sobota, 2 stycznia 2016

Tonik z kwasem salicylowym bez alkoholu      PRZEPIS

Tonik z kwasem salicylowym diy
Tonik z kwasem salicylowym przepis jak zrobić tonik do twarzy diy. To bezalkoholowy do cery trądzikowej. Naturalne kosmetyki domowej roboty diy blog, przepisy, receptury. Tonik salicylowy bez alkoholu i polysorbate. Tonik przeciwtrądzikowy do twarzy, tonik odmładzający tonik aspirynowy tonik z kwasem salicylowym jak zrobić.tonik z kwasem salicylowym diy.tonik z kwasu salicylowego. tonik bezalkoholowy do cery tłustej, Domowy sposób na wągry. kwas salicylowy tonik przepis diy blog. Tonik na trądzik, wągry, pryszcze, zaskórniki. Tonik zwężający pory i wybielający cerę, skórę do twarzy.Rozpuszczalność kwasu salicylowego w wodzie toniku. Tonik z kwasem salicylowym opinie forum cena. Jak zrobić domowy tonik do cery tłustej mieszanej do twarzy na rozszerzone pory.

Tonik z kwasem salicylowym bez alkoholu

Przepis na tonik z kwasem BHA.




Bazując na wynikach ankiety czas na kosmetyk przeciwtrądzikowy. Poniżej nowatorski przepis na wykonanie toniku z kwasem salicylowym bez alkoholu, emulgatorów i niepotrzebnych konserwantów naruszających barierę skórną.


Kwas salicylowy to jedna z najlepszych substancji przeznaczonych dla skóry trądzikowej, z rozszerzonymi porami. Dla cery borykającej się z trądzikiem jest to lepsza alternatywa niż toniki z kwasem mlekowym czy glikolowym. Kwas salicylowy, czyli BHA, dobrze wnika wgłąb porów i rozpuszcza sebum dzięki czemu odblokowuje pory. Dobrze rozpuszcza się w tłuszczach, dlatego wchłania się do mieszków włosowych i zwęża średnicę porów, a poprzez wniknięcie w strukturę łoju skutecznie oczyszcza pory i zwęża je. Nie oznacza to, że kwas salicylowy powoduje pozbycie się wszystkich rozszerzonych porów i ich zniknięcie ale to, że przywróci ich naturalną strukturę przestrzenną i zahamuje rozszerzanie porów przez nadmiar zalegającego łoju. A więc spowoduje ich zwężenie. Działa najlepiej na zaskórniki otwarte (wągry), walka z zaskórnikami zamkniętymi jest trudniejsza i bardziej długotrwała.

Wewnątrz porów kwas neutralizuje bakterie odpowiedzialne za wiele rodzajów trądziku, już bardzo niskie stężenia kwasu działają przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Kwas salicylowy efektywniej działa na zaskórniki niż aspiryna (kwas acetylosalicylowy), jednak aspiryna ma mocniejsze działanie przeciwzapalne niż kwas salicylowy.
Kwas salicylowy uznawany jest przez FDA jako środek przeznaczony do leczenia łojotoku skóry głowy i łupieżu, zapaleń skóry oraz łuszczycy (tutaj często w połączeniu z mocznikiem). Poza tym stosowany jest też w terapii spłycającej blizny potrądzikowe a nawet pooperacyjne.

Kwas salicylowy ma działanie lekko złuszczające. Stosując stężenie do 2% możeby oczekiwać bardzo delikatnego złuszczania po 7 dniach. Stosując stężenie typowe dla peelingów tj. 10%, 15%, 20% możemy oczekiwać złuszczania skóry po 2 do 3 dniach.

Poniżej efekt  5 peelingów kwasem salicylowym 20% [5]

Tonik z kwasem salicylowym diy


Więcej efektów stosowania kwasu salicylowego w kosmetyce

Tonik z kwasem salicylowym przepis.Salicylic acid tonic diy salicylic acid peel recipe. Tonik przeciwtrądzikowy do twarzy, tonik odmładzający tonik aspirynowy tonik z kwasem salicylowym jak zrobić.tonik z kwasem salicylowym diy.Tonik salicylowy bez alkoholu. Tonik z kwase salicylowym przepis. Domowej roboty kwas salicylowy tonik przepis diy blog. Tonik na trądzik, wągry, pryszcze, zaskórniki. Domowy sposób na wągry i trądzik podskórny. Jak zrobić tonik do twarzy diy. Naturalne kosmetyki domowej roboty diy blog, przepisy, receptury.. Tonik zwężający pory i wybielający cerę, skórę do twarzy.

Jak rozpuścić kwas salicylowy
Czyli jak rozwiązać największy problem z kwasem salicylowym


Stworzenie receptury z kwasem salicylowym nie jest proste, stanowi to często największe wyzwanie i to nie tylko dla amatorów . W recepturach aptecznych i w maściach robionych na zamówienie  kwas salicylowy zdecydowanie najczęściej rozpuszcza się w olejku rycynowym, w którym to kwas salicylowy dość dobrze się rozpuszcza (5 do 7 razy lepiej niż w oliwie z oliwek). Olejek rycynowy najczęściej jest dobrze tolerowany przez skórę. Można go podgrzewać, więc to dodatkowe udogodnienie - nie zepsujemy kosmetyku.

Olejek rycynowy jest w stanie rozpuścić od 8 do 12,5 % kwasu salicylowego (różne dane). W pokojowej temperaturze. Podgrzewając olejek rozpuścimy jeszcze więcej kwasu. Roztwór kwasu salicylowego w oleju rycynowym występuje np. w Salicylolu, który zawiera 5% kwasu salicylowego i 95% olejku rycynowego.

Dlaczego warto zmodyfikować rycynową recepturę.

Po pierwsze olej rycynowy pomimo teoretyznie niskiej komedogenności na poziomie 1 w skali 5 może zapychać niektóre osoby. Może wydawać się to sprzeczne z tym, że jest stosowany w metodzie OCM (olejowej metodzie oczyszczania twarzy, sposób na oczyszczenie porów).
A propos. Badania komedogenności Kligmana i Millsa krążące w internecie  dają pewien obraz działania tych substancji i lepsze to niż nic, ale nie należy się sugerować tylko tą pięciostopniową skalą. Nie daje ona pełnego przełożenia na ludzką skórę, poza tym skład sebum u ludzi może się różnić nawzajem, dlatego rożne cery mogą potrzebować innych substancji i różnie na nie reagować.



tonik z kwasem salicylowym jak zrobić
Salicylic acid tonic recipe blog diy. Tonik z kwasem salicylowym przepis. Jak zrobić tonik na trądzik i zaskórniki w domu. Tonik salicylowy bez alkoholu i polysorbate. Tonik przeciwtrądzikowy do twarzy. Tonik z kwasem salicylowym jak zrobić.tonik z kwasem salicylowym diy.tonik z kwasu salicylowego. kwas salicylowy tonik efekty blog. Kosmetyki domowej roboty diy blog.Tonik odmładzający do twarzy. Tonik na trądzik, wągry, pryszcze, zaskórniki. Tonik zwężający pory i wybielający cerę, skórę do twarzy.

A co jeśli chcemy wykonać tonik z kwasem salicylowym, bez  oleju?



Niestety rozpuszczalność kwasu salicylowego w wodzie jest minimalna.
Rozpuszczalność kwasu salicylowego jest zależna od temperatury wody. Wystarczająco dobrą rozpuszczalność uzyskalibyśmy w gorącej wodzie o temperaturze dopiero powyżej 80°C.

W wodzie rozpuści się nam około:

0,18% kwasu salicylowego w temp. 20oC
0,4%  kwasu salicylowego w temp. 40°C
0,9%  kwasu salicylowego w temp. 60°C
2,2%  kwasu salicylowego w temp. 80°C
7-8%  kwasu salicylowego w temp. 100°C


tonik na wągry, zaskórniki i pory


Całkiem niezłą rozpuszczalność kwasu uzyskalibyśmy w glicerynie

1,6% (dla gliceryny o stężeniu 98,5%)
1%  (dla gliceryny o stężeniu 86,4%)

Dane powyżej uśredniłam, ponieważ różne źróda podają lekko rozbieżne dane


Stosowanie tak wysokich stężeń gliceryny mija się z celem. W tak dużej ilości gliceryna odciągalaby wodę z naskórka i mogłaby powodować zapalenie mieszków włosowych. I kosmetyk byłby bardzo klejący. Tak wysokich stężeń gliceryny się po prostu nie stosuje.


Kwas salicylowy dobrze rozpuszcza się w etanolu. Dlatego tutaj najczęściej jesteśmy skazani na toniki alkoholowe,a przy okazji zazwyczaj na emulgatory najczęściej z grupy polysorbate, bo inaczej konsystencja takiego kosmetyku pozostawi wiele do życzenia (konsystencja przypomina kwaśne mleko). Czyli za jednym zamachem zmuszeni jesteśmy do stosowania dwóch nie bardzo porządanch składników. Poza tym w niskim pH polysorbate może pogarszać biodostępność kwasu salicylowego.



tonik salicylowy przepis blog

Tonik z kwasem salicylowym receptura. Serum z kwasem salicylowym zweżający pory. Tonik salicylowy bez alkoholu. Salicylic acid tonic homemade recipe peeling. Tonic for acne diy. Naturalne kosmetyki domowej roboty blog. Tonik przeciwtrądzikowy do twarzy, tonik odmładzający. tonik z kwasem salicylowym diy.tonik z kwasu salicylowego. kwas salicylowy tonik przepis diy blog. Tonik na trądzik, wągry, pryszcze, zaskórniki. Tonik zwężający pory i wybielający cerę, skórę do twarzy. Jak zrobić tonik z kwasem salicylowym przepis. Domowy sposób na wągry i trądzik podskórny.


