bardzo lubię ekstrakt z zielonej herbaty, choć hydrolat oczarowy solo trochę mnie wysuszał, ale tutaj jest tylko 5%.Ja zwiększyłabym tylko ilość niacynamidu do 4,5%. Jaki olej zamierzasz dobrać?

      Usuń
    2. olej z pestek malin.A można zrezygnować z ekstraktu z rozmarynu? trzeba wtedy zmieniać proporcje innych składników? Jaki inny hydrolat proponujesz?

      Usuń
    3. Lepiej,żeby ekstrakt tam został, ale możesz zrezygnować. Jeśli tak to dodaj zamiast niego witaminę E (może być z kapsułki), dobrze aby w kremie był składnik blokujący wolne rodniki. Tak, jeśli zrezygnujesz z rozmarynu, to powinnaś dodać o 0,03 g więcej oleju (czyli 1,03g oleju) - w praktyce jest to tak mała ilość, że zmieści się w błędzie wykonania kremu (dokładność wag jubilerskich wynosi zazwyczaj 0,05g). Masz cerę zaskórnikową, więc pozostań przy hydrolacie oczarowym, to dobry hydrolat dla takiej skóry, po prostu solo mógłby Cię wysuszyć, ale tutaj proporcje są ok.

      Usuń
    4. Dzięki wielkie. Chyba jednak zostanę przy ekstrakcie, a jeśli odpuszcze sobie proteiny, to muszę zmieniać proporcje pozostałych składników? I jeszcze: czy nie można po postu wymieszać energicznie tych składników bez użycia tego minimiksera?

      Usuń
    5. A i jeszcze: witamina c jest ponoć bardzo silnym antyoksydantem, silniejszym nawet od wit. e, nie można użyć jej zamiast tego ekstraktu?

      Usuń
    6. Jeśli opuścisz proteiny, to powinnać zwiększyć udział hydrolatu albo kwasu hialuronowego o tą wartość, czyli dodać hydrolatu 6,37 grama. Na pewno jesteś w stanie ręcznie wymieszać składniki, tylko trzeba dość szybko mieszać, nie potrzeba spieniacza. Ja długo pracowałam ręcznie mieszając i kremy wychodziły. Tak, witamina C to mocny antyoksydant, ale w tym połączeniu składników lepiej jej nie dodawać. Jeśłi nie masz innego zamiennika, który sprawowałby funkcję chelatacyjną zawsze możesz zastosować kwasek cytrynowy, on też jest antyoksydantem, choć nie tak mocnym jak np. EDTA.

      Usuń
    7. Mam jeszcze hydrolat neroli i może go wybiorę, zamiast oczarowego, lepiej się sprawdzi w kremie nawilżającym. Czyli tak, zamiast protein daję więcej hydrolatu neroli, a zmiast ekstraktu z rozmarynu tyleż samo kwasku cytrynowego (czyli 0,03g)? Nie można pominąć tego składnika? Boję się, że kwasek cytrynowy zmieni ph kremu. W sumie sam olej z pestek malin też ma działanie antyoksydacyjne, mogę zwiększyć jego ilość kosztem hydrolatu. Mam jeszcze gumę ksantową do zagęszczenia, jeśli zajdzie taka potrzeba, ma ona wpływ na ph kremu?

      Usuń
    8. I czy można się obejść bez termometru do wody? W przepisie wskazane są 2 tem.- 70-75 st, z tego co wiem można takową tem. uzyskać łącząc wrzątek z wodą o temp pokojowej w proporcji 2:1 i 0st.- to chyb można zmierzyć zwykłym termometrem.

      Usuń
    9. A jeśli zwiększe ilość niacynamidu do 4,5% to kosztem hydrolatu?

      Usuń
    10. Biobaza jakoś nie chciała rozpuszczać się w oleju, w przepisie jest 1g oleju ( ja dałam 1,03, bo pominęłam ekstrakt) i 0,6 biobazy, biobazę kupiłam na ecospa, a przepis na krem pochodzi z mazideł, skład ten sam, na opak. jest informacja, żeby dozować 2-8%, myślałam, że to jednak jakaś inna bioaza niż ta z mazideł, ale wszystko się zgadza, tam też radzą dozować 2-8%- czy to wartość przeliczona na cały krem czy tylko fazę tłuszczową?. Mogę więc zmienić ilość biobazy bez konieczności zmieniania proporcji innych składnków?