Z tego względu poniżej pokazuję przepis na alternatywną recepturę przeciwtrądzikowego  toniku z kwasem salicylowym. Wynik wielu prób, żeby móc zaproponować Wam nową, jak najprostszą i zdrowszą wersję toniku bez użycia wysuszającego alkoholu.

Przepis na bezalkoholowy tonik z kwasem salicylowym








Tonik salicylowy, 50 gram

Składnik
Ilość
[gram]
Procent
[%]
Kwas salicylowy0,751,5 %
Betaina2040 %
Kwas hialuronowy 2%48 %
Woda destylowana25,2550,5 %
Kwasek cytrynowydo regulacji pH      opcjonalnie


Krok 1
Woda destylowana + betaina + żel hialuronowy 2%.

Mieszamy.
Mieszanka szybko się rozpuści. Dostaniemy jednolity roztwór o lekko "przybielonym" kolorze.

Jeśli używamy żelu hialuronowego 1%, wtedy należy dodać 8 gram żelu hialuronowego i 21,25 gram wody. Waga pozostałych składników bez zmian.

Krok 2
Kwas salicylowy

Mieszamy aż do rozpuszczenia kwasu. Potrwa to kilka minut. W powyższym przepisie teoretycznie powinno nam się rozpuścić około 1,85% kwasu salicylowego. W temperaturze pokojowej, bez podgrzewania.
Doświadczalnie rozpuściło mi się w pełni 1,5% kwasu salicylowego, dlatego w przepisie użyłam takiego stężenia. Każda z nas posiada inną wagę i z różną dokładnością odważa składniki. Jeśli zostałoby na dnie kilka nierozpuszczonych kryształków należy dodać o szczyptę więcej betainy.

Krok 3
Kwasek cytrynowy

Dla obniżenia pH. Im niższe pH tym tonik będzie lepiej penetrował skórę. Najlepiej aby pH mieszanki wynosiło 4 lub niżej, jeszcze lepiej w granicach 3,5 ale żeby uzyskać takie pH trzeba by tutaj dodać większą ilość kwasku cytrynowego.
Ale  nawet w pH pomiędzy 4 a 5 tonik będzie działał z tym, że jego działanie będzie coraz słabsze, Przenikalność w pH ~5 jest już bardzo mała, wręcz minimalna.

Tak wygląda tonik po rozpuszczeniu kwasu salicylowego

tonik z kwasem salicylowym diy




Czym jest betaina?



Betaina to aminokwas. Jego główną funkcją jest zatrzymywanie wilgoci w skórze i łagodzenie podrażnienia w produktach kosmetycznych. Jej działanie jest więc zupełnie przeciwne działaniu alkoholu.
Małe molekuły polarne z tego składnika mają skłonność do interakcji z wodą w związku z czym ma zdolność zatrzymywania wilgoci.Dzięki temu może tymczasowo zmniejszać głębokość zmarszczek, dając gładszy wygląd, ale jest to efekt głównie tymczasowy.

Betaina polecana jest do stosowania po sesjach exfoliujących (złuszczających) np. kwasami AHA ze względu na swoje łagodzące działanie.

W wodzie rozpuszcza się do 55% i jest dość stabilna chemicznie. Może buforować kwasne roztwory.

Różnica pomiędzy nawilżeniem skóry betainą a gliceryną


Betaina nie unieruchamia cząsteczek wody jak gliceryna, a dzięki temu woda zatrzymywana przez betainę jest bardziej dostępna dla żywych komórek.

Sama zdolność zatrzymywania wilgoci w skórze po zastosowaniu 4% betainy jest zbliżona do dziłania 4% gliceryny. W kremie zawierającym betainę można dostrzec odrobinę gorszą smarowność w porownaniu z tym samym kremem, ale zawierającym glicerynę. Polepszeniu natomiast ulegają takie parametr jak nawilżenie i zmiękczenie skóry.
Kolejną różnicą pomiędzy tymi dwiema substancjami jest to, że gliceryna jest bardzo lepka, natomiast dodanie betainy daje efekt "jedwabistości" i możemy zredukować uczucie lepienia kosmetyku. Dzięki betainie możemy otrzymać przypominający w odczuciu trochę "silikonowy" poślizg, ale bez użycia silikonów. Uzyskujemy bardziej satynowy poślizg ale naturalnym składnikiem.

W przeciwieństwie do syntetycznych środków  naturalna betaina działa jako osmolit, kontroluje równowagę wodną i chroni komórki przed stresem osmotycznym.


tonik na rozszerzone pory


Betaina a detergenty używane do mycia skóry



Betaina to aminokwas, trimetyloglicyna. Nie należy jej mylić z detergentem - cocamidopropyl betaine, środkiem powierzchniowo czynnym używanym w szamponach i żelach do mycia. Detergenty (jak cocamidopropyl betaine) mogą uszkodzać skórę i doprowadzić do podrażnienia i kontaktowego zapalenia skóry. Natomiast betaina to związek o zupełnie innym działaniu. Nie jest syntetykiem ale naturalnym składnikiem pozyskiwanym najczęściej z buraków cukrowych i nie ma działania naruszającego barierę skóry jak kokamidopropylbetaina. Wręcz przeciwnie.

Betaina zmniejsza drażniące efekty używania detergentów takich jak kokamidopropylobetainy oraz SLS (laurylosiarczan sodu).  Co ciekawe wg testów 50% roztwór betainy podrażnia mniej niż czysta woda.
Dodatek betainy do mydła zmniejsza jego działanie uszkodzające skórę i minimalizuje podrażnienia prowadzące do kontaktowego zapalenia skóry. Natomiast dodatedk 3,5% betainy do środków powierzchniwo czynnych zmniejsza uszkodzenia czerwonych krwinek. Warto więc uświetnić betainą np. żel do mycia twarzy.

Betaina właściwie nie jest uznawana za środek powierzchniowo czynny. Badania nad 7% roztworem betainy  nie wykazały bardzo istotnych zmian w napięcia powierzchniowego wody (13% spadek). Dlatego też, betaina nie może być określona jako środek powierzchniowo czynny.

Tonik z kwasem salicylowym przepis jak zrobić tonik do twarzy diy. Naturalne kosmetyki domowej roboty diy blog, przepisy, receptury. Tonik salicylowy bez alkoholu i polysorbate. Tonik przeciwtrądzikowy do twarzy, tonik odmładzający tonik aspirynowy tonik z kwasem salicylowym jak zrobić.tonik z kwasem salicylowym diy.tonik z kwasu salicylowego. kwas salicylowy tonik przepis diy blog. Tonik na trądzik, wągry, pryszcze, zaskórniki. Tonik zwężający pory i wybielający cerę, skórę do twarzy.


Uwagi do przepisu toniku salicylowego


Kwas salicylowy absorbuje pomieniowanie UV, dlatego roztwory kwasu salicylowego należy chronić przed światłem i tonik przechowywać w ciemnym miejscu, najlepiej w lodówce. Pod wpływem światła tonik może zmienić kolor na lekko różowy.

Betaina występuje tutaj w wysokim stężeniu. Jak wspomniałam wyżej trimetyloglicyna nadaje satynowy poślizg kosmetykom. W takim stężeniu, jakie zastosowaliśmy powoduje, że odczucie podczas nakładania kosmetyku na twarz jest inne, rzadko spotykane, można powiedzieć dziwne. Mi trochę przypomina to coś pomiędzy oliwką salicylową a bazą silikonową pod makijaż.

Tonik w porównaniu do wersji alkoholowej mniej podrażnia skórę. Wysoki poziom alkoholu uszkadza zewnętrzną warstwę skóry, dzięki temu kwasowi salicylowemu łatwiej przeniknąć wgłąb niej. Otwiera się droga do głębszej penetracji. Tonik bezalkoholowy ze względu na to, że nie niszczy wierzchniej warstwy bariery skórnej a nawilża ją i łagodzi to będzie mieć mniejszą siłę przenikania przez naskórek niż przy alkoholu. Betaina może buforować kwas salicylowy. Ale dzięki temu nie przesuszymy ani nie podrażnimy skóry, jej wysuszenie często prowadzi do błędnego koła, ponieważ ryzykujemy wzmożoną produkcją łoju (organizm chce wyrownać bilans, pojawia się nadprodukcja sebum). Tonik nadaje się na dzień, również pod makijaż (kwas salicylowy jest antyoksydantem). Na noc dobrze jest stosować olejek salicylowy, ktory dlatego, że ma olejową formę to kwas salicylowy może wykazywać jeszcze lepszą penetrację wgłąb skóry.

Czy można stworzyć tonik z kwasem salicylowym 2%? Można. Przedstawiam przepis na niższą zawartość kwasu salicylowego, żeby zredukować  odczucie "oliwki magnezowej" na skórze podczas aplikacji. Dla chętnych poniżej przepis na tonik z kwasem salicylowym 2%.


Tonik salicylowy 2%, 50 gram

Składnik
Ilość
[gram]
Procent
[%]
Kwas salicylowy12 %
Betaina24,549 %
Kwas hialuronowy 2%2,55 %
Woda destylowana2244 %
Kwasek cytrynowydo regulacji pH      opcjonalnie



Betaina już w stężeniu ponad 20% zaczyna wykazywać działanie bakteriobójcze, choć bez wysuszenia skóry, jakie serwuje nam spirytus. Przeciwnie, nawiża. Kwas salicylowy również bywa stosowany jako konserwant ze względu na swoje zdolności hamowania rozwoju pleśni, grzybów i bakterii. Dlatego możemy sporządzić większą ilość toniku na raz i jeśli będzie przechowywany w lodówce możemy go spokojnie zużywać w ciągu 3 miesięcy i to bez konieczności dodawania konserwantów.

Osoby uczulone na salicylany w tym aspirynę nie powinny używać kosmetyków z kwasem salicylowym. Kwas w pewnym stopniu przenika do krwioobiegu, dlatego należy z niego zrezygnować w trakcie ciąży (może przenikać przez łożysko) i w okresie karmienia piersią. Powinno się stosować przerwy w używaniu kwasu salicylowego, ponieważ powoduje zmniejszenie grubości skóry, można stosować kosmetyki z kwasem salicylowym np. miesiąc i zrobić przerwę. Nie zaleca się stosowania kwasu salicylowego osobom z niedoborami cynku i dzieciom poniżej 3-go roku życia. Na dzień należy stosować ochronę przeciwsłoneczną, ponieważ kwas uwrażliwia skórę na promienie UV.



Nie wyrażam zgody na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości publikacji mojego autorstwa (tekstu, zdjęć oraz filmów) bez mojej pisemnej zgody
 ~ervish.blogspot.com



Bibliografia
[1]Department of Dermatology I 43, Huddinge University Hospital, SE-14186 Huddinge, Sweden. The ability of betaine to reduce the irritating effects of detergents assessed visually, histologically and by bioengineering methods.Nicander I1, Rantanen I, Rozell BL, Söderling E, Ollmar S.
[2]Toxicol Laboratories Ltd, test Ref V3-V10-8811 (1998)
[3] E Soderling, le Bell, V i J Tenovuo Kirstila, pasta do zębów zawierająca subiektywne betaina, łagodzi objawy suchości w jamie ustnej, Acta Odontol Scand 56 (1998)
[ISPE srl, raport z badania 15/00/00 (2000) ]
[4]DiSalvo R. 2002 Salicylic acid. The chemistry and manufacture of cosmetics. Volume III. Edited by M.L. Schlossman
[5] http://age-rewind.com/services/skin-peels/
[6]Bowe WP, Shalita AR. "Effective over-the-counter acne treatments", Semin Cutan Med Surg. Sept, 2008; 27(3):170-6. Review.
ts: effectiveness and mode of action", Brit J Derm. July 29, 2006. 18(4):537 - 544.
[8]. Tsai JC, Chuang SA, Hsu MY, et al. "Distribution of salicylic acid in human stratum corneum following topical application in vivo: A comparison of six different formulations", (1999) International Journal of Pharmaceutics, 188 (2), pp. 145-153.
[9]Salicylic Acid Peels for the Treatment of Acne Vulgaris in Asian Patients; Korea University, Sŏul, Seoul, South Korea;Dermatologic Surgery (Impact Factor: 2.11). 01/2004; 29(12):1196-9; discussion 1199. DOI: 10.1111/j.1524-4725.2003.29384.x

81 komentarzy:

  1. stosowałam peelingi salicylowe i o ile pomogły mi na stany zapalne, to niestety grudy zostały nienaruszone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas salicylowy najlepiej działa na stany zapalne i zaskórniki otwarte. Walka z zaskórnikami zamkniętymi jest już trudniejszym przypadkiem. W Twoim przypadku musisz chyba znaleźć właściwe dla siebie remedium, bo jak piszesz nawet retinoidy przepisane przez lekarza doustnie Ci nie pomogły. To są 'grudy' zapalne czy zaskórniki zamknięte, a może wysyp alergiczny?

      Wiesz kiedyś, kiedy miałam powtórny wysyp trądziku (w pierwszej sesji antytrądzikowej brałam tetracykliny i Diane 35) potem po dwóch latach kiedy dostałam nawrotu dermatolog przepisala mi kolejne antybiotyki, które nie przynosiły żadnej poprawy. To, że to może być alergia kontaktowa zasugerowała mi siostra (kompletny laik, nie mający nic wsólnego z dermatologią czy kosmetyką). I rzeczywiście. Po pozbyciu się alergenu trądzik ustąpił w dwa tygodnie. Niestety dermatolog się na tym nie poznała, tak było w moim przypadku.

      Usuń
  2. Nie mam kwasu salicylowego (kupię!-receptura wydaje się idealna na moje potrzeby:). Czy - tytułem eksperymentu - można by zastąpić kwas aspiryną w tabletkach? A po drugie - jak sądzisz, czy tonik nadaje się do cery z zaleczonym trądzikiem różowatym? Została doprowadzona do ładu kwasami PHA i teraz nie widać oznak choroby, aczkolwiek niewielkie pozostały i czasem się odzywają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możesz zastąpić kwas aspiryną, ale wtedy będziesz potrzebowała znacznie mniej betainy, ponieważ spora część aspiryny sama rozpuści Ci się w wodzie. Może zostać mały osad w takim toniku. Możesz zrobić tak: Włożysz tabletkę aspiryny do wody (aspiryna najlepiej niepowlekana niczym i nie-musująca) i stopniowo dodasz po szczypcie betainy tak, zeby widać było, że tonik jest w miarę klarowny. Nie robiłam wersji toniku z betainą na aspirynie, ale może jutro zrobię test - ile betainy należy dodać. Podejrzewam, ze wystarczy o wiele, wiele mniej.
      Nt. kwasu salicylowego w przypadku trądziku różowatego krążą rożne opinie. O ile nie powinno się stosować mocnych peelingow złuszczających i kwasów AHA o tyle kwas salicylowy bywa polecany przy trądziku różowatym (choć i tutaj można od czasu do czasu spotkać opinie przeczące), jednak więcej źródeł mówi, że można i kwas salicylowy przynosi tutaj korzyści. Zaleca się niższe stężenia kwasu przy trądziku różowatym, ok. 1% tak, aby nie podrażniło skory, taka ilość w wersji bezalkoholowej na pewno nie podrażni. Zresztą względnie dużo jest opinii osób cierpiących na trądzik rożowaty, którzy bardzo polecają maseczkę aspirynową i twierdzą, że pomaga ona leczyć objawy.

      Usuń
    2. Pisałam już odpowiedź i teraz jej nie widzę...
      Zatem jeszcze raz dziękuję za poradę i śpieszę donieść, że już zrobiłam małą porcję toniku z aspiryną - 25g. Dałam jedną tabletkę aspiryny 0,5g oraz 2,5g żelu hialuronowego i 5g betainy. Wyszedł całkiem nieźle, będę go stosować i dam znać, jakie wrażenia.
      Zastanawiam się, czy betaina sprawdzi się z innymi kwasami? Konkretnie chodzi mi o kwas laktobionowy. Robię serum z 15% kwasu, żelem hialuronowym i gliceryną, ale trochę się lepi.

      Usuń
  3. Mam pytanie , skoro ,te kosmetyki już nie mowiąc o bajkalinie są takimi cudami , to czemu na ulicy na kobietach nie widać tych efektów? tak samo było z olejami, masło shea (karite) i retinami , teraz mówi się że złuszczanie skóry jest złe ,że trzeba nawilżać ,a złuszczać tylko czasami , na prawdę mnie to bawi , tak ,jak kłótnie były jakiś czas temu że kremu przeciwsłonecznego trzeba nakładać 2ml , przecież skóra ,ani krem nie wiedzą ile jest nałożone !!! tak samo jak kosmetyk nie wie czy jest dzień czy noc (jak z wit C że tylko na noc ) teraz niektórzy twierdzą ,że rano i co chwile się coś zmienia itd. Ja pragnę tylko przypomnieć ,że to co działa na innych może nie zadziałać u nas i tak naprawdę nie wiemy ,czy to co robimy teraz będzie sprzyjać i rzeczywiście wpłynie to na stan naszej skóry ,w pozytywnym znaczeniu , więc nie panikujmy, dziękuje za uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o kobiety i rzekomy brak efektów. Efekty są, ale może nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dla przykładu skóra mężczyzn składa się z 30 warstw, skóra kobiet średnio z 16-20 warstw. W ogole budowa skóry jest inna dlatego, że rodzimy dzieci, więc natura obdarzyła nas cieńszą skórą bardziej zdolną do rozciągania, ale jest tu też negatywna srona - nasza skóra starzeje się o wiele szybciej niż skóra mężczyzn. Jeśli porownasz przeciętnego mężczyznę i kobietę około 50 - letnią zauważysz, że nie widzisz aż takiej różnicy, a nawet często kobiety wyglądają młodziej od mężczyzn. Dlatego właśnie, że kobiety bardziej dbają o skórę i dobierają odpowiedniejsze kosmetyki do swojej cery.

      Kosmetyki nie są cudami, bo nie ma jednej substancji, która działa na wszystko. I właśnie w tym sęk, trzeba umieć dobrać składniki tak, aby działały na problem i wspomagały się nawzajem. Jeśli przeczytalaś trochę więcej wpisów na blogu to szybko zorientujesz się, że nie są to wpisy idące "za modą" i zachwalające tylko daną substancję. Czesto przeciwie - wypieram obiegowe, niesprawdzone informacje , z którymi się nie zgadzam. Staram się przedstawiac rzeczywiste fakty na temat substancji, jeśli trzeba to zwracam uwagę na to, jak internet przymyka oko na niektóre fakty i pomija rzeczy ważne, a nawet szkodliwe. Mnie samą irytowało to, że w każdym miejscu w internecie wyczytywałam jedno i to sam- że substancja jest świetna, a niejednokrotnie przemilczane były aspekty negatywne.