      Usuń
    11. już jest ok, udło się :) Podgrzałam do jeszcze wyższej temperatury

      Usuń
    12. Czyli już zrobiłaś krem widzę :) i jak wyszedł?
      Tak, bez termometru też możesz zrobić krem, zaleca się termometr po to, żeby nie przegrzać mieszanki, jest to ważne czasami, jeśli chodzi np. o przegrzanie olejów roślinnych.
      Tak, teoretycznie mniej więcej łącząc wrzątek z wodą o temp. pokojowej w stosunku 2:1 uzyskasz około 70 stopni, czasem lekko ponad. Tak, możesz zwiększyć ilość niacynamidu kosztem hydrolatu do 4,5%. Ilość emulgatora przedstawia się proporcją do calości kremu, a nie tylko do fazy olejowej. Zazwyczaj zwiększa się ilość emulgatora im krem jest cięższy. Choć ilość 6% emulgatora to słuszna porcja dla dziesięciu procent oleju,to nie radziłabym radykalnie zmieniać ilości biobazy, bo krem może się rozwarstwić. Jeśli bardzo Ci zależy to może do 5%, trzeba by sprawdzić. Tak, powinnaś wówczas zmienić proporcje.

      Usuń
    13. udało się. podgrzałam mocniej i szybko się rozpuściło, wcześniej mimo uporczywego mieszania nie chciało. mam nadzieję, że nie przegrzałam oleju. zminiłam trochę proporcje: hydrolat:6,2, kwas h. 1, faza b: olejek:1,1 biobaza 0,6, faza c: hydrolat 0,5,niacynamid 0,4, d-panthenol 0,2. Moja waga mierzy z dokładnośćią do 1 miejsca po przecinku nie miałam możliwości zważyć np. 1,03, tylko 1,1, dlatego tak zmieniłam proporcje. Planuję używać go nadzien, po oczyszczeniu skóry i przed filtrem, a na noc oliwkę z kwasem salicylowym. Planowałam oczyszczać skórę takim żelem: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=61509
      możesz zerknąc na składniki? nie mam czasu bawić się w ocm, a ten żel, mimo że z półki sklepowej wydaje mi się bardzo ok.
      I kwestia filtrów:używam antheliosa, ma najwyższą ochronę ppd (przed uva) z kremów dostępnych na rynku. Ale czytam teraz o kwasie alfa-liponowym "Kwas α-liponowy jest bardzo silnym antyoksydantem, około sto razy silniejszym niż kwas askorbinowy - witamina C. Skutecznie chroni przed wpływem promieniowania UV i przed działaniem wolnych rodników tlenowych"- nie wiem, nistety, jak silna juest ta ochrona i przed jakim uv chroni ten kwas- mnie zależy na ochroną przed promieniowaniem ava, bo to ono prowadzi do starzenia się skóry. Czy to nie jest tak, że promieniowa nie uva uruchamia wolne rodniki i to one prowadzą do fotostarzenia? Czy blokera przeciwsłonecznego nie mozna zastąpić silnym antyoksydantem ,który będzie walczył z wolnymi rodnikami czy to dwie niezalleżne kwestie?

      Usuń
    14. a dałoy się zastąpić biobazę włóknami pomarańczy? Chcę zrobić krem na zimno, żeby mieć pewność, że nie przegrzałam oleju z pestek malin, trzeba byłoby zmieniać proporcje składników?

      Usuń
    15. Mam nadzieję, że da się, bo zmówiłam już włókna.

      Usuń
    16. A ekstrakt z aloesu (zatezony x10) nie pogryzie się tu z niczym?

      Usuń
  16. Witam! jako mało doświadczona w kręceniu kremów mam kilka pytań: gdzie kupić wit. B5? nie widzę w zsk, e-naturalne ani beautyever. Mogłabym do takiego kremu dolać sobie z 5% takiego ekstraktu https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ekstrakt-przeciwtradzikowy/96? Nie pogryzie się z pozostałymi składnikami? I ostatnie: czy mogę glicerynę zastąpić d-pantenolem? Pozdrawiam i gratuluję wiedzy oraz zapału do dzielenia się nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno skład ekstraktu przeciwtrądzikowego jak i ekstrakty z acai i owsa zawierają kilkadziesiąt rożnych substancji chemicznych i nie wiadomo, które czasem przereagują. Ale ekstrakt z lukrecji bywa w recepturach łączony zarówno z ekstraktem z acai jak i z ekstraktami z owsa, więc tutaj nie ma przeciwskazań. Prawdopodobnie z pozostałymi składnikami też nie powinno być problemu, myślę, że możesz spróbować włączyć ekstrakt w ten przepis.
      W przepisie jest zarówno d-pantenol jak i gliceryna, więc możesz po prostu użyć 5% witaminy B5 i zrezygnować z gliceryny. W miejsce gliceryny dodać 2% ekstraktu przeciwtrądzikowego.
      Dziękuję :)

      Usuń
    2. A, gdzie kupić wit B5.
      Podaj mi e-mail np. przez formularz kontaktowy po prawej stronie, to napiszę Ci gdzie ja kupuję d-pantenol