      Nie wiem gdzie wyczytałaś, że witaminę C nakłada się tyko na noc, opieraj się na wiarygodnych źródlach, bo inaczej można dostać haosu informacyjnego. To witaminę A powinno się nakładać na noc, a witaminę C na dzień i na noc.

      Niestety nie mogę odpowiadać za informacje zaczerpnięte z innych portali i za to co kto inny napisał. Sama nigdy nie pisałam jeszcze o maśle shea czy o tym ile kremu przeciwsłonecznego należy nalożyć.

      Rozumiem twoje zmieszanie wynikające ze sprzecznych informacji z różnych stron. Nawet dermatolodzy wydają czasem sprzeczne opnie, znam to z własnej autopsji. To tak jak ze szczepionkami - jedni mówią, że są ok, inni że zabijają. Myślę, że kluczem do wszystkiego jest logiczne podejście do tematu i wypracowanie sobie własnego zdania, bo najgorsze jest podążanie na ślepo za trendami, również kosmetycznymi.

      Usuń
    2. Wszystko co napisałaś wiem :) i dlatego opierać będę się na Twoim blogu w sensie chodzi mi o składniki , bo zawsze moge kupić w sklepie z półproduktami np. jakieś serum i tam mają wszystko odmierzone , jak pisała tutaj jakaś osoba , bo niestety mam taką pracę ,że nie mogę kręcić co 2 tyg. :(

      Usuń
  4. Ervish wielbię Cię za ten przepis! Tyle się wymęczyłam z alkocholowym tonikiem i szukałam innego przepisu na tonik salicylowy ale takiego który nie mialby całej masy chemicznych dodatków czy kombinowania z sodą kuchenną, wytrącaniem się osadu i tak dalej! W tym tygodniu kupię nowy kwas salicylowy bo już mi się skończył i betainę bo jej nie mialam a jak tylko przyjdzie to biegne przetestowac. Dziękujemy baaardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem tego odczucia oliwki magnezowej (nigdy jej nie mialam). Czy to sie klei na twarzy jak gliceryna albo olej?

      Usuń
    2. Dziękuję :) Nie, tonik się nie klei, uczucie jest wręcz przeciwne do oleju czy gliceryny. Trochę diwne, inne ale nie klejące.

      Usuń
  5. Musiałabym spróbować tego przepisu na moje zaskórniki. Ja jednak wciąż czekam na Twój wpis o pielęgnacji, jak rozkładać stosowanie tych wszystkich dobroczynne dla naszej skóry "mikstur" na przestrzeni tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory pisałam głównie pod kątem konkretnych substancji, ale planuję podsumować plan pielęgnacji dla skóry naczynkowej, dojrzałej itd. Czy masz jakiś szczególny rodzaj cery?

      Usuń
    2. Rodzaj cery to dla mnie trudne pytanie. Nie umiem określić jej rodzaju. Na pewno nie trądzikowa, raczej nie jest tez tłusta. Poszłabym w kierunku podrażnionej, naczynkowej - bo mam je widoczne w okolicy ust. Mam też pełno rozszerzonych porów na calej twarzy, a czarne zaskórniki pojawiają się głównie na nosie i brodzie. I brak mojej skórze jędrności.

      Usuń
  6. Witam chciałbym zapytać ,jeżeli mam kosmetyk z vitasource kupione w sklepie z pół produktami , nakładam wieczorem cere mam po tym jak trochę ściągniętą , przesuszoną trochę zaczerwieniona ale po nałożeniu tego serum nie czuję dyskomforu-- nie umiem tego opisać . Chciałbym zapytać czy mogę użyć jakiś nawilżaczy rano lub zamiennie wieczorem :
    kwas hialuronowy z hada labo
    oleje
    koncentrat nawilżający liposomy z fitomedu
    krem ,,good cera ''to krem z ceramidami

    Czy lepiej zrobić kurację np.2 miesiące a rano krem z aven cicaflate i na to filtr , lub z aven wieczorem? prosze o odpowiedź.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) nie do końca zrozumiałam. Czy nakładasz na twarz Vitasource w formie stuprocentowej na twarz (ma skład inci : Propanediol; woda; baicalin) i po tym masz przesuszoną skórę?
      Nie miałam koncentratu liposomowego z fitomedu i nie wiem jaką ma konsystencję, ale skład ma całkiem dobry. Ten koncentrat mogłabyś zmieszać z olejem roślinnym odpowiednim dla Twojej cery (znaczenie w olejach mają proporcje kwasów tłuszczowych, jakie zawierają tabela).Źle dobrany olej może niedostatecznie nawilżyć skóry lub spowodować zatkanie porów. Dobrze dobrany przyniesie dobre efekty. Możesz też zmieszać np. olej+kwas hialuronowy+koncentrat z fitomed.W takiej proporcji, żeby Ci to odpowiadało i taka mieszanka nie świeciła się na twarzy, czy nie wałkowała pod podkładem.

      Krem z ceramidami byłby dobry na dzień, ceramidy bardzo dobrze odbudowują barierę skórną, skóra wrażliwa szybciej wraca do normalnego stanu. Jednak skład tego kremu mnie nie przekonuje. Według mnie decydowanie zbyt dużo w nim jest silikonów, stabilizatorów emulsji, PEGów, czyli tego wszystkiego co sprawi, że krem będzie ładnie wyglądać i gładko się rozmarowywał. Silikony sprawiają wizualne wrażenie gładkości, mogą zatrzymywać wodę w naskórku, ale nie odżywiają skóry. Gdzieś tam pomiędzy silikonami przewija się trochę składników czynnych, ale moim zdaniem proporcja składników konsystencjotwórczych do skladnikow naprawdę aktywnie działających jest nieproporcjonalna na niekorzyć dla cery.
      Z kolei krem Avene teoretycznie byłby dobry na dzień na tą porę,bo może stworzyć dość dobrą warstwę przeciwko zimnu, kiedy mamy minusowe temperatury, ale wg mnie nie nadaje się dla skóry trądzikowej. Niedobrze, że zawiera toksyczne sole aluminium i zbyt dużo parafin.

      Usuń
    2. DZięki kochana ja mam krem ten https://e-naturalne.pl/pl/p/Serum-przeciwstarzeniowe-z-mleczkiem-owsianym/386

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy pomysł. Chyba go zastosuję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Próba nie strzelba :) Zrób na początek malą ilość i zobaczysz czy Ci konsystencja i forma odpowiada. Bo skóra na pewno polubi taki skład bardziej niż polysorbate czy alkohol. Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Aktualnie używam ekstraktu z kory wierzby, w ten sposób chciałam przemycić trochę kwasu do toniku, ale Twój sposób brzmi zachęcająco, jak tylko zaopatrzę się w betainę, z pewnością skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry sposób na przemycenie kwasu salicylowego w toniku jak mówisz tylko prawdopodobnie stężenie czystego kwasu będzie mniejsze. Tym, bardziej że z rozpuszczeniem czystego kwasu salicylowego są takie problemy. Próbuj, będziesz mieć alternatywę i wybierzesz, ktora forma odpowiada Ci bardziej. Można też używać na zmianę.

      Usuń
  9. Ciekawy przepis, muszę zrobić :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę wypróbować któryś z Twoich przepisów :)

      Usuń
  10. Czy ten kw.hialuronowy 2% to jest kwas wielkocząsteczkowy, czy mieszanka wielko- i małocząsteczkowego? Bo mam oba w proszku i nie wiem, którego użyć do zrobienia żelu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zasady używam wielko- lub średniocząsteczkowego, więc polecam wielkocząsteczkowy, działanie kwasu ULMW na skórę (jeśli o nim mówisz) jest nie do końca wyjaśnione napisałam krótie wyjaśnienie o tym na końcu postu we wpisie o hydrating b5 gel

      Usuń
  11. Dziękuję za odpowiedź, przeczytałam ten wpis i zrobię wielkocząsteczkowy.
    Gratuluję ogromnej wiedzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że tonik się sprawdzi )

      Usuń
  12. Witam,
    jestem laikiem, stąd dosłowność pytania: skąd wziąć żel hialuronowy 2%? Wolę póki co stosować się dosłownie do Twojego przepisu, na eksperymentowanie jestem na tę chwilę zbyt cienka.
    Znajduję albo 1,5% albo 3%, z reguły mieszane (wielkocząsteczkowe plus np. małocząsteczkowy). Czy też może powinnam go sobie w odpowiednim wariancie wykonać sama? A jeśli tak, to jak?
    Będę za odpowiedź wdzięczna szalenie.
    Chylę czoła przed Twoim profesjonalizmem, robi wrażenie :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj, dziękuję. Nie musisz kupować specjalnie kwasu hialuronowego 2%. Możesz użyć kwasu hialuronowego 1,5%, ale żeby dostać dokładnie takie samo wynikowe stężenie kwasu w końcowej recepturze musisz go dodać więcej tj, około 10%. Jeśli chciałabyś użyć kwasu bardziej stężonego 3% wtedy powinnaś go dodać mniej tj. około 5%. Jeśli kwasu użyjesz mniej (czyli w przypadku 3%) to o tyle więcej musisz dodać wody. Jeśli kwasu uzyjesz więcej (czyli w przypadku kwasu 1,5%) to o tyle mniej musisz dodać wody - tak, żeby końcowo wyszlo Ci dokładnie 50 gram toniku. Wtedy mimo, że wyjściowo korzystasz z inaczej stężonych składników to końcowo i tak uzyskasz dokładnie to samo.

    Czyli przepis dla kwasu 1,5% będzie wyglądać tak:
    kwas salicylowy - 0,75 g
    betaina - 20 g
    kwas hialuronowy 1,5% - 5 g
    woda 24,25 g
    +kwasek cytrynowy - tyle ile potrzebujesz do obniżenia pH

    a dla kwasu 3% tak:

    kwas salicylowy - 0,75 g
    betaina - 20 g
    kwas hialuronowy 3% - 2,5 g
    woda 26,75 g
    +kwasek cytrynowy - tyle ile potrzebujesz do obniżenia pH

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałby się jeszcze wpis o tworzeniu toników z ekstraktami. Nie wiem jakie składniki tam dodać i w jakiej ilości. Mam ekstrakt z centella asiatica i ekstrakt z ruszczyka (obydwa w proszku). Czy można te dwa ekstrakty połącyć? Oprócz tego mam mleczan sodu, kwas mlekowy, kwas hialuronowy 1%, niacynamid oraz alantoine. Jak z tego coś wyczarować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę pod uwagę tonik w przyszłych recepturach :) Tak, możesz z tych składników skomponować coś dobrego. Dodałabym tutaj niacyamid, nie jest to specjalnie skora do reakcji witamina, można ją często łączyć z różnymi składnikami. Oba ekstrakty można połączyć. Żeby tonik nie lepił się zbyt możesz spróbować z dodaniem obu ekstraktów w ilości 1,5% lub 2% (co da Ci sumarycznie 3 do 4 procent ekstraktów w toniku). Generalnie masz akurat takie składniki, które raczej można ze sobą połączyć.

      Przepis np.:
      Kwas hialuronowy 1% - 15g (15%)
      Ekstrakt z ruszczyka - 1,5g (1,5%)
      Ekstrakt z centella - 1,5g (1,5%)
      niacynamid - 4g (4%)
      mleczan sodu - 2g (2%)
      kwas mlekowy - tyle, aby ustalić odpowiednie pH, załóżmy około 3 gram (ok.3%)
      Woda - dopełnić do 100%

      Mleczan sodu i kwas mlekowy występują glównie w funkcji ustalenia pH i stworzenia buforu chroniącego przed skokiem pH toniku po czasie. Niacynamid, moim zdaniem bardzo dobra substancja czynna, ale nie bez wad, nic nie leczy wszystkiego.Wyższe stężenia mogą podrażniać, choć ja zrobiłam test 20% wniacynamidu i nie miałam żadnego zaczerwienienia.
      Ostatnią sprawą jest ustalenie pH,a w przypadku ekstraktów bywa to trudne do ustalenia jesli nie ma badań stabilności wprost. Flawonoidy, antocyjany z ekstraktów i niacynamid najbardziej stabilne w tym połączeniu powinny być w okolicach pH 4 do 5.
      Nie robiłam na żywo tego przepisu, ale powinien być w porządku.

      Usuń
    2. Superr! Baaardzo, bardzo dziękuję za przepis :) Będę go na pewno próbować!

      Usuń
  15. Witaj! Co możesz powiedzieć o "sztuczce" kwas salicylowy + wodorowęglan sodu? Skorzystałam z receptury zamieszczonej tu www.zrobsobiekrem.pl/pl/i/Bezalkoholowy-tonik-BHA-mocznik-alantoina/42 i udało się, kwas rozpuścił się bez problemów. Czy myślisz, że to dobry sposób? Działanie kwasu nie będzie zmniejszone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Tak, znam sposób na łączenie kwasu salicylowego i wodorowęglanu sodu. Jednak po pierwsze, przepis z podgrzewaniem jest bardziej absorbujący niż metoda na zimno, choć nie ma tutaj jakiejś wielkiej pracy, to niektorzy wolą jak najprostsze receptury i zrażają się, kiedy coś już trzeba podgrzać, ustalać pH itd. Dlatego szukałam innego sposobu na wykonanie toniku, który dodatkowo nie wysuszy i nie uszkodzi skóry. A drugą sprawą jest to, że tak jak mówisz salicylan sodu ma mniejszą zdolność penetracji niż kwas salicylowy. I tak naprawdę, gdyby porównać działanie np. toniku z kwasem salicylowym powiedzmy 0,8% w odpowiednim pH jest możliwość, że jego zdolność penetracji byłaby taka sama jak kwasu salicylowego + wodorowęglan sodu w stężeniu 2-3%. Z konkretnymi wartościami tutaj strzelam, bo nie liczyłam tego i nie sprawdzałam w tablicach, ale taka zależność jest. I tak, jak pisałam w poście powyżej salicylowy+betaina też prawdopodobnie będzie mieć mniejszą siłę działania niż czysty kwas salicyowy, ale z faktu, że sól stworzona jest z trimetyloglicyny powinna mieć lepszą zdolność działania niż salicylan sodu.

      Usuń
  16. Ja używam olejku salicylowego wg twego przepisu, a tonik chciałam sobie dobrać z kwasami aha i znalazłam taki: https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/i/Tonik-oczyszczajacy-przeciwzaskornikowy-kwas-mlekowy-aloes-wit-B3-by-Lorri/51
    I tu mam do Ciebie pytanie: można zmodyfikować trochę proporcje wersji dla skóry wrażliwej?
    Składniki dla porcji 50 ml

    74% hydrolat różany
    38 ml


    10% kwas mlekowy
    3.3 ml


    9% wyciąg z aloesu
    4.9 ml


    4.5% witamina B3
    3.2 ml


    2% D-pantenol 75%
    0.8 ml

    0.5% alantoina

    I czy odmierzając porcje na wadze- przeliczam 1% na 1g (jeśli robię 100 ml), czyli np. 74% hydrolatu to po prostu 74g?

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, a czy można zrobić stężenie 5% salicylu i zamiast wody użyć hydrolatu? Lub też zamienić salicyl na LHA (oczywiście w odpowiednim stężeniu)? :)
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  18. Abstrahując od kwasów, mam cerę mieszaną potrądzikową - leczyłam się aknenorminem 20 przez pół roku, mam problem z widocznymi naczynkami głównie pod oczami, podczas okresu wyskakuje mi kilka pryszczy, na dodatek mam widoczne skórki (których nie mogę sie pozbyc , aczkolwiek zamówilam olej z pachnotki i potrójny kwas hialuronowy i mam nadzieje ze cos się zmieni) Czy przy takiej cerze mogę używac peelingu z kawy wymieszanej np z jakimś żelem do mycia twarzy czy będzie on za mocny? I czy potrójny żel hialuronowy 1,5 % będzie odpowiedni dla mojej cery? Wiem, że nie powinno sie oceniac po takich opisach ale po wszystkim czego sie dowiedzialam o dermokosmetykach (niby d trądziku a pełno w nich parabenów i innych zapychaczy) nie mam zaufania do dermatologów, na kazdej stronie czy blogu o naturalnej pielęgnacji jest napisane co innego i gubię się troszkę w tym wszystkim :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam, że mam 20 lat i dopiero zaczynam przygode z naturalnymi kosmetykami :)

      Usuń
  19. Nie jestem autorka bloga, ale pozwole sobie odpowiedziec na Twoje pytanie. Po 1wsze, jesli mamy cere naczynkowa, zadnych absolutnie peelingow mechanicznych. Idealnym rozwiazaniem na suche skorki i wygladzenie faktury twarzy jest peeling enzymatyczny z owocow tropikalnych (najlepszy kupisz na biochemiaurody i e-naturalne). Skorki masz, bo Twoja buzia nie otrzymuje odpowiedniej dawki nawilzenia (to nic, ze mieszana, nawet tlusta moze byc odwodniona). Ja mam cere mieszana, szczegolnie latem, na zime nieco sie uspokaja i pielegnuje buzie nastepujacymi preparatami:
    - demakijaz - olejek myjacy i czarne mydlo afrykanskie
    - tonizowanie - tonik z glukonolaktonem, woda rozana z malymi dodatkami typu (panthenol, zel hialuronowy, kolagen z elastyna)
    - pielegnacja na dzien i na noc (roznie daje):
    - lekki krem-zel nawilzajacy (firmy Dermedic), serum z wit. C i kwasem fitowym autorstwa Ervish, Acnederm i Effaclar Duo+ (dla utrzymania cery w ryzach, dzialania antytradzikowego, lekko zluszczajacego, rozjasniajacego)
    - jeden/dwa razy w tygodniu - maseczka na twarz ze spirulina, zelem aloesowym (GorVita), 3 kropelkami oleju z zielonej herbaty (bo jest lekki, idealny dla cery podatnej na zanieczyszczenia, tradzik i zaskorniki (chociaz lekarka powiedziala, ze kazdy tradzik jest zaskornikowy), czasami z dodatkiem kurkumy (ale ciezko mi zniesc ta żółć po wszystkim :P) i glinki czerwonej (na naczynka). Zaznacze, ze jest to moja ulubiona maseczka i zadna jej sie nie rowna :) Chociaz poluje jeszcze na bloto z morza martwego i bloto termalne z siarka, czekam na manimanimani, pieniazki :D
    - raz w tygodniu, czasami dwa, zaleznie od potrzeb - peeling enzymatyczny wlasnej roboty. Jesli chcesz, to Ci sie rozpisze :)
    - przyczyniam sie do zakupu wody termalnej z Uriage

    Przepraszam za chaotyczna wypowiedz, to jest pisane na kolanie i nie sprawdzane. Podkreslam, ze to jest pielegancja, ktora odpowiada mojej cerze, nie znaczy, ze i Tobie przypadnie, ale moze cos Cie zainspiruje :) Jesli masz pytania, to smialo odpowiem.
    Pozdrawiam, Aleksandra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia co to jest peeling enzymatyczny i jak sie go robi :D jakiś link albo przepis? :) i dziękuję bardzo za rady, na pewno z niektórych skorzystam :)

      Usuń
    2. Fajnie, że wszystko rozpisałaś :) Może i ja dodam do spiruliny żelu aloesowego:)

      Usuń
    3. dobra ogarnęłam peeling enzymatyczny :D a co sądzisz o oleju z pachnotki wymieszanym z 1% żelem hialuronowym? Czy takie serum bedzie dobrze nawilżać bez zapychania skóry ?