      Usuń
  17. Witam, po jakimś czasie używania tego kremu pojawiła mi sie okropna wysypka uczuleniowa i zastanawiam sie czy może to być reakcja alergiczna na gumę ksantanowa ? To jest jedyny składnik który mógłby mnie uczulic a przynajmniej tak mi sie wydaje, poniewaz każdy z pozostałych skladnkow kiedys spotkałam na swojej kosmetycznej drodze.... Hmm no cóż zobaczę co lekarz powie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Wiesz, bo pisałaś że wysypka wyszła Ci też po toniku z glukonolaktonem, może problem tkwi gdzie indziej? Jeśli nie, to prawdopodobnie któryś ze składników Cię uczula, być może guma ksantanowa, ale może być i tak, że nie tolerujesz np. ekstraktu z owsa. Prawdopodobnie mogłoby tak się zdarzyć, jeśli miałabyś np. nietolerancję na gluten. Pytałaś już lekarza co to może być?

      Usuń
  18. Zastanawiam sie czy mogłabym zrezygnować z gumy w tym kremie i używać go np jako serum...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pewnie że możesz z niej zrezygnować, często robię ten przepis właśnie w formie płynnej bez gumy ksantanowej.

      Usuń
  19. Na początku myślałam, że uczulenie to sprawka toniku ponieważ używałam go równolegle z kremem, ale po kilku dniach uczulenia kiedy juz odstawilam wszystkie kosmetyki i wysypka prawie znikła, nałożyłam na noc mój krem, który wiem, że zawierał odrobinę za duzo gumy, ale wtedy olalam temat i nazajutrz wielkie BUM ze zdwojoną siłą... Także zakładam, że to wina gumy a raczej jej nadmiaru ponieważ nie mam uczulenia na gluten, a każdy z pozostałych składników codziennie mam chociażby w swojej diecie. Dziękuję za rady teraz w ogóle boję co kolwiek używać i jestem baardzo ostrożna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko może uczulić. Nie uczula tylko woda demineralizowana i krzem.

      Usuń
  20. Witam chciałabym zrobić ten krem, mam pytanie mogę zastąpić proteiny owsa kolagenem i elastyną? https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Kolagen-i-elastyna/202 Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Możesz zastąpić owies kolagenem z elastyną. Proteiny owsa wspomagają działanie emulgujące głównych emulgatorów. Jeśli w tym przepisie (tutaj nie ma emulgatorów) zrezygnujesz z nich to mieszanka może mieć delikatnie inną (mniej dogodną) konsystencję, ale w niewielkim stopniu - owies nie jest emulgatorem, więc nie musisz się martwić.
      Jedna uwaga, jeśli dodajesz kolagen lub elastynę do kosmetyku wówczas warto go zakonserwować, bo inaczej jego przydatność będzie wynosiła co najwyżej kilka dni - krem szybciej się psuje.

      Usuń
    2. A czy można zastosować konserwant w podanej przez Ciebie recepturze?
      Jaki jest najmniej szkodliwy i w jakiej proporcji należałoby go dodać? Czy nadal konieczne jest wtedy trzymanie kosmetyku w lodówce i jak długo można go używać?

      Usuń
  21. Witaj. Dzięki twoim radom i wolnej chwili od dziecka :) zrobiłam na nowo Flawo i rewelacja- udało się bez problemu. Dodając każdy kolejny składnik wystarczyło dobrze wymieszać. Na koniec jak dodałam wit.C to również dobrze ją wymieszałam aż się rozpuściła, uregulowałam ph mleczanem, w sumie 0,6g :))))
    Olejek również rewelacja, choć następnym razem dam mniej kwasu liponowego (w sumie dałam 1g) bo za bardzo piecze -ale trwa to z 1min i potem super. Efekty po 2 użyciach powalające, nie spodziewałam się aż takiej zmiany.

    Teraz szykuje się do zakupu półproduktów na ten krem. Będę go stosować na dzień a mam cerę raczej mieszaną. Chciałabym zamówić w jednym sklepie półprodukty i czy: proteiny owsa mogę zastąpić ekstraktem z soi oraz ekstrakt z Acai np. ekstraktem z owoców malin lub ekstraktem z soku truskawki czy też ekstrakt z zielonej herbaty - który leprzy ??? . Nie chciałabym używać ekstraktu z winogron bo użyłam go w flawo.
    Czytałam Twoje komentarze, że można użyć e.soi zamiast protein owsa ale co sądzisz o tym jak zamienię te dwa składniki z przepisu? I czy mam ich użyć w takich samych ilościach jak w przepisie czyli ekstraktu z soi 0,2g i np. ekstraktu z malin 0,2g ? Czy używając tych składników krem nie wyjdzie klejący i czy konsystencja będzie właściwa??