      Usuń
  20. Na 100 gram peelingu enzymatycznego daje 92 gram zmielonych migdalow, platkow owsianych, mąki np. jaglanej (tak, żeby było mniej więcej po równo, co trzeba - mielę w młynku do kawy), 3 gramy bromelainy (jestem juz wprawiona, uzywam enzymatyku od dwoch lat, takie stezenie mi odpowiada), a 5 gram, to niacynamid, allantoina i jakie tam inne proszki przyjda mi do glowy (ze stron z półproduktami) :)

    Anonimku, chciałabym pomóc, ale nigdy nie używałam oleju z pachnotki. Są oleje, które dana skóra dobrze toleruje i których nie toleruje wcale. Jeśli zdecydowałaś się na pachnotkę, to na pewno sporo o tym poczytałaś i jesteś pewna wyboru. :) Używałam przeróżnych olei połączonych na szybko w zagłębieniu dłoni z żelem hialuronowym właśnie 1%. Jak dla mnie - rewelacja! Używałam różnych, działania wszystkich nie pamiętam, ale najbardziej przysłużył się mojej cerze olejek tamanu (wymiótł krosteczki i inne paskudztwa). Mam wrażenie, że on zostawia lekko żółtą poświatę na buzi, dlatemu polecam na noc. Używałabym dalej tego ekspresowego serum (na 7 kropli olejku, dwie krople żelu hialuronowego, możesz dać więcej żelu jeśli chcesz, zalezy to od preferencji osoby i reakcji skóry), gdyby nie to, że do zakupionego kremu z firmy Dermedic, o którym wspomniałam wyżej, dodałam 10 kropli olejku z zielonej herbaty, 7 kropli olejku z pestek wiśni, odrobinkę ekstraktu z lukrecji (rozpuścił się pięknie ze względu na glicerynę zawartą w kremie, inaczej byłyby problemy, może), kolagen z elastyną, więcej nie pamiętam. Taka mieszanka nie robi mi krzywdy i szczerze mówiąc, bardziej mi odpowiada, jest wygodniejsza niż codzienne mieszanie w zagłębieniu dłoni. Niby nic, a jednak. :)

    GEO, w przypadku maseczki ze spiruliną, to żel aloesowy jest moją bazą i jego dodaję najwięcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pozwole sobie dodać coś od siebie w temacie suchych skórek. :)
    Przez lata miałam z nimi problem, swego czasu naprawdę mocno nasilony, aktualnie – suchych skórek nie mam prawie w ogóle. Oczywiście ciągle myslałam, że to kwestia nawilżenia, jednak aktualnie wcale jakoś bardzo nocno skóry nie nawilżam. W moim przypadku raczej problemem nie było więc odwodnienie.
    Zauważyłam już w trakcie stosowania kwasów PHA, że problem zmalał, jednak wciąż był obecny. ;) Od kilku tygodniu stosuję Effaclar Duo+ i... problem jak ręką odjął! Podobno często skóra tłusta (a piszesz, że masz mieszaną – wnioskuję więc, że prawdopodobnie przetłuszcza Ci się strefa T) = zaburzone rogowacenie, co objawia się właśnie tymi znienawidzonymi suchymi skórkami (zapewne dobrze wiesz jak ciężko wtedy o estetyczny makijaż... :/). Może akurat u Ciebie przyczyna jest inna – sama do tego dojdziesz. Mimo że aktualnie zdarza mi się mieć „suchszy” dzień, to suche skórki niekoniecznie się pojawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam dwie rzeczy, które pomogły mi zlikwidować suche skórki i doprowadzić do niemal idealnej gładkości cery (przy cerze mieszanej, tłustej). Były to - 4 lata temu - Effalcar Duo, niedługo potem Effaclar K oraz tonik z glukonolaktonem (jakieś dwa lata temu). Obecnie, od tygodnia używam Effaclaru Duo+ i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona. Jestem zaskoczona, bo przy tym nie muszę prowadzić specjalnej pielęgnacji nawilżającej (starcza mi tonik z glukonolaktonem i serum z kwasem fitowym, czasami krem-żel z Dermedic). Podkreślę, że mam wielką skłonność do zanieczyszczeń i jakby nawarstwiania się naskórka. Porządny demakijaż i pielęgnacja chociażby lekko złuszczająca, to podstawa. :) Myślę, że razem z Neestix możemy śmiało polecić na dobry początek Effaclar Duo+. Dziękuję za komentarz, Neestix :)

      Pozdrawiam, Aleksandra

      Usuń
    2. dzięki wielkie, bardzo mi pomogłyście :D moja dermatolog polecała mi krem effaclar duo + na pozbycie się śladów po trądziku, ale polecała mi równiez balsam Cetaphil - który mnie zapychał (miałam po nim pełno małych czerwonych krostek), bo jak sie okazało wcale nie był niekomedogenny - wiec jak mowilam wczesniej troche sie zraziłam do dermokosmetyków no ale teraz moze spróbuje :D własnie przyszedł mój olejek z pachnotki i żel hialuronowy i po nałozeniu twarz mam taką super delikatną i gładką, że jestem w szoku :D na razie myśle ze zostane przy żelu i olejku, jak to nie pomoze na skórki to wypróbuje effaclar duo + , poza tym przyszedł jestem równiez w posiadaniu peelingu enzymatycznego z owoców tropikalnych wiec go zaraz wypróbuje :)

      jeszcze raz dzięki, Gabi :)

      Usuń
    3. Powodzenia! :)
      Ja aktualnie próbuję przekonać się do dermokosmetyków, zobaczymy. :D Z naturalek raczej już nie zrezygnuję, ale jeśli chodzi o pielęgnację specjalistyczną, to może jednak warto rozejrzeć się również wśród aptecznych produktów.

      Usuń
  22. Nawet jeśli, to uważam, że powinnaś wprowadzić do pielęgnacji preparat, który będzie złuszczał twój stary już naskórek. Effaclar Duo+ robi to niewidocznie. Jeśli boisz się przesuszu, to stosuj - jedna noc Effaclar, druga olejek z żelem, a rano tonik z glukonolaktonem. Dodałabym jeszcze serum antyoksydacyjne, ale do tego może przekonasz się jeszcze sama :) Byłabym ostrożna co do ciągłego natłuszczania buzi olejkami. Musisz wziąć po uwagę, że na dłuższą metę nie każda buzia to lubi. Obserwuj swoją, jeśli będzie coś nie tak, to stosuj np. 3 razy w tygodniu albo co 3ci dzień.

    Jak jedna osoba poleca, to można puścić mimo uszu, jak druga, to można zacząć się zastanawiać, ale jak już 3 osoby, w tym dermatolog, to nie ma dyskusji, tylko lecim do apteki po Effaclar. :D

    Pozdrawiam, Aleksandra :)

    OdpowiedzUsuń
  23. niestety - muszę powiedzieć, że po użyciu żelu hialuronowego + olejek z pachnotki, na drugi dzień miałam niezły wysyp na twarzy (nawet na policzkach - a na nich naprawde baardzo rzadko mam jakies pryszcze) . Stwierdziłam że spróbuje jeszcze raz - tym razem sam olejek, ale efekt taki sam... czy to może być jakieś uczulenie na ten olejek?? bo nie rozumiem co sie dzieje..

    Gabi

    PS: dawalam 2 krople olejku na twarz więc chyba nie za dużo?

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj !
    Czytam Twoje posty z dużym zainteresowaniem, od roku się zabieram za zrobienie czegoś z Twojego przepisu, ale nie wiem do konca jak sie za to zabrać od zupełnego 0.
    Przede wszystkim jaki sprzęt jest potrzebny np. do zrobienia serum z wit C czy tego lekkiego kremu? Jak się reguluje ph? Wiem, że pierwszy krok to zakupy, a chciałabym mieć wszystkie potrzebne narzędzia do zrobienia naturalnego kosmetyku. Proszę pomóż :)

    Pozdrawiam,
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj za pierwszym razem trzeba się liczyć z ciut większym wydatkiem, bo wiąże się to z zakupem wagi, papierków pH i pierwszej serii półproduktów, ale później wydatki są już naprawdę stosunkowo niewielkie w porównaniu gdybyś pozostała w 100% przy kupnych kosmetykach. Ale kwestie ekonomiczne to atut dodatkowy, bo głównym celem jest dobre działanie kosmetyku i dobranie składu idealnego tylko dla Twojej cery a nie dla milionów kobiet o jednej z trzech głownych typów cer (sucha, tłusta, mieszana). Każda skóra ma swoje własne potrzeby i ulubione składniki, które tylko Ty jesteś w stanie zidentyfikować metodą doświadczalną. Tak ja uważam, ale pewnie doszłaś do podobnego wniosku, skoro myślisz o kosmetykach diy :)
      Na początek potrzebujesz wagi, nie musi być to od razu górno-półkowa waga, na początek wystarczy taka najprostsza, najpopularniejsza i najtańsza o ile masz cierpliwość. Najlepiej wybrać taką z dokładnością 0,01 (do dwóch miejsc po przecinku). Wiadomo, lepiej mieć porządniejszą wagę, ale nie każdy chce od razu wygołocić się z zaskorniaków. Te najprostsze (i najlichsze szczerze mówiąc) wagi mierzą powiedzmy dostatecznie dobrze dla domowych receptur, ale są bardzo delikatne. To znaczy nie powinnaś np. strzepywać ekstraktu ze szpatułki do kubka stukając tą szpatułką o kubek, który właśnie znajduje się na wadze, wtedy z dużym prawdopodobieństwem pomiar się przestawi. Po prostu trzeba uważać na wstrząsy w tych wagach,jeśli tego uniknniesz będą ważyć w miarę dobrze (na początek). Ich dokładność szacuję na +/- 0,04 o ile będziesz uważać właśnie na wstrząsy. Czasem nie odczują bardzo małych ilości składników (przy odsypywaniu alantoiny np. 0,02 grama waga jest uśpiona i czasem nie chce tego poczuć).
      Druga rzecz to papierki pH. Najlepiej byłoby mieć dokładniejsze papierki uniwersalne np. czteropolowe, z dokładnością do 0,5. Ale są one nieproporcjonalnie droższe od prostych papierków 0-14 mierzących co jeden stopień. Czasem można mieć zagwozdkę mierząc tymi najprostszymi jednopolowymi papierkami, bo można nie do końca być pewnym koloru, ale sama ich często używam, można nabrać wprawy. Dobrze jest wtedy sprawdzać kolor w naturalnym świetle, w sztucznym kolor może się wydawać trochę bardziej czerwony niż jest w rzeczywistości. To zdarza się dość często, już kilka dziewczyn napisało mi w komentarzach, że orginalne serum z witaminą C + woda (bez regulacji pH i dodatków) dało im pH=1, a to jest po prostu niemożliwe, byłby to już mocny kwas, który poparzyłby skórę. Piętnastoprocentowy roztwór witaminy C będzie miał pH w okolicach trochę powyżej 2, więc tutaj dość częstym błędem jest niedokładność papierka i lekki błąd w oszacowaniu koloru.
      Dalej potrzebujesz szpatułkę do odmierzania, może to być szklana, taka jak moja, lub po prostu trzonek od plastikowej łyżeczki dla dzieci.
      Spirytus do odkażania. Ja przecieram szpatułkę mokrą gazą/ręcznikiem nasączonym spirytusem za każdym razem, gdy dosypuję nowego składnika. Spirytusu używam też do odkażania kubków i buteleczek.
      Ostatnia rzecz - potrzebujesz małego kubka/zlewki lub innego naczynia, najlepiej szklanego. Nie musi to być zlewka - ich podziałka jest tylko orientacyjna, zgrubna, więc przy wykonywaniu serum i tak podziałka się nie sprawdzi. Skali podziałowej w zlewce można używać np. przy wykonywaniu prostych maseł czy balsamów do ciała, gdzie nie ma istotnego znaczenia czy doda się olej kokosowego 35% czy 40%.

      Usuń
  25. Dzięki za szybką odpowiedź :)))) Wagę już mam od mierzenia ziółek ;) więc kilka drobiazgów dokupię i będę gotowa wypiąć się na te wszystkie pseudo-cudne sklepowe mazie.
    Niedługo co prawda wyruszam w długą podróż rowerową i nie będę miała możliwości zrobienia tam owych mixtur.
    Czy znasz jakiś sposób na zachowanie czystej i nawilżonej cery w warunkach polowych np. przemycie olejkiem lub coś w ten deseń
    Tak samo myślę o zrobieniu antyperspirantu, który będzie w jakimś stopniu niwelował zapach spoconego ogra ;) Słyszałam kiedyś o takowym z min. sody. hmm ale temat otwarty
    Pozdrawiam



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak mówisz na wycieczkę dobrze byłoby wybrać kosmetyk typowo olejowy ze względu na to, że nie będzie się tak szybko psuł jak kosmetyki wodno-olejowe i dobrze zabezpieczy skórę przed trudnymi warunkami glównie słońcem i wiatrem. Najtrwalsze będą oleje nieschnące, ale one świecą się najbardziej na twarzy i mogą powodować powstawanie zaskórników u osób z cerą tłustą lub mieszaną, ale cery suche mogą je polubić. Jeśli masz cerę normalną/mieszaną najlepiej byłoby wybrać np. olej z pestek malin (zawera naturalny wysoki filtr UV). Gdybyś jeszcze miała czas, mogłabyś wcześniej zrobić macerat, który podniesie poziom antyoksydantów w tym oleju i będzie on trwalszy w trakcie podróży. Możesz zalać suszone liście rozmarynu, szałwii lub korzenia bajkaliny olejem i pozostawić na dwa, trzy tygodnie w temperaturze pokojowej, żeby związki z ziół przeszly do oleju.
      Jeśli chciałabyś zrobić jakiś tonik do przecierania twarzy to lepiej stworzyć prostą, nieskomplikowaną recepturę, bo warunki nie będą przyjazne dla stabilności kosmetyku, nawet gotowego. Możesz zrobić napar z rozmarynu + 4% niacynamid + 4% d-pantenol, ale trzeba by tutaj zakonserwować kosmetyk, bo w ciężkich warunkach szybko się może zepsuć. Wszystkie trzy składniki podnoszą funkcje ochronne skóry, rozmaryn może podnieść poziom bariery skórnej nawet o 450%, a w takich warunkach to ważne, bo ciągłe uderzenia wiatru na skórę mogą ją uwrażliwić i tą barierę pogorszyć. Dodatkowo zaserwujesz sobie mocny poziom antyoksydantów jako ochronę przed UV. Zarowno niacynamid i d-pantenol nie są wrażliwe na lekko podwyższone temperatury (np. w plecaku) więc tutaj się sprawdzą. Na takie warunki zakonserwowałabym tonik ethoxydiglycolem. Sam w sobie tonik nie nawilży jakoś mocno skóry,ale będzie zapobiegał uszkodzeniom skory i spowolni odparowanie wody własnej z naskórka. Dlatego na wierzch mogłabyś położyć olej lub macerat o ile nie przeszkadzałoby ci świecenie skóry jeśli jest tłusta. Uwaga rozmarynu nie powinny używać kobiet6y w ciąży i trzeba sprawdzić czy nie uczula.
      Stosowałam kiedyś ałun zamiast dezodorantu i sprawdzał się pod pachy ale tylko w jesieni, w lecie nie dawał rady zapachom "spoconego ogra' :) I lepszy jest dezodorant z sody oczyszczonej, na normalne dni nawet letnie dawał radę, ale nie testowałam go w trakcie długotrwałego wysiłku i pocenia. Ja stosowałam recepturę: 40% oleju kokosowego + 3% alkoholu cetylowego + 50% sody oczyszczonej + 3% krzemionki. Olej kokosowy z alkoholem cetylowym trzeba podgrzać do rozpuszczenia, a po lekkim ochłodzeniu dodać sodę i krzemionkę. Alkohol cetylowy podnosi temperaturę topnienia, dlatego jest w przepisie. Ale taki dezodorant pozostawia proszek sody oczyszczonej, który czuć przy rozmarowywaniu (soda nie rozpuszcza się) ale po chwili wlaściwie sody pod pachami nie czuć.

      Usuń
  26. Podpowiem pewien trik dotyczący tych tanich wag: raz na jakiś czas warto sprawdzić, czy się nie rozregulowała. Jak? Ja sprawdzam wagę monet :). Trzeba wybrać nowe, żeby nie były wytarte i porównać wagę z podaną na stronie NBP (http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/banknoty_i_monety/monety_obiegowe/opisy.html)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Zuza, prosty i sprytny patent na domowe wzorcowanie wagi :)

      Usuń
  27. Ciekawa jestem czy istniałaby możliwość rozpuszczenia w ten sposób kwasu azelainowego. Ten sposób był wynikiem puszczenia wodze fantazji - a może by czegoś takiego spróbować, czy jednak doczytałaś, że betaina może mieć wpływ na umożliwienie rozpuszczenia kwasu salicylowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również chętnie się dowiem, kwas azelainowy zakupiony leży już z pół roku bo nie mogę znaleźć żadnej sensownej receptury, co by go użyć :(. Chciałabym uzyskać jakieś serum, albo coś w stylu Acne-Dermu (to jest chyba częściowo zawiesina).

      Usuń
    2. Zaspalam z odpowiedzią dla Was. Prawdopodobnie betaina nie będzie miała takiego wpływu na rozpuszczalność kwasu azelainowego - ale nie sprawdziłam tego. Serum z kwasem azelainowym na pewno się pojawi, ale testuję na razie sposoby na rozpuszczenie kwasu azelainowego, żeby znaleźć najmniej skomplikowane i działające, nieszkodliwe połączenie. Tak czy inaczej kwas azelainowy bywa zlośliwy. Przymierzam się do przepisu już jakiś czas, w międzyczasie wstawiłam już kilka innych i nie wiem kiedy dokładnie przepis się pojawi. Ale mam go na uwadze tak jak przepis na krem z kwasem liponowym, kremem na naczynka, z podsumowaniem kwasów i kilka innych.