    No i będę robić również serum Q10. Co sądzisz jak będę używać krem na dzień, o którym pisałam powyżej codziennie, na noc przez 2tyg Flawo a potem przez kolejne 2tyg Serum Q10 (i tak na przemian co 2tyg) i co trzy dni zamiast serum to olejek.
    Mam zaskórniki i mocno rozszerzone pory bo lubię niestety wyciskać ... do tego 30lat więc myślę by zacząć używać czegoś od zmarszczek. Na blogu jest wiele świetnych kosmetyków aż gubię się czego używać do swojej buzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj super, że wyszlo i działa :) Tak, możesz zamienić oba składniki na raz, zamiast protein owsa dodać ekstrakt z soi, cenię go, zawiera roślinne fitohormony jest składnikiem o działaniu przeciwzmarszczkowym. Tutaj najlepszy byłby ekstrakt z herbaty, ma mocne działanie antyoksydacyjne i wspomagające kuracje na trądzik.
      Ekstrakty mogą w niewielkim stopniu różnić się poziomem 'kleistości' ale różnica nie powinna być duża. Jeśli drażniłaby Cię kleistość zmniejsz poziom ekstraktów do 1,5% (oba). Możesz ewentualnie dodać 1 do 2% betainy, jeśli masz, może ona zmniejszyć to odczucie. Teraz na zimę używam lekko zmienionej receprury, ale nie pamiętam, żeby ten krem się kleił, byłam z niego zadowolona. Ja później zrobiłam z niego bardziej serum - to znaczy nie dodawałam gumy ksantanowej, bo mam bardzo podatną na świecenie twarz.
      Pantenol można zazwyczaj kupić o skladzie pantenol75% + woda 25% lub pantenol 75% + gliceryna 25%, jeśli miałabyś tą drugą wersję to nie dodawaj już gliceryny, bo krem mogłby się już za bardzo lepić.
      Jeśli dodasz ekstraktu z herbaty krem będzie miał inny kolor, pewnie trochę 'brudniejszy', bo ekstrakt ma brązowopomarańczowy kolor. Ale na twarzy raczej nie będzie tego widać.
      Tak, możesz sobie robić taką zamianę co dwa tygodnie to lepsze rozwiązanie niż używanie każdego specyfiku np. pół roku. Choć ja zazwyczaj robię dwa serumy i stosuję co drugi lub trzeci dzień serum z witaminą C, a w następny dzień serum odżywcze/anti-age.
      :)

      Usuń
    2. Zrobiłam krem, zamiast acai i owsa dałam ekstrakt z soi i owoców malin. Krem wyszedł super. Rzeczywiście jest delikatnie przybrudzony przez to że ekstrakt z malin jest ciemniejszy,ale na twarzy ładnie się wchłanie i nie pozostawia kolorowej powłoki. Następnym razem spróbuje zamiast ek.z malin dać z zielonej herbaty.
      Świetny blog,dziękuje za Twoje odpowiedzi. I rzeczywiście po udanym zrobieniu pierwszego kosmetyku (akurat flawo), potem kolejnego, potem kolejnego i tak się wkręciłam, że powoli eliminuje wszystkie drogeryjne, nie działające "świństwa" ;))))

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  22. Witam mam pytanie, jakie mogę jeszcze dodawać(zamienić) do tego kremu ekstrakty tak aby nie był zbyt ciemny. Jeśli zamiast protein dodam inny ekstrakt np. myślałam tutaj o jakiś jasnych ananas, banan, mango, papaja. Sama dodałabym któryś, ale nie wiem czy będzie on współgrał z innymi składnikami kremu.
    Moje drugie pytanie czy mogę dodać parę kropel olejku z pachnotki lub jakiegoś nawilżacza kwas HA, panthenol tak aby krem był bardziej nawilżający? Dziękuję Ewka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewka. Receptura wyżej jest złożona w większości z dość stabilnych składników, więc możesz tutaj w więszości pokusić się o podmianę ekstraktów. Nie polecam natomiast dodawania np. mocznika.
      Stosowałaś już ten krem, czy będziesz robić po raz pierwszy? Jak na tak lekką konsystencję to krem dość dobrze nawilżał z tego, co pamiętam (biorąc pod uwagę że nie tworzy szczelnych warstw okluzyjnych jak parafina, bo jej nie zawiera) Nawilżających składników jest tu dość dużo bo: niezmydlalna frakcja sojowa, gliceryna, pantenol (wit. B5), hydrolizowane proteiny owsa też mają działanie nawilżające. A i kwas mlekowy w takim stężeniu i pH bardziej nawilża niż złuszcza.
      Możesz jeszcze dodać np. 2% betainy. Jeśli taka konsystencja wyda się zbyt mało nawilżająca dla Twojej skóry możesz zwiększyć poziom olejów lub niezmydlalnej frakcji sojowej, wtedy zabezpieczysz odparowanie z naskorka tej wody, którą nawilżą Twoją skórę te skladniki, o których pisałam wyżej. Masz cerę mieszaną, suchą, czy trądzikową? Możesz dodać jeszcze tak jak piszesz kwasu hialuronowego zamiast części wody, krem powinien się lepiej może nawet nanosić. Wtedy dodalabyć np. 2 gramy kwasu hialuronowego 1% i 4,95 gramy wody, reszta składników bez zmian.

      Usuń
  23. Hej dziękuję za odpowiedź.
    Robiłam już ten krem trzy razy, za pierwszym razem zamiast protein pszenicy użyłam ekstraktu z owsa, krem wydawał mi się trochę za tępy.
    Za drugim razem dodałam 0,1g ekstraktu z Acai i 0,1 g ekstraktu z czerwonego wina - kolor kremu był za ciemny, na skórze widziałam suche skórki.
    Za trzecim razem dodałam 3 krople olejku z pachnotki i zwiększyłam ilość wit. B5 do 0,8 g zamiast gliceryny.
    Trudno powiedzieć jaką mam skórę w tej chwili myślę, że trądzikową, odrobinę przesuszoną, po kuracjach złuszczających (retinoidy).
    Obecnie na dzień stosuje ten krem z opcji nr 3, a na noc serum przeciwzmarszczkowe nawilżające, które zmodyfikowałam przez brak protein owsa, tak jak w kremie zamieniłam je na jeden z ekstraktów, albo z czerwonego wina, albo z pestek winogron. Serum na dzień dzisiejszy jest rewelacyjne wspaniale nawilża. Dziękuję jeszcze raz. Ewka

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej
    Czy można zastąpić ekstrakt z owoców acai ekstraktem z zielonej herbaty oraz
    hydrolizowane proteiny owsa hydrolizowanymi proteinami pszenicy :)
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  25. czesc
    czy mozna czyms zastapic frakcje oleju sojowego, mam niestety uczulenie na soje i boje sie to nakładać na buzie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cześć,
    Od jakiegoś czasu przeglądam Twojego bloga i pełen szacun :) super informacje, dużo praktycznych porad.
    Mam 30 lat, cerę mieszaną z tendencją do tłustej strefy T. Mam ciemna karnację i depiluje wąsika do tego w ostatnim czasie wyszło sporo pryszczy, wielkie widoczne pory i czarne wągry. Chce sobie zrobić balsam do ciała, tonik, krem na noc oraz krem na dzień coś jak bb. Wyszukałam i kupiłam wszystkie półprodukty jakie wydają mi sie dobre dla mnie. I tak o ile mam pomysł na tonik i balsam to na krem na noc i bb nie mogę sie zdecydować :/
    Mam oleje: tamanu, konopny, z czarnuszki, z pachnotki, moringa, Jojoba, lniany, macadamia, arganowy, z żurawiny, palmowy czerwony, skwalan z oliwy z oliwek, masło z kory Kombo, olejek z opuncji figowej, olejek imbirowy, cynamonowy, rozmarynowy,
    Hydrolaty: z krwawnika, drzewa herbacianego, lawendy, jałowcowy z jagód, szalwiowy, oczar wirginijski, z czystka, z róży, z pomarańczy.
    Inne: macerat manoi i z marchwi, multiwitamina, dha, wit.C, wit A, gsb, foeg, guma ksantonowa, hydrolizat z pszenicy, ekstrakt z zielonej herbaty, z winnika, telocapil oraz baza balsamowa, kremowa i z pestek moreli.
    Krem bb: do bazy z pestek moreli jak dodam macerat marchwi dha, korę Kombo to naturalnie dadzą ładny kolor. Ale nie wiem co dalej do tego dodać żeby nie przedobrzyć z ilością składników. Bo najchętniej dałabym wszystkiego po troszeczkę :) błagam wiec o pomoc w doborze składników oraz proporcji. Z góry bardzo ładnie dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Podjęłam się, aby zrobić ten krem- zamiast protein owsa ekstrakt z winogron, zamiast protein owsa ekstrakt z zielonej herbaty. Niestety mam wrażenie, że ekstrakty się nie rozpuścily jak powinny, zostały bardzo drobne ciemne cząsteczki. Nie doczytałam o gumie kastanowej - nie posiadam jej wiec specyfik jest baaaardzo rzadki. Nie wiem czy mogę go stosować, czy jest szansa ze zaszkodzi cerze?

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy ekstrakt z pomarańczy jest tym samym co włókna pomarańczy i też można nim emulgować oleje? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zrobiłam ten krem, ddopiero druga wersja ładnie się zemulgowala. Czy ten krem wychodzi rzadki, taki jak woda? A ppoza tym super działa. Jestem zupełnie początkującaw robieniu kkosmetyków, a jeszcze bardziej zzielona w stosowaniu. Po co stosuje się tonik, czym rróżni się serum od kremu itd. Nie śmiem prosić o iinstrukcję, ale może link do jjakiejś strony cchociaż.
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeśli nie dodasz gumy ksantanowej to krem jest rzadki jak krem wodny lub serum. Jeśli dodasz odrobinę gumy ksantanowej to uzyska gęstszą konsystencję i będzie stabilniejszy. Bez gumy ksantanowej po jakimś czasie trzeba będzie wstrząsnąć przed użyciem, bo z czasem fazy będą się oddzielać. Nie jest to winą psucia się kosmetyku, ale tego że włókna są słabym łącznikiem wody i oleju, nie trzymają długo szczególnie jeśli są bez wspomagacza jak guma ksantanowa.
      Napiszę kiedyś taki post o powiedzmy "sprawach technicznych". Generalnie zasada jest taka: toniku używasz dla doczyszczenia twarzy i wyregulowania pH skóry a więc polepszenia jej bariery skórnej. Dodatkowo toniki mogą mieć działanie aktywne np. wybielające czy przeciwtrądzikowe.
      Serum ma być bardziej skoncentrowaną wersją kremu, najczęściej są to formuły wodne, płynne z brakiem fazy olejowej lub niewielką ilością ale za to z wysoką zawartością substancji aktywnych. Przeznaczenie kremu znamy, zazwyczaj ma gęstszą konsystencję i zawiera większy udział fazy olejowej dla lepszej ochrony przed czynnikami zewnętrznymi (mróz, witar itd.).
      Jeśli używalibyśmy na raz tych trzech kosmetyków po sobie, to używa się ich w tej kolejności 1:tonik 2:serum 3:krem.
      Czyli serum powinniśmy używać pod krem a nie na odwrót. A jeszcze bardziej uogólniając: od najlżejszego do najcięższego kosmetyku. Jeślibyś nałożyła na przykład najpierw krem, a potem na wierzch serum, to nie zadziałałoby ono już tak dobrze, bo miałoby utrudnioną drogę wniknięcia.

      Ja akurat robię trochę treściwsze serumy, z większą ilością fazy olejowej, żeby można było pominąć używanie kremu. Jeśli ktoś ma suchą skórę to może dodatkowo nałożyć na wierzch krem lub olej roślinny.

      Taki jest definicyjny podział. Ja sama uważam, że granice pomiędzy kosmetykami w rzeczywistości nie są zawsze aż tak karykaturalne jak się wszędzie przedstawia. Jest w tym trochę marketingu producentów. Pisząc o toniku podkreśla się, że to jest absolutne must have, bo trzeba przywrócić pH skóry. A przecież nie tylko tonik ma zdolność szybszego przywracania pH twarzy, takie działanie może mieć i krem i serum. I nie każde serum zawsze zawiera więcej substancji aktywnych niż krem. Ogólnie podział jest taki, jak napisałam wyżej ale bywa, że granice mogą się lekko rozmywać.
      Mam nadzieję, że nie namieszałam Ci w głowie ostatnim akapitem :)

      Usuń
    2. Wręcz przeciwnie, dużo wyjaśniłaś. Z racji pracy jaką wykonuję nie robię makijażu. I lubię myć się wodą, która u mnie w kranie jest prawie destylowana:)
      Więc myję się samą wodą z mydłem Aleppo. Tonik super oczyszcza po mydle które jest zasadowe i zostawia osad. Serum i lekki krem w lecie wystarczy, ale co z zimą? Może olejek? Zrobiłam z bajkaliną.
      Twoje przepisy są rewelacyjne, moje pryszcze zniknęły tak szybko że nawet nie zdążyłam ich uwiecznić na zdjęciu ;).
      Zrobiłam sobie ten krem, serum z fitohormonami, tonik z wit. B3. Czekam na macerat z bajkaliny, jeszcze tydzień i zrobię z niej serum. Chyba to powinno wystarczyć do pielęgnacji twarzy. W lecie, na jesieni zobaczymy coś innego.
      Nie zawsze piszesz gdzie przechowywać kosmetyk. Czy jeżeli składniki nie wymagają chłodu to produkt wyjściowy może stać w łazience? Tonik z allantoiną trzymałam w lodówce i wytrąciły się kryształki które skutecznie zapchały rozpylacz. Drugą porcję nie trzymam w lodówce i jest ok. Ale jak się popsuje? A w ogóle skąd wiadomo że preparat się popsuł? Wyjeżdżamy na dwa tygodnie, gdzie będzie kłopot z lodówką. Dodać do wszystkiego sorbinian potasu?
      Dzięki
      :)

      Usuń
    3. Bardzo mnie to cieszy :) W zimie często na wierzch serum nakladam olej, a ostatnio tylko ten macerowany na bajkalinie, właśnie z racji, że skóra produkuje mniej sebum, mróz itd. W zimie można też dodać więcej olejów do serum.
      Prawie wszystkie kosmetyki przechowuję w lodowce. Szacunkowo, do ogólnych wyliczeniach zakłada się, że podwyżenie temperatury o 10 stopni Cesjusza podwaja szybkość reakcji, również szybkość degradacji czy dezaktywacji składników. Mówiąc bardzo ogólnie. Czyli jeśli będziemy przechowywali kosmetyk w łazience, gdzie byloby np. 25 stopni, to serum przypuszczalnie ulegnie 4 razy szybciej różnym reakcjom niż gdyby byłoby przechowywane w lodówce w 5 st. Celsjusza. Jak przepis zawiera mało trwałe składniki jak kwas askorbinowy lub szybko ulegający utlenianiu olej lniany nierafinowany albo ma formę zemulgowaną (olej+woda+emulgator, wyrób domowy) to lepiej przechowywać w lodówce. Ale już taki kosmetyk jak olejek salicylowy, albo na przykład olejek wykonany z oleju roślinnego+koenzym Q10+tetraizopalmitynian askorbylu już mógłby leżeć w łazience bez zauważalnej różnicy w trwałości. Problem pojawia się też ze składnikami trudno rozpuszczalnymi, czyli tak jak napisalaś alantoina, kwas salicylowy czy kwas azelainowy - one po obniżeniu temperatury mogą się wytrącić. Alantoina jest dość stabilna, więc można ją trzymać w lazience, zależy co jeszcze jest w toniku.
      jeśli będziesz mieć kłopot z lodówką, to zdecydowanie powinnaś użyć sorbinianu potasu i zawinąć wszystkie kosmetyki w folię aluminiową. I na ten okres może lepiej stworzyć prostsze preparaty, w sensie serum typowo wodne osobno i olejek z substancjami aktywnymi osobno. Nie rozwarstwią się przy skokach temperatur podczas podróży.

      Usuń
  30. Witaj, Ervish! Mam do Ciebie pytanie odnośnie (wyraźnie lubianych przez Ciebie) włókien pomarańczowych. Kupiłam je z myślą o przyrządzaniu lekkich serów z Twoich przepisów (są świetne) i kremów bez emulgatorów, o ile jednak w przypadku serów sprawdzają się doskonale, to krem w żaden sposób nie chce na nich wyjść. Według ZSK już dwa procenty włókien mogą połączyć mieszankę bez innych emulgatorów, tymczasem mnie bardzo lejąca emulsja wychodzi dopiero przy 4 procentach i to ze zmianą proporcji kolejnych faz (więcej oleju). Przy zalecanych proporcjach ZSK: 22,5 % fazy tłuszczowej 64 % wody i 13 % dodatków wychodzi po prostu "zemulgowana woda", nawet nie emulsja, chociaż fazy są ładnie połączone. Podobnie w przypadku Twojego kremu, z tym że zamiast proponowanego przez Ciebie oleju dodałam malinowego. Wiesz co może być przyczyną? Zadbałam o odpowiednią temperaturę produktów, czas dla zadziałania włókien na oleje, mieszałam chyba 20 minut - i nic. Z góry dziękuję Ci za odpowiedź i gratuluję świetnego bloga! Basia

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuję Basiu. To nie Twoja wina, że nie wychodzi Ci sztywny krem.
    Lubię włókna pomarańczy za naturalność i za to, że nie boję się zapychania czy niespodzianek na twarzy po nich, a czasem boję się tego używając normalne emulgatory. Ale nie pracuje się z nimi lekko, to znaczy po pewnym czasie (prwdopodobnie po kilku dniach) fazy się rozwarstwią i trzeba będzie wstrząsać przed użyciem, jeśli nie dodasz gumy ksantanowej. Guma dość dobrze ustabilizuje krem pod tym względem.
    Tak, krem z przepisu na samych wlóknach pomarańczy jest płynny, ma konsystencję serum i rozwarstwi się po pewnym czasie jeśli nie dodasz gumy ksantanowej. Krem po dodaniu gumy po 1-2 dniach zgęstnieje i będzie mial konsystencję coś pomiędzy mleczkiem a lekkim kremikiem, które po przechyleniu pudełka w dół powolutku toczy się po ściankach, czyli nie jest kompletnie "twardy" jak większość kremów, które znamy. Gęstość kremu zależy też od tego ile gumy ksantanowej użyjesz. Jeśli chciałabyś otrzymać zupełnie gęsty, nie uplynniony krem to należaloby dodać więcej gumy ksantanowej, ale to już może wpłynąć na to, że w pewnym momencie krem zacznie się wałkować. Stworzenie sztywnego kremu na włóknach pomarańczy bez niespodzianki w postaci wałkowania się z czasem kremu jest trudne i nie wiem czy opłacalne. Ja z zasady sztywnych kremów na włóknach nie robię, jesli już to formy płynniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam, jestem świeża w tej tematyce. Bałabym się robić samej kremy ale chętnie taki specyfik zakupię, bo od lat borykam się z problemem skórnym, który opisałaś (podskórne guzy, zaskórniki). Czy jest szansa kupić coś takiego na rynku lub u osoby prywatnej?

    OdpowiedzUsuń
  33. Idealny krem na dzień! Dla mojej cery ;)
    Ale chciałabym zrobić go trochę bardziej "tłusty". Czy można wobec tego zwiększyć ilości frakcji olejowej kosztem wody. Dodałabym wtedy 0,30g oleju i odpowiednio mniej wody. Czy wtedy trzeba zwiększyć ilość włókien pomarańczy? A może skoro skóra wykazuje mniej cech tłustych zastosować krem z tlenkiem cynku i nie zmieniać tej receptury.

    OdpowiedzUsuń
  34. Czy można używać ten krem razem z serum z wit. C z przepisu z twojego bloga? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zrobiłam ten krem, ale zamiast ekstraktu z nasion acai i hydrolizowanych protein owsa dodałam ekstrakt z nasion winogron i ekstrakt z nasion soi. Mimo tego, że bardzo długo mieszałam, nie mogłam pozbyć się grudek. W końcu zdecydowałam się na SLP, bo tylko taki emulgator miałam pod ręką. Bardzo pomógl, ale zamiast kremu mam emulsję i całkowicie grudek się nie pozbyłam.
    Dodatkowo ekstrakt z nasion winogron jest mocno barwiący :( przy mojej jasnej cerze nie nadaje się do stosowania na dzień.
    Zależy mi na działaniu nawilżającym i przeciwtrądzikowym, jakie mogłabym zastosować zamienniki tych składników?
    Posiadam olejek z nasion malin, piszecie, sprawdzi się sam?

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj .Serdecznie dziękuję.Zarażasz pasją. Bardzo ciekawy ten krem i mógłby pomóc mi w końcu pozbyć się skórnych problemów> Robiąc go chciałabym zużyć to co już mam w zapasach, czy zamiast niezmydlanej frakcji oleju sojowego mogę użyć oleju z pestek moreli, a zamiast wyciągu z acai wyciąg z wąkroty azjatyckiej, oraz czy pominięcie witamin z grupy b mocno wpłynie za działanie kremu?

    OdpowiedzUsuń
  37. Kupiłam wszystko poza witamina B5, nie mogę jej dostać...czy mogę dac więcej B3 ? Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też szukałam, wpisuję witamina b5- nie ma, kwas pantotenowy- nie ma, a wystarczyło wpisać d panthenol :D

      Usuń
  38. Czy guma guar może być zamiast włókien pomarańczy,a zamiast protein owsa np kolagen roślinny?

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy można:
    1. zamiast gliceryny użyć betainy?
    2. Zamiast włókien pomarańczy użyć emulgatora GSC?
    3. użyć innych ekstraktów niż z jagód acai (np. z zielonej herbaty, miłorzębu japońskiego, wina czerwonego) i jeszcze drugiego ekstraktu zamiast hydrolizowanych portein owsa?
    4. Czy sprawdzi się tutaj konserwant FEOG?
    5. Jakim olejem można zastąpić niezmydlaną frakcję sojową?
    6. I chciałabym poprawić zapach (lubię pachnące kremy), sprawdzi się tutaj jakiś hydrolat zamiast wody, czy może jakiś olejek (oprócz herbacianego)?

    OdpowiedzUsuń
  40. Chciałabym właczyć do codziennej porannej pielegnacji oprocz tego kremu (bo ma ciekawy sklad) jeszcze kwas alfa-liponowy dla dzialania antyoksydacyjnego itp, da sie go umiescic w tej formulacji (moze wtedy mniej kwasu mlekowego, bo kwas alfa tez obniza chyba ph) czy trzeba oddzielnie, np w forie toniku przed kremem?

    OdpowiedzUsuń
  41. A czy można zastosować konserwant w podanej przez Ciebie recepturze?
    Jaki jest najmniej szkodliwy i w jakiej proporcji należałoby go dodać? Czy nadal konieczne jest wtedy trzymanie kosmetyku w lodówce i jak długo można go używać?

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam, czy mogę zamiast niezmydlanej frakcji oleju sojowego dodać oleju z czarnej porzeczki lub ogórecznika w takiej samej proporcji?

    OdpowiedzUsuń