      Usuń
  28. Pozostaje mi samej sprawdzić tę rozpuszczalność, ale to nic! Najważniejsze, czym chciałam się tym razem podzielić, to pozytywne wrażenia po codziennym stosowaniu tego toniku. Co prawda wprowadziłam wiele zmian mających na celu pomóc mi w walce z trądzikiem, zatem nie mogę jasno określić na ile ów tonik przyczynił się do mojej poprawy, ale niewątpliwie efekt jest. Zagoił większość moich wyprysków, zostały tylko najbardziej uparte na lewym policzku. Zapobiega przede wszystkim wyskakiwaniu nowych niespodzianek. Choć tutaj akurat długi czas miałam z tym spokój, ale jakieś 2 dni temu znów coś wyskoczyło, jednak nie zrzucam winy na tonik, skądże, czasem drobnym zaniedbaniem na innym polu możemy niestety utrudnić działanie temu, co dotychczas nam pomagało. Moje pozytywne odczucia mimo wszystko nie były aż tak pozytywne od samego początku - przez pierwsze kilka dni tonik wywoływał na mojej twarzy uczucie gorąca. Nie była to reakcja alergiczna, nie pojawiło się żadne zaczerwienienie, ale jednak, coś ewidentnie było nie tak. Teraz skóra już przywykła, choć zdarzają się pojedyncze przypadki podobnych sytuacji, choć może nie w takim natężeniu. Niemniej, mam zamiar stosować ten tonik do momentu jego wykończenia (zrobiłam porcję 30 ml), potem wracam do serum z witaminą C a na wieczór tonik z glukonolaktonem, chyba, że wiosna nie obdarzy nas wyjątkowo słonecznymi dniami. Dziękuję Ci Ervish za ten przepis i ukłony w Twoją stronę za determinację w stworzeniu tak fantastycznej wersji toniku z tak trudną substancją jak kwas salicylowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Katrina :) cieszę się, ze zdecydowałaś się spróbować toniku. Ja też używam go na zmianę z PHA, ale teraz z laktobionowym a nie glukonolaktonem, tak czy inaczej to podobne w działaniu kwasy. Jeśli masz dużą skłonność do wyprysków to proponuję spróbować olejku salicylowego, wydaje mi się, że ma jeszcze mocniejsze działanie ze względu na olejową formę, ale niestety nadaje się do użytku tylko na noc, bo się świeci.
      Doprowadzenie cery do pełnej rownowagi chwilę trwa, ja też miałam nawroty przez kilka tygodni od momentu, kiedy zaczęłam stosować tą dobrą w pełni świadomą i konsekwentną pielęgnację. Czym myjesz twarz? Teraz jak jestem gdzieś na wyjeżdzie i umyję twarz jakimś żelem z mocnym SLS lub o zgrozo mydłem kilka dni pod rząd przez co zaburzę barierę skóry mam pewność, że coś mi wyskoczy.
      A na pełną wiosnę chyba będziemy musieli poczekać do kwietnia, tak się przynajmniej zapowiada :)

      Usuń
  29. Wspaniały blog, wszystko jasno, klarownie opisane - bardzo lubię do Ciebie wracać po wskazówki i wyjaśnienia��
    Mam jednak jedno pytanie, jak korzystać z papierków lakmusowych?zakupiłam te z kolorowymi polami (żółto-zielone) w jednym ze sklepów z polproduktami, zrobiłam tonik z powyższego przepisu i chciałam określić pH, zanurzylam papierek w roztworze i nic, kolory się nie zmieniły, nie wiem jak mam czytać wynik. Może problem banalny, ale chciałabym uzyskać odpowiednie ph☺

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję Sybilo. A problem wcale nie taki banalny, bo z komentarzy widzę, że wiele osób ma czasem zagwozdkę z odczytaniem pH, jak by nie patrzeć nawet oświetlenie (sztuczne czy słoneczne) może delikatnie wpływać na interpretację kolorów, więc trzeba się dobrze przyjrzeć. Jeśli papierki nie zmieniły koloru to prawdopodobnie ustrzeliłaś w takie pH, nie wiem jakie papierki masz (mogą być nasączane różnymi mieszankami) ale jest prawdopodobieństwo, że wbiłaś się w pH około 5 do 6 (ale strzelam).
    Jeśli chcesz porównać działanie Twoich pasków możesz zrobić test wzorcowy, na przykład: zrobić roztwór 1% kwasu cytrynowego w wodzie (czyli 1 gram kwasku plus 99 gram wody). Rozmieszać i sprawdzić pH na Twoich paskach. pH powinno wynosić 2,5. Zawsze to jakiś punkt odniesienia, może będzie Ci łatwiej.
    A do przepisu powinnaś dodać najpweniej kwasku cytrynowego, żeby pH obniżyć.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuję, dokładnie tak zrobiłam :) roztwór z kwasku i roztwór z sody - wyniki były różne i faktycznie "widoczne". Do toniku dodałam trochę kwasku i ph się obniżyło.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam serdecznie. Mam do Ciebie ogromną prośbę czy mogłabyś podać ten przepis ale w mililitrach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, przepraszam za dwa tygodnie zwłoki.
      Poniżej przeliczenia, wzięłam uśrednione wartości gęstości substancji. Pamiętaj, że odmierzanie strzykawką (czy w ogóle objętościowo) wiąże się z pewnymi niedokładnościami, ale to nie przeszkadza, co najwyżej kilka kryształków kwasu salicylowego może osiąść na dnie

      Kwas hialuronowy i woda mają gęstość prawie równą 1g/cm3, dlatego ilości mililitrów odpowiadają w przybliżeniu ilościom gramów z tabelki:

      Kwas salicylowy - 0,5ml
      Betaina - 30ml
      Kwas hialuronowy 2% - 4ml
      Woda destyowana - 25,2ml

      Przyjęłam gęstość betainy 0,66 g/cm3, dlatego wydaje się jej tak dużo, bo jest lekka.

      Teraz musisz się wykazać tylko wprawnym okiem :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo. Mam pytanie jeszcze odnośnie kwasu salicylowego jego ciężar nasypowy to 0,5 g/ml a więc czy nie trzeba dodać 1,5 ml aby wyszło 0,75g?

      Usuń
    3. Witaj tak, jeśli ciężar nasypowy Twojego kwasu salicylowego wynosi 0,5 g/ml to powinnaś dodać dokladnie 1,5 ml. Dość duża różnica wyszła pomiędzy wynikami, ale nie ważyłam swojego kwasu salicylowego, tylko wzięłam wartość uśrednioną z kart charakterystyki. Mogłam go jednak zważyć doświadczalnie jak widzę, bo różnica jest spora.

      Usuń
  33. Jak długa jest ważność tego toniku? Czy można dodać konserwantu? Jeśli tak, to czy może być ten z BU?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś tez podać jakiś prosty przepis na coś do suchej skóry? :)

      Usuń
    2. Tonik przetrzymywany w lodówce może być nawet 3 miesiące. Sam kwas salicylowy i betaina są składnikami samokonserwujacymi. Dobrze, zrobię może niedługo przepis na krem do skóry suchej. Interesuje Cię jakiś konkretny składnik jak mocznik, czy konkretny olej?

      Usuń
    3. mocznika nie używałam więc nie wiem. liczę po prostu na coś dobrego i łatwego w przygotowaniu :) na razie zaopatrzyłam się w półprodukty na tonik z glukonolaktonem i tonik z kwasem salicylowym, bo mam straszny problem z wągrami

      Usuń
  34. Cześć. Wykonałam tonik, ale dodałam więcej betainy, bo mi kwas salicylowy nie do końca się rozpuścił. Po posmarowaniu twarzy robi mi się dziwny biały nalot po wyschnięciu toniku na twarzy. Czy to da się jakoś zlikwidować czy tak ma być? Monia

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj,
    czy dysponujesz może danymi dotyczącymi rozpuszczalności kwasu salicylowego w glikolu roślinnym? Dodałam 10% i otrzymałam zawiesinę :-(
    W przepisie z Mazideł widnieje aż 68% propanediolu. A może dobrze byłoby połączyć glikol z betainą?

    Pozdrawiam serdecznie :-)

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  36. można do tego toniku dodać glikol propylenowy żeby zwiększyć możliwość przenikania kwasu salicylowego przez warstwy skóry?oraz niacynamid? jeśli tak to ile ml/gram i czy trzeba będzie regulować ph?Wpłynie to na jakość toniku?

    OdpowiedzUsuń
  37. z czym mogę stosować ten tonik? mogę go stosować 2 razy dziennie rano i wieczorem? i jaki kremna niego nakładać? może to być dodatkowo jakiś DIY krem również z kwasem salicylowym?

    Pati

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zrobiłam! :) ale musiałam nieźle się namachac żeby ten kwasek cytrynowy mi się rozpuscil na końcu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwasek zazwyczaj rozpuszcza się łatwo, chyba, że woda jest chłodna. W wodzie rozpuści się 55-60% kwasku cytrynowego (tak, żeby r-r był nasycony). To dobrze, że się udało :)

      Usuń
  41. Hej :) świetny przepis! Chciałabym spróbować, jednak mam pytanie czy wieczorem na przetarciu twarzy takim tonikiem, mogę na nią nałożyć acne-derm, a raz na tydzień robić peeling kwasem migdałowym? No i jak myślisz czy takiego toniku mogę używać w okresie letnim nakładając oczywiście 50+ na twarz i unikając jak ognia słońca?
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń