niedziela, 28 lutego 2016

Tonik z kwasem laktobionowym      PRZEPIS

Tonik z kwasem laktobionowym diy
Tonik z kwasem laktobionowym diy . Domowy kwas laktobionowy jak stosować, kwas laktobionowy na naczynka, co na naczynka pajączki, opinie kwas laktobionowy 3% właściwości cena, forum, naczynka na twarzy przepis na tonik domowej roboty diy blog, pękające naczynka przebarwienia na twarzy, pękające naczynka krem do twarzy, tonik do twarzy z kwasem laktobionowym receptura, tonik wizaz nawilżający do twarzy, dobry tonik do twarzy domowej roboty opinie dla mężczyzn, naturalny domowy tonik do twarzy z betainą, niacynamidem, kwasem laktobionowym, lactobionic acid tonic face,

Tonik z kwasem laktobionowym 

Nawilżający tonik z kwasem dla skóry wrażliwej i naczynkowej. 






Kwasy bionowe są reprezentantami trzeciej generację  ciągu kwasów rozpoczynając od AHA. Strukturalnie podobne są do kwasów AHA, ale zawierają wielokrotne grupy hydroksylowe co przeklada się na większy stopień nawilżenia i brak podrażnień.
Wiele z Was zna głównego przedstawiciela kwasów PHA - glukonolakton. Kwasy bionowe to kwasy właśnie PHA ale z dodatkowo związaną cząsteczką cukru. Dzięki temu cząsteczka jest większa i bardzo dobrze nawilża skórę, nie ma działania drażniącego na skórę jak kwasy AHA. Chyba, że przesadzimy ze stężeniem, ale tak jest z większością składników kosmetycznych.

Kwasy PHA-bionowe, a w szczególności laktobionowy ma działanie wzmacniające naczynka krwionośne. Nie tylko nie szkodzi, ale przynosi wymierne efekty cerze atopowej, z rozszerzonymi naczynkami, trądzikiem różowatym, telangiektazjami. Jest odpowiednim składnikiem przy cerze bardzo wrażliwej oraz po zabiegach uszkadzających barierę skórną i uwrażliwiających skórę jak mikrodermabrazja czy peelingi chemiczne. Warto stosować tonik z kwasem laktobionowym po kuracji retinoidami i kwasami AHA. Mimo, że jest to kwas a one kojarzą nam się głównie ze złuszczaniem to nie ma typowych właściwości prowadzących do "wylinki", jego cząsteczki są zbyt duże. Ma działanie lekko exfoliujące (peelingujące), ale w nieprzesadzonym stężeniu nie będzie to typowe inwazyjne złuszczanie.

Kwas laktobionowy ma mocny efekt nawilżający skórę.  Wiąże wodę tworząc na powierzchni skóry żelowy film, który ogranicza utratę wody, daje to efekt wygładzenia i zmiękczenia naskórka. Nawilża skórę lepiej niż sorbitol czy nawet glukonolakton.

Domowy tonik do twarzy przepis
Źródło: 9

Kwas laktobionowy jest ostatnio obowiązkowym składnikiem wyższopółkowych firm kosmetycznych, które używają go jako głównego składnika (często w polączeniu z glukonolaktanem) w kosmetykach do cery naczynkowej i zmniejszających rumień. Zapobiegają powstawaniu telangiektazji. Kwas laktobionowy do użytku komercyjnego w kosmetyce został wprowadzony stosunkowo niedawno i już znajduje się w wielu formułach kremów i toników przede wszystkim dla cer naczynkowych, wrażliwych i z trądzikiem różowatym.

Głównym zagrożeniem dla cery z podatnością do uszkodzeń naczynek krwionośnych, trądziku i innych dermatoz jest uszkodzenie bariery skórnej, jeśli taki stan przeciąga się i powtarza się chronicznie wtedy bardzo łatwo o uszkodzenie głębszych warstw skóry co w dalszej perspektywie może prowadzić do problemów naczynkowych, trądzikowych i innych schorzeń skóry. Kwas laktobionowy wzmacnia barierę ochronną skóry.


Co wybrać, kwasy AHA czy kwasy PHA


Obie grupy to kwasy hydroksylowe.
AHA to kwasy alfa-hydroksylowe
PHA to kwasy polihydrokksylowe.

Nie ma lepszej czy gorszej opcji kwasów hydroksylowych - zależy czego oczekujemy i do czego dążymy. Kwasy AHA są stosowane przede wszystkim, aby uzyskać efekt złuszczający i w mocniejszych stężeniach konsekwentniej przebudować skórę, stąd wielka popularność eksfoliacji kwasami AHA w zabiegach kosmetycznych. Dzięki temu uzyskamy szybki efekt "wow" - młodsza skóra o ładnym kolorycie, gładka. Efekt ten występuje głównie podczas sesji złuszczających, po zakończeniu złuszczania a co za tym idzie odslaniania nowej, młodszej i żywszej skóry efekt stopniowo przemija. Bardziej długoterminowym efektem może być wyrównanie kolorytu skóry, pozbycie się plam pigmentacyjnych o ile dobrze podtrzymujemy efekty sesji.

Domowy tonik do twarzy z kwasem


Kwasy PHA i bionowe są bardziej delikatne w działaniu, ale o wiele mocniej nawilżają. Mniej złuszczają, dlatego efekt rozświetlający jest subtelniejszy i zachodzić wolniej niż przy kwasach owocowych, ale za to działanie to może być bardziej długoterminowe ze względu na bardziej solidne podstawy, bo żywy odcień skóry zachodzi nie tylko na skutek złuszczania i zwiększenia grubości żyweych warstw skóry ale i na skutek hamowania żółknięcią skóry powodowanego glikacją i ochroną skóry przez działanie antyoksydacyjne.  Kwas laktobionowy nadaje się, a nawet więcej: działa leczniczo na cery naczynkowe, atopowe, z trądzikiem różowatym czego o kwasach AHA nie można powiedzieć - przy tego typu problemach dermatologicznych kwasy AHA w wysokich stężeniah są odradzane, mogą pogorszyć jej stan.

Poniżej badanie porównawcze stosowania kwasów afahydroksyowych i polihydroksyowych. Wyniki przedstawiają badanie trwające 12 tygodni.[11]

Domowy tonik do twarzy przepis
PHA - stosowano krem na dzień z zawartością 4% glukonolaktanu i krem na noc z zawartością 8% glukonolaktanu
AHA - stosowano krem na dzień z zawartością 8% kwasu glikolowego i krem na noc 8% kwasu glikolowego.


Tak więc użyto relatywnie większej ilości kwasu glikolowego. Kwas PHA ma działanie mocno nawilżające i wpływające pozytywnie na własny kwas hiauronowy w skórze, więc lepsze działanie na drobne zmarszczki (słupek ciemny jest wyższy) może wynikac z tego faktu. Z kolei lepsze dzialanie kwasow AHA  (słupek jasny sięga wyżej) na głębsze zmarszczki może wynikać z mocniejszego działania na przebudowanie komorek skóry. Oba kosmetyki z kwasami miały pH w granicach 3.6 do 3.8 i stosowano filtry przeciwsłoneczne na dzień.

Z kolei wykres poniżej [11] porównanie działania na plamy pigmentacyjne. Tutaj o kilka procent lepsze działanie wykazały kwasy AHA, różnica jest jednak mała i niewiele wykracza poza granice błędu.


Kolejną rożnicą jest to, że kwas mlekowy i glikolowy nie są uznawane za antyoksydanty. Natomiast kwas laktobionowy jest silnym chelatorem żelaza i słabszym cheatorem Ca2+.  
Jest tak efektywnym chelatorem żelaza,a co za tym idzie blokuje oksydację tkanek, że  jest używany w preparatach służących do przechowywania organów do przeszczepów podczas transportu. Wobec takiego faktu wykres jest tutaj zbędny :)

Aby kwasy poli-hydroksylowe mogły skutecznie działać podobnie jak kwasy AHA wymagają conajmniej 5 % stężenia oraz kwaśnego odczynu w granicach pH 3 - 4.

laktobionowy kwas jak stosować, przepis na tonik z kwasem laktobionowym 3%, dzialanie opinie efekty, forum. Kwasy na skórę,kwas laktobionowy na naczynka. Kwas na twarz w domu jak stosować jakie sężenie. Tonik na przebarwienia, rozszerzone pory. Tonik na rozszerzone naczynka krwionośne. Serum domowej roboty diy blog przepisy. Kosmetyi naturalne receptury. Serum na naczynka pajączki. Domowy tonik do twarzy wizaz. Kwas laktobionowy w kosmetyce właściwości.

Przepis na domowy tonik z kwasem laktobionowym

Betainą, argininą i alantoiną




Tonik przeznaczony jest dla cer wrażliwych, atopowych z rozszerzonymi naczynkami krwionośnymi, skłonnych do podrażnień. Powoduje delikatny niewidoczne gołym okiem (w postaci suchych skórek) efekt exfoliujący.
Badania kliniczne potwierdzają znaczną redukcję teleangiektazji i zmniejszenie lub całkowite usunięcie stanu zapalnego skóry przy miejscowym stosowaniu 4% kwasu laktobinowego raz dziennie przez okres 6 tygodni. W przepisie użyłam wyższego stężenia kwasu.


Tonik z kwasem laktobionowym, 50 gram

Składnik
Ilość
[gram]
Procent
[%]
Betaina36 %
Woda destylowana38,977,8 %
Alantoina0,30,6 %
Witamina B3 (niacynamid)1,53 %
Kwas laktobionowy612 %
Argininado max. 0,3do max. 0,6 %
konserwant     opcjonalnie


Krok 1

Betaina + woda destylowana.
Wymieszać do rozpuszczenia.

 Krok 2

Dodać alantoinę.
W normalnych warunkach alantoina rozpuści się w stężeniu maksymalnie 0,5%. Dzieki dodatkowi betainy rozpuścimy więcej alantoiny - do 0,6%. Jest to składnik pomocniczy, łagodzący podrażnienia i wyciszający, jeśli nie macie alantoiny - można ją opuścić. Wówczas należy dodać 39 gram wody (zamiast 38,7 g).
Wymieszać. Początkowo roztwór będzie miał mleczny kolor, ale po kilku minutach powinien się wyklarować, jeśli nadal będzie zbyt mętny można dodać więcej betainy.

Krok 3

Niacynamid  + kwas laktobionowy. Wymieszać.

Kwas laktobionowy dobrze się rozpuszcza, jednak czasem pod koniec mieszania może się zrobić mała, jakby sklejona grudka, jeśli doda się cały kwas laktobionowy na raz, a nie stopniowo. W niczym to nie przeszkadza, takie grudki się rozpuśczą po kilku minutach.
Użyta tutaj ilość kwasu laktobionowego jest wyjątkowo wysoka. Dzięki temu tonik świetnie nawilża skórę, ale może być trochę lepki. Jeśli nie lubicie takiego odczucia, to zmniejszcie ilość kwasu laktobionowego do 7-8%.

Działanie niacynamidu opisałam przy okazji przepisu na tonik z witaminą B3.

Krok 4

Dodajemy argininę.

W toniku-serum występuje zarówno w funkcji składnika aktywnego jak i regulatora pH, ponieważ je podwyższa, dlatego dodajemy ją stopniowo i sprawdzamy pH.

Tonik powinien mieć najlepiej pH 3,5 do 3,8 , maksymalnie 4.  Jeśli przesadziliśmy z dodaniem argininy i pH wynosi powyżej 4 należy dodać odrobiny kwasu mlekowego lub szczyptę kwasu cytrynowego, które obniżą pH.

Ja potrzebowalam do 0,6% argininy (niecałe 0,3 grama) aby otrzymać odpowiednie pH.


Przechowywanie

Tonik najlepiej przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu czyli w lodówce, to opóźni rozkład składników aktywnych w toniku i będzie przez to dłużej działał tak jak pierwszego dnia. Tonik bez konserwantu należy przechowywać około 3 tygodnie (max. 4 tygodnie).

Można dodać konserwant, wtedy tonik będzie można używać dłużej, około 6 miesięcy (w zależności od deklaracji producenta konserwantu). Można użyć sorbinianu potasu (niezbyt mcny konserwant, ale jeden z najlepiej tolerowanych). Pamiętajmy, ze dodatek konserwantu wcale nie sprawia, że składniki aktywne będą dzialać niezmiennie cały czas, konserwant chroni tylko przed wzrostem grzybów, bakterii i pleśni, nie przed reakcjami rozkładu i tymi katalizowanymi przez ciepło i światło UV.  Gwoli ścisłości - dodatek konserwantu może tu delikatnie pomóc, ale tylko dlatego, że bakterie, grzyby i pleśnie wprowadzone do kosmetyku mogą wpływać na pH  oraz przyspieszenie degradacji składników. Więc konserwant pomaga o tyle, że zapobiega przyspieszonej degradacji. Ale sam w sobie jej nie opóźnia.

Tonikiem można przecierać twarz za pomocą wacika lub stosować jak serum, bezpośrednio na twarz. Można go używać na dzień i na noc. Na wierzch (na noc) można położyć olej roślinny dla większego zatrzymania wilgoci, którą kwas laktobionowy zwiąże w skórze. Zaraz po nałożeniu odczuwalne jest nawilżenie naskórka i to dość mocno, ale też i lekkie lepienie. Ta lepkość przemija po ok. 10 minutach. Osoby, które nie tolerują takiego odczucia na skórze mogą dodać więcej betainy lub zmniejszyć stężenie kwasu lakobionowego. Zwiększenie stężenia betainy nada większe poczucie poślizgu w toniku.
Kwas laktobionowy polecany jest dla odbudowy skóry po zabiegach kwasami i retinoidami (przeciw podrażnieniom) jednak tutaj stężenie jest dość wysokie, dlatego jeśli cera jest mocno podrażniona po mocnym zluszczaniu innymi zabiegami można zastosować tonik o niższym stężeniu kwasu laktobionowego jeśli odczuwalne jest pieczenie (6-8%).

Kwas laktobionowy jak stosować, kwas laktobionowy na naczynka, forum, naczynka na twarzy, tonik wizaz nawilżający do twarzy, dobry tonik do twarzy domowej roboty opinie dla mężczyzn, naturalny domowy tonik do twarzy z betainą, niacynamidem, kwasem laktobionowym, lactobionic acid tonic face, przepis na tonik domowej roboty diy blog, pękające naczynka przebarwienia na twarzy, pękające naczynka krem do twarzy, tonik do twarzy z kwasem laktobionowym receptura przepis, co na naczynka pajączki, opinie kwas laktobionowy 3% właściwości cena,

Sens włączenia argininy w recepturę

Arginina jest aminokwasem amfoterycznym, który ma stworzyć z częścią kwasu bionowego tymczasową formę skompleksowaną, która pozwoli na powolne i bardziej rozlegle w czasie uwalnianie kwasu. Ma to zminimalizować uczucie pieczenia szczególnie, że użyliśmy w przepisie dość wysoką dawkę kwasu.  Jest to inna forma kompleksowania związku niż np. salicylan sodu, którego forma zbuforowana ma gorszą biodostępność niż czysty kwas salicylowy. Dlatego arginina tak często wystęuje w połączeniu z kwasami bionowymi w kosmetykach.
Poza tym arginina przyspiesza odbudowanie uszkodzonej bariery skórnej i rozkurcza naczynia krwionośne i zwiększa ukrwienie skory, co prowadzi do lepszego jej odżywienia przy regularnym stosowaniu.

Uwaga. Wirus opryszczki potrzebuje argininy do rozwoju, bez niej opryszczka "nie ma pożywki". Ziększone spożycie innego aminokwasu lizyny powoduje mniejsze przyswajanie argininy i to właśnie lizynę stosuje się do hamowania rozwoju wirusa opryszczki (potocznie "zimna" - nie trądziku). Dane dotyczą głównie spożywania pokarmów z tymi aminokwasami, ale niewykluczone, że podobne działanie może przekładać się na stosowanie zewnętrzne. Dlatego osoby, u których rozwija się okresowo opryszczka powinny zrezygnować z tego składnika w toniku, na wszelki wypadek. Osoby, które nie są zarażone wirusem i nie miewają "zimna" nie mają się czego obawiać, nie są podatne na uwaktywnianie wirusa.

Długoterminowe stosowania kwasów PHA a teoria limitu Hayflick'a.



Z jednej strony kwasy PHA-bionowe regulują odnowę komórkową, złuszczając zbędne, zrogowaciałe komórki naskórka, z drugiej działając na poziomie skóry właściwej poprawiają ogólną grubość skóry i promują szybszy wzrost komórek, co generalnie jest dobrą cechą. Ale w związku z tym nasuwa się kolejne pytanie: czy pogrubienie skóry nie odbija się na skróceniu telomerów?

Nie wiadomo, nikt tego bezpośrednio nie badał w przypadku kwasów PHA. Jeśli nawet tak,  to działanie jest zapewne znikome. Z pewnością nie w takim stopniu jak substancje typowo przebudowujące skorę jak retinoidy, głębokie złuszczanie AHA czy inwazyjne zabiegi laserami. Biorąc pod uwagę to, że kwas laktobionowy blokuje glikację + posiada zdolności antyoksydacyjne + hamuje MMP (MMP powoduje degradację macierzy tkanki) + nie powoduje stanów zapalnych skóry to na pewno w okresie długoterminowym (wieloletnim) przyniesie spowolnienie starzenia skóry. Wszystkie z czterech czynników przecież znacznie przyspieszają jej starzenie i skracają telomery.

Z samego faktu, że kwas laktobionowy przyspiesza złuszczanie skóry, a więc wymianę komórek, to może wpłynąć to na szybsze wyczerpanie telomerów. Wymiana komórek nie jest specjalnie agresywna. Ale wolne rodniki, procesy zapalne w skórze i inne czynniki degradujące tkankę skórną również powodują skracanie telomerów, bo skóra walczy o to, aby się zregenerować i namnaża nowe komórki. I wtedy też telomery ulegną skróceniu. Używanie kwasów jest więc kwestią wyboru, ale rozsądniejszym wydaje się nadbudowanie skóry zawczasu, aby lepiej mogła chronić głębsze wasrwy przed przyszłymi uszkodzeniami niż ratować to, co już zostalo zniszczone. A przy okazji poprawić koloryt cery, ożywić ją, wzmocnić i podleczyć rozszerzone naczynka krwionośne.

O tym czym są telomery i o limicie Hayflicka pisałam w tym poście.


Przepisy na inne domowe toniki do twarzy
Tonik z witaminą B3
Tonik z witaminą C
Tonik z kwasem salicylowym


BIBLIOGRAFIA
[1]Bioreaction Engineering Principles. John Villadsen,Jens Nielsen,Gunnar Lidén
[2]Green BA, Edison BL, Wildnauer RH, et al. Lactobionic acid and gluconolactone: PHAs for
photoaged skin. Cosmet Dermatol 2001
[3]Chung JH, Seo JY, Choi HR et al. Modulation of skin collagen metabolism in aged
and photoaged human skin in vivo. J Invest Dermatol. 2001
[4] Cosmetic Dermatology. Antiaging Effects of Topical Lactobionic Acid. Results of a Controlled Usage StudyBarbara  Green, Brenda Edison,  Monya Sigler
[5]Lactobionic acid preferable to glycolic in skin care formulations: study By Katie Bird, 03-Mar-2010
[5]Barbara A. Green, Brenda Edison, Richard Wildnauer, Lactobionic Acid, A Bionic Acid Enhances Skin Clarity and Provides Skin Plumping and Firming Effects
[6]Textbook of Cosmetic Dermatology, Fourth Edition pod redakcją Robert Baran,Howard Maibach
[7]PHAs and Bionic Acids: Next Generation Hydroxy Acids. Barbara A. Green, M. Elizabeth Briden
[8]Artykuł bodylanguage.net:'Sugar and the skin' , Dr Beth Briden, professor of dermatology at the University of Minnesota
[9]Z.D.Draelos 2014, Cosmeceuticals: Procedures in Cosmetic Dermatology Series. Elsevier Health Sciences.
[10]Irina Brouda, MA, Brenda L. Edison, BA, Ronni L. Weinkauf. Lactobionic acid-anti-aging mechanisms. MMP Inhibition, Antioxidant Activity and Reduction of Melanogenesis
[11] Brenda Edison, Barbara Green, Richard Wildnauer, Monya Sigler. A polyhydroxyacid skin care regimen provides antiaging effects comparable to an alpha-hydroxyacid regimen
Appa Y, Asuncion, Stephens. A six month clinical study to evaluate the long term efficancy and safety of an alpha hydroxy acid lotion. Poster present at 54th Annual Meeting of the American Academy of Dermatology, Washington
[12]Yu RJ, Van Scott EJ. a-hydroxyacids, polyhydroxy acids, aldobionic acids and their topical
actions. In: Baran , Maibach , eds. Textbook of Cosmetic Dermatology
[13]Alpha-Hydroxyacids, Polyhydroxy Acids and Bionics , 1/4 1/29/2009 ; Barbara Green, R.Ph., M.S
[14]R.J. Yu and E.J. Van Scott, Bioavailability of alpha-hydroxy acids in topical formulations, Cosmet. Dermatol., 9, 54-62 (1996)
[15]Patent: A cosmetic composition with excellent controlling and maintaining ph of skin
CN 104688617 A

84 komentarze:

  1. Nie mam betainy i argininy :/
    Czy zaraz po przemyciu skóry takim tonikiem można nałożyć inne produkty na twarz od razu czy trzeba nieco odczekać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie przeszkadza, będziesz miała serum bez aminokwasów. Z obu można zrezygnować, głównym składnikiem jest tutaj kwas laktobionowy i to przede wszystkim on tutaj działa najaktywniej, drugim z kolei składnikiem jest niacynamid. Z betainą będzie trochę lepiej nawilżać i będzie lepszy poślizg, ale nie musi jej tutaj być. Możesz zamiast tego dodać na przykład 6% kwasu hialuronowego. Wtedy dodasz maksymalnie 0,5% alantoiny, bo więcej się prawdopodobnie nie rozpuści (betaina zwiększa rozpuszczalność alantoiny).
      Bez argininy też można zrobić tonik, wtedy podwyższysz pH np. mleczanem sodu. Ewentualnie można pH pozostawić, będzie wtedy wynosiło około 3, będzie bardziej kwaśne.
      Trzeba by odczekać. Zależy też jaki kosmetyk chcesz nałożyć. Prawdopodobnie w przypadku np. prostego serum z witaminą C czy kwasu hialuronowego można by się pokusić o nie-czekanie, natomiast w zdecydowanej większości innych kosmetyków można nieświadomie zmniejszyć działanie toniku lub tego drugiego kosmetyku. Ja odczekuję zazwyczaj około 15 do 20 minut, choć i tak dla pewności powinnam odczekać dłużej ok. 30-40 minut, ale nie chcę też połowy dnia ustawiać pod nakładanie mazideł na twarz, bo większość nie ma czasu czy cierpliwości na takie rytuały :)

      Usuń
    2. O super :) mleczan sodu mam.
      Dzięki za rozwianie wątpliwości co do nakładania bo jakoś mocno mnie to nurtowało. Zwykle po tonikach nakładam jakieś serum ale tak mi się wydawało, że może trzeba chwilkę odczekać.
      Po serum już nic nie nakładam bo moja skóra jakoś nie toleruje kremów (przetłuszcza się wtedy, wysypuje, jest taka rozpulchniona nieładnie itp. i to wszystko niezależnie od tego jakiego kremu użyję).
      Dlatego z ogromną uwagą śledzę wszystkie twoje receptury na serum :) zwłaszcza te nawilżające dla nieco bardziej dojrzałej skóry (35+)

      Usuń
  2. Witam. Wspaniały blog, od Ciebie zaczęła się moja przygoda z robieniem własnych kosmetyków, na razie tych najprostszych. Na taki właśnie typowo nawilżający tonik czekałam. Mam bardzo suchą skórę i chciałabym zrobić jakieś serum porządnie nawilżające (tego kremu z mocznikiem nie mam odwagi ruszyć jeszcze) które polecasz?
    (Hydrating b5 Gel zrobiłam ale na mnie niespecjalnie działa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję. To świetnie, jak się sprawdzają u Ciebie kosmetyki samorobione? Tonik laktobionowy dość dobrze nawilża skórę, narzeczonemu robię krem do twarzy z mocznikiem, podobna receptura jak ten z przepisu, ale trochę ją jeszcze zmodyfikowałam np. przez dodanie betainy, żeby lepiej się rozsmarowywał. Hydrating B5 Gel to serum oparte głównie na kwasie hialuronowym, który wbrew całemu marketingowi wcale nie jest specjalnie wybitnym nawilżaczem. Nawilża trochę i dość krótko. Jest wiele lepiej nawilżających składników niż kwas hialuronowy stosowany zewnętrznie. Lanolina dość dobrze nawilża (zatrzymuje wodę) i udałoby się zrobić krem bez emulgatorów do cery suchej (czyli bez podgrzewania, tego pewnie się obawiasz) o ile nie jesteś uczulona na lanolinę. Ja stosuję ją na ręce, ciało i szyję, bo twarz mam zbyt tłustą na ten składnik. Pytanie, czy Cie nie uczula. Serumy, które robiłam mają działanie nawilżające, ale skupiałam się głównie na działaniu aktywnym składników, dla dobrego nawilżenia cery bardzo suchej to będzie na pewno za mało, będą zbyt lekkie. W Twoim przypadku prawdopodobnie musiałabyś nakładać na wierzch (na serum) krem z większą zawartością fazy olejowej, która zatrzyma wilgoć w w naskórku.

      Usuń
    2. Dzięki bardzo za szybką odpowiedź. Dla mojej skóry te kosmetyki to wybawienie. Peeling mocznikiem jest niesamowity, tonik z wit. C tez daje już odczuwalne efekty. Teraz zrobiłam macerat z bajkaliny i wezmę się za serum z nim. Bardzo pomagają także oleje, zakupiłam te które polecałaś dla suchej skóry (jojoba, awokado,moringa) Mój mąż jak zobaczył 2 przesyłki to się za głowę złapał ale jak wyjaśniłam mu, że to wszystko (łącznie z wagą) kosztowało tyle co ostatni krem to dał sobie spokój. Teraz co wieczór prosi o olejowanie twarzy. Serum z wit C i winogronami mi nie wyszło, ekstrakt z winogron nie chciał się rozpuścić, ale nie poddaje się. Wierzę w te kosmetyki i to naprawdę wkręca. Daję też satysfakcję to że nie daję się kosmetycznemu marketingowi i jestem w pełni świadoma tego co stosuje. No i to wszystko dzięki Tobie.

      Usuń
  3. cześć, kolejny swietny wpis i propozycja domowego kosmetyku. Ja od ponad miesiąca używam peelingu Iwostinu z Kwasem glikolowym 12% i Dermawhite® NF LS (Kwas ferulowy,glukonowy,cytrynowy ) i drugi z &% kwasem, Regenine, Actopontine. Muszę przyznać że te peelingi są świetne, sama bym ich nie zrobiła. Pierwszy raz miałam kwas laktobionowy i będzie on moim ulubieńcem i muszę go kupić i zrobić albo tonik albo cos innego. Kwas glikolowy w tym stężeniu jest b. łagodny dla mojej skóry-nie usunął mi przebarwień ale sa bledsze. Kwas laktobionowy ładni nawilża mi skórę i wygładza zmarszczki. To widać.
    Mam też glukonolakton ale nie sosuję bo to by było za dużo.
    Swietny przepis, zrobię go. Czy pomyślałabyś nad produktem takim jak te z Iwostinu, które są gęste i dłużej utrzymuja sie na skórze?
    Mam prośbę odnośnie mojego komentarza pod poprzednim przepisem dotyczącego kwasu L-askorbinowego. Chciałabym poznać Twoją opinię, ale to nie jest na szybko.
    Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybiórczo zbieram składy kosmetyków, które jesteśmy w stanie wykonać (chodzi o dostępność surowców w sklepach z półproduktami) na zapas, żeby wykonać przepisy jak Flavo C. Iwostin jest prawie do zrobienia, nie wszystkie składniki można łatwo kupić, ale większość tak. Wpisuję na listę, będę mieć go na uwadze. Z ciekawości, jeśli miałabyś porównać oba kosmetyki, czyli ten z kwasem glikolowym i ten z kwasem laktobionowym, choć wiadomo, że mają jednak inne działanie,bo to zupełnie różne kwasy to który wg Ciebie jest lepszy?
      Tak, zaraz wracam do poprzednich komentarzy, trochę ostatnio zaniedbałam odpowiedzi na pytania, niecelowo. Biegnę nadrobić zaległości.

      Usuń
    2. cześć; ciesze sie że odpowiedziałaś i powoli ten blog staje sie coraz większa kopalnią wiedzy, wymiany doświadczeń;
      co do peelingów Iwostinu:
      prawie kończę ten z 12% kwasu glikolowego-jest ok, juz stosowałam wcześniej samoróbkę z tym kwasem i go lubiłam i cera po miesiącu jest ładna , czysciejsza, mniej zaskórników, gładsza; stosowałam go na całą twarz-oczy też-i mnie nie szczypał;
      peling z 7% kwasem laktobionowym jest delkatny, stosuję na całą twarz tak od 2 tygodni na zmianę z tym drugim; efekty takie jak wyżej;
      podsumowanie: jak skończę oba to kupuje ten z laktobionowym-lepiej mi odpowiada, jest milusi i nawilża; zmarszczki mam mniejsze, cera ładniejsza; peeling z kwasem glikolowym będe stosowac w przyszłości punktowo na przebarwienia; tak sobie myślę, że nie jestem w stanie napisać który zrobił lepsze zmiany na mojej skórze, stosuje oba; polecam z kwasem laktobionowym bo nawet wrażliwcy będą zadowoleni; glikolowego zostało mi na kilka użyć i do piero moja ocena będzie bardziej obiektywna;jesli znajde w aptece to kupię z kwasem laktobionowym i będę stosowac cały rok.

      co do zrobienia takiego peelingu to one maja konsystencje gęstego żelu i łatwo je rozprowadzić; myślę, że można okroić skład;

      ja mam problem z przebarwieniami i może masz pomysł na coś, co miałoby mocny skład; stosowałam różne produkty ale to tylko rozjaśnia i dlatego zainwestowałam w ochrone uv -anthelios i moze ochronie się przed następnymi kropami.
      jeżeli Ciebie to interesuję to pełniejsza recenzję peelingu zamieszczę jak skończę go ale to może potrwać ponad miesiąc;jak by co to pytaj.

      Usuń
    3. cześć; ciesze sie że odpowiedziałaś i powoli ten blog staje sie coraz większa kopalnią wiedzy, wymiany doświadczeń;
      co do peelingów Iwostinu:
      prawie kończę ten z 12% kwasu glikolowego-jest ok, juz stosowałam wcześniej samoróbkę z tym kwasem i go lubiłam i cera po miesiącu jest ładna , czysciejsza, mniej zaskórników, gładsza; stosowałam go na całą twarz-oczy też-i mnie nie szczypał;
      peling z 7% kwasem laktobionowym jest delkatny, stosuję na całą twarz tak od 2 tygodni na zmianę z tym drugim; efekty takie jak wyżej;
      podsumowanie: jak skończę oba to kupuje ten z laktobionowym-lepiej mi odpowiada, jest milusi i nawilża; zmarszczki mam mniejsze, cera ładniejsza; peeling z kwasem glikolowym będe stosowac w przyszłości punktowo na przebarwienia; tak sobie myślę, że nie jestem w stanie napisać który zrobił lepsze zmiany na mojej skórze, stosuje oba; polecam z kwasem laktobionowym bo nawet wrażliwcy będą zadowoleni; glikolowego zostało mi na kilka użyć i do piero moja ocena będzie bardziej obiektywna;jesli znajde w aptece to kupię z kwasem laktobionowym i będę stosowac cały rok.

      co do zrobienia takiego peelingu to one maja konsystencje gęstego żelu i łatwo je rozprowadzić; myślę, że można okroić skład;

      ja mam problem z przebarwieniami i może masz pomysł na coś, co miałoby mocny skład; stosowałam różne produkty ale to tylko rozjaśnia i dlatego zainwestowałam w ochrone uv -anthelios i moze ochronie się przed następnymi kropami.
      jeżeli Ciebie to interesuję to pełniejsza recenzję peelingu zamieszczę jak skończę go ale to może potrwać ponad miesiąc;jak by co to pytaj.

      Usuń
  4. O jest! Najbardziej oczekiwany przeze mnie wpis:)
    Wspaniale opracowany artykuł i bogata bibliografia, widac że sie przy tym napracowałaś.
    Dziekuje Ervish:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziemolino właśnie miałam pisać Ci wiadomość, że wstawiłam przepis, ubiegłaś mnie, proszę bardzo :)

      Usuń
  5. O, przypomniałaś mi o kwasach PHA, dzięki! :) Może jakoś wepchnę je w pielęgnację i będę kłaść co trzeci dzień (używam też Aknicare i peelinguję się enzymatycznie co 3-4 dzień, więc nie chcę przesadzić :D) zamiast czegoś-tam-innego.
    Zapewne dodam jednak dodatkowo coś zagęszczającego (guma ksantanowa? alginat? co polecałabyś dodać do tego produktu?) - po pierwsze - taki kosmetyk jest (dla mnie - to oczywiście moja opinia) przyjemniejszy w stosowaniu, a i łatwiej mi wtedy omijać okolice oczu (sama już nie wiem jak te nieszczęsne okolice pod oczami reagują na kwasy...).
    Mam nadzieję, że nie zapomnę o Twoim przepisie i skorzystam za jakiś czas. :)

    Pozdrawiam,
    R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz użyć gumy ksantanowej, można ją stosować w dość szerokim pH, ale musisz dodać odrobinkę, stopniowo i dobrze wymieszać najpierw w mniejszej ilości wody, potem dodać do całości (coś w stylu dodawania śmietany do zupy) bo guma ksantanowa łatwo może stworzyć grudki, jeśli nie jest dobrze rozmieszana. Możesz też użyć karagenianu, ale tylko jeśli już stosowalaś ten składnik i działa na Ciebie dobrze. Wizualnie daje działanie deikatnie "liftiingujące" i zmniejszy początkowe lepienie toniku ale może sprzyjać zapaleniom i dlatego nie włączam do do serum, bo ja sama nie toleruję karagenianu na twarzy, ale w kremie do rąk już tak. Wiem, że jest grupa ludzi, którz chwalą sobie karagenian, ale jest spora grupa, którą uczula. Może wpływać negatywnie na trądzik zapalny szczególnie wśród tych, którzy mają cerę skłonną do powstawania bolących gul. Alginat niestety wymaga wyższego pH, poza tym nie wiadomo jak zareaguje z betainą, może rozwalić formulację (choć nie testowałam), dlatego alginatu chyba unikałabym w tym przepisie.

      Usuń
    2. Dzięki za pomoc! (nie, nie wchodzę wariacko non stop na bloga, akurat tak wyszło, że Twoja odpowiedź pojawiła się 10 minut temu :D)
      Z karagenianem miałam do czynienia w serum Redupore z Mazidełm szkody nie czynił, ale wolę nie ryzykować. Użyję więc gumy ksantanowej. :)

      Chyba w takim razie zrobię tonik na dniach. Zamówię Argininę i heyah! ;) Może fajnie podkręci działanie Aknicare i serum regulującego.

      Jako że mam fioła na punkcie kwasu glicyryzynowego - myślisz, że pogryzłby się z którymś ze składników, czy powinno być ok? :) Z tego co czytałam, pH powinno być w porządku.

      Usuń
  6. Czy mogłabyś polecić ochronę przeciwsłoneczną dla tych ze skłonnościami do wyprysków? Tak się cieszę, że powstał ten blog. Jesteś kopalnią wiedzy i dla mnie od dzisiaj autorytetem w sprawie pielęgnacji twarzy. Ten wpis o telomerach i kwasach AHA sprawił, że z dozą dystansu podchodzę teraz do porad wszystkich "rewolucjonistów" na rynku kosmetycznym, takich jak np. Paula Begoun.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie do mnie ale poradzę anthelios XL SPF 50+ ultralekki fluid do twarzy; PPD42 i wyższej ochrony nie znajdziesz i nie bieli i się nie świeci i mozna makijaż nakładac bez problemu; na blogu Ziemoliny możesz doczytać więcej

      Usuń
    2. Gotowych kosmetyków do twarzy ze sklepów raczej nie polecę, bo nie używam. Ale jeśli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną dla trądzikowców to jednym z najlepszych wyjść jest tutaj fitr mineralny w postaci tlenku cynku. Jest lepszą opcją niż dwutlenek tytanu, który tworzy więcej wolnych rodników po zderzeniu z fotonami, jest stabilniejszy niż chemiczne filtry i dobrze chroni przed promieniowaniem. Jest też odpowiedniejszy dla skóry naczynkowej niż filtry chemiczne, z których duża grupa działa w ten sposób, że nie blokuje promieniowania UV a wchłania je przekształcając w ciepło. W zeszłym roku rozrobiłam odrobinę tenku cynku w oliwce i posmarowałam same kolana z racji, że kolana opalają mi się najszybciej, a na resztę ciała nałożyłam filtr w okolicach SPF 8-10. W efekcie nogi się opaliły, a kolana zostały całkiem białe, miałam wręcz dwie białe plamy w miejscu kolan :)
      Poza tym tlenek cynku jak wiadomo stosowany jest w maściach cynkowych, które stosuje się miejscowo na pryszcze, bo wspomaga ich gojenie. Ja często dodaję często tlenek cynku do fluidu. Dla mnie jest to dodatkowo korzystne, bo po pierwsze cynk lekko rozjaśnia fluid (kolor nie jest żółty) poza tym wspomaga matowienie cery a najlepsze, że tlenek cynku tak odbija światło, że skóra wydaje się jeszcze gładsza i bardziej 'doskonala'. Ale tutaj nie możesz przesadzić z ilością tlenku,z wyczuciem. Wystarczy odrobina, bo inaczej można stworzyć jasną tapetę na twarzy.

      Usuń
    3. przeczytałam Twoja odpowiedź dla anonimowego i pomyślałam, że moja skóra lubi olejki to może mogłabym zrobić taki filtr zamiast kupować gotowy; nie lubię piegów a moja cera ich dostaje jak tylko sie słońce pokarze a przebarwienia mam i nie jest łatwo sie ich pozbyć; podasz proszę jakie sa proporcje? tlenek cynku to chyba jest do dostania bez problemu; ja mam cerę mieszana i też naczynkową;
      pozdrawiam

      Usuń
    4. Er vish, dziękuję za odpowiedź! Czy mogłabym tlenek cynku rozdrobnić w swoim serum, które nakładam rano? To rozwiązanie byłoby idealne! Anthelios, który mi Angi poleciłaś, ma niestety w składzie na trzecim miejscu alkohol :(

      Usuń
    5. Jeszcze jedno - doczytałam, że od 2015 r. jedynym mineralnym filtrem UV dopuszczonym do użycia jest dwutlenek tytanu (tlenek cynku został wycofany). Czy to jakiś wymysł urzędników?

      Usuń
    6. anthelios ma alkohol, bo musi cos byc konserwującego ale zapewniam że czuc go w momencie nakładania. Po chwili juz nic nie czujesz a alkohol nic złego nie robi bo jest go malutko. Ja przetestowałam polskie kosmetyki z polskich firm i żaden nie dorównuje antheliosowi i w ochronie i w wyglądzie na twarzy. co do ochrony uv to nie wiem czy PPD 42 to nie najwyższe w filtrach, nie spotkałam się z wyższym. Mam teraz Biodermę max ale jest tak tłusta że nie wiem jak to ludzie noszą a jest do cery mieszanej.

      Usuń
    7. anthelios ma alkohol, bo musi cos byc konserwującego ale zapewniam że czuc go w momencie nakładania. Po chwili juz nic nie czujesz a alkohol nic złego nie robi bo jest go malutko. Ja przetestowałam polskie kosmetyki z polskich firm i żaden nie dorównuje antheliosowi i w ochronie i w wyglądzie na twarzy. co do ochrony uv to nie wiem czy PPD 42 to nie najwyższe w filtrach, nie spotkałam się z wyższym. Mam teraz Biodermę max ale jest tak tłusta że nie wiem jak to ludzie noszą a jest do cery mieszanej.

      Usuń
  7. A co jeśli ustalę ph na poziomie 5?Czy nadal kwas laktobionowy będzie działał
    Chodzi mi głównie o działanie nawilżajace i redukujące naczyńka..
    m

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej ustalić pH przynajmniej w granicach pH 4. W pH 5 kwas nadal będzie działał, ale między pH4 a 5 skokowo maleje biodostępność kwasu niestety. Biodostępność spada nieproporcjonalnie wysoko do niewielkiego wzrostu odczynu pH w tym przedziale. Czyli działanie będzie już marginalne, choć samo nawilżenie nadal powinno być zauważalne jako, że kwas laktobionowy tworzy mikro warstewkę na skórze.

      Usuń
    2. Rozumiem.W takim wypadku zrobię tonik o ph 4,dziękuje bardzo za rozwianie wątpliwości ,jesteś najlepsza:)
      A chcę jeszcze spytać,tak z ciekawości,czy z glukonolaktonem również jest podobnie?Bo widzę czasem,że niektóre blogerki robią z nim toniki o ph 5-6 ,a glukonolakton chyba w takim ph nie działa.Czy się myle?
      m

      Usuń
  8. Czy mogłabym prosić o informację, gdzie mogę kupić składniki kosmetyczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Podaj e-mal lub odezwij się przez formularz kontaktowy po prawej stronie prześlę Ci adresy.

      Usuń
  9. Cześć. Gdzie kupić kwas fitowy? Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, z kwasem fitowym sama miałam od jakiegoś czasu problem, często bywa niedostępny. Są jeszcze chyba dwa, trzy miejsca, gdzie jest dostępny. Podaj Monia e-mail lub jak napisałam wyżej odezwij się przez formularz. Jutro postaram się poodpisywać na zaległe maile.

      Usuń
  10. Er vish jestem pod wrażeniem Twój blog jest cudowny, przeczytałam cały :). Jesteś bardzo uzdolnioną i mądrą dziewczyną. Gratuluje i życzę kolejnych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam mnóstwo pytań... Czy samodzielne destylowanie wody w domu za pomocą skraplania pary wodnej da wystarczająco czystą wodę, która nadawałaby się do serum z wit.C, taka woda jest łatwa i szybka do zrobienia, po za tym robiona na bierząco byłaby świerza, nie znam sie jednak na chemi i mam obawy czy bylaby wystarczajaco czysta. podaje link, który obrazuje co mam na mysli: https://www.youtube.com/watch?v=KZdGUJ1B8C4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc tak. Sama do kosmetyków stosuję wodę destylowaną, a do serum z witaminą C wodę do iniekcji (niestety sprzedawana głównie na receptę, dlatego trudniej ją dostać) lub sól fizjologiczną jako jej zamiennik (woda Gilbert zawierająca 0,9% NaCl, czyli bardzo niewiele chlorku sodu, jest w każdej aptece w ampułkach po 5ml, kosztuje około 15-20groszy). Sól fizjologiczna jest czystsza, dodatkowo sterylizowana, więc w przypadku serum z witaminą C częściej ją stosuję taką mam manierę, ale wystarczająca jest już zwykła woda destylowana.
      Droga uzyskania wody destylowanej na filmiku jest pewnym sposobem jej uzykania, jest to domowa prosta wersja destylacji. Sama jej nie stosuję, bo mam większe zaufanie do czystości gotowej wody. Właściwie możesz zastosować ten sposób, ale musiałabyś bardzo dokladnie umyć pokrywkę, bo pomimo że będzie ona poddawana gorącej temperaturze pary wodnej to nie znaczy to, że całkowicie ją 'odkazimy' szczególnie, że czas ogrzewania pokrywki będzie dość krótki. Dobrze byłoby przykrywkę spryskać spirytusem, który nie dość, że zabije bakterie, to rozpuści mało widoczne zanieczyszczenia na pokrywce, bo spirytus jest dobrym rozpuszczalnikiem. Jeśli miałabym robić domową wersję wody destylowanej to prędzej użyłabym żaroodpornej miski do przykrycia i skroplenia pary niż przykrywki, bo łatwiej miskę dokładnie wyczyścić. I nie używaj plasteliny do zatkania dziurki w przykrywce, bo para rozpuści zanieczyszczające związki w niej i dostaną się one do skroplonej wody.
      Czyli podsumowując: tak - możesz użyć takiej wody destylowanej do robienia domowych kosmetyków, ale przy serum z witaminą C, które jest szczególnie wrażliwe na metale ciężkie bezpieczniej jest zastosować gotową wodę oczyszczoną, destylowaną, do iniekcji lub sól fizjologiczną.

      Usuń
  12. Dziękuję za odpowiedź. Na pewno wypróbuje jedno z serów z wit.C, niestety głównym moim problemem są zaskórniki i blizny po nich. Walczyłam z nimi na różne sposoby i skupiam się głównie nad tym nadal, teraz mam większą wiedzę lecz jeszcze nie potrafię opracować najlepszej strategii zapobiegającej powstawaniu zaskórników, do złuszczania naskórka co jakiś czas samodzielnie robię peeling kawitacyjny, który świetnie złuszcza dezynfekuje, ale nie usuwa zaskórników (w moim przypadku), może tylko te płyciutkie. Mam obawy czy kawitacja jest bezpieczna i czy podobnie jak kwasy AHA nie przyspiesza skracania telomerów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam ostatnio bardzo zaabsorbowana i miałam mniej czasu na blog, ale w najbliższym czasie nadrobię zaległości z komentarzami, więc wybacz Ty i wszystkie dziewczyny z komentujące w ciągu ostatnich 2-3 tygodni bez odpowiedzi.
      Peeling kawitacyjny na pewno nie ma takiego wpływu na telomery jak kwasy AHA, więc nie musisz się martwić, ale jest inna kwestia. Zapewnienia, że peeling kawitacyjny neutralizuje wolne rodniki nie jest do końca prawdą. Może w teorii, w praktyce peeling kawitacyjny może prowadzić do powstawania wolnych rodników. Nie jest to przeszkodą do stosowania peelingu bo nie jest to lawinowa produkcja wolnych rodników, ale warto pomyśleć o stosowaniu płynu do kawitacji z substancją zawierającą antyoksydanty. Jeszcze więcej wolnych rodników mogą wytwarzać prądy darsonwala, więc domowe urządzenia Derma Wand, które niektóre kobiety stosują codziennie nie są dobrym pomysłem. Oczywiście dane o wolnych rodnikach nie pochodzą z artykułów informacyjnych ze stron gabinetów kosmetycznych, bo o tym nikt nie mówi, a wiele kosmetyczek pewnie nawet się tym nie interesuje. Mówią o tym obiektywne źródła uniwersyteckich pracowni badawczych.

      Usuń
  13. Mam jeszcze jedno pytanie, w jakich sklepach najczęściej kupujesz, bo przymierzam się do większych zakupów :) Podaje moj e-mail si.karolina@wp.pl. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomość wysłana. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziekuje za odp. Zakupiłam mnóstwo półproduktów i zaczynam moją przygodę... Od kąd stosuje peeling z mocznikiem nie czuje tak duzej potrzeby na peeling kawitacyjny jak wczesniej, robie go na jeden raz, bo nie musze nic dezynfekowac 1 ml mocznika na 4 ml wody :). zrobilam najprostszy olejek salicyloway, ale na nogi, poniewaz mialam okropne chrostki i wrastające włoski... próbwałam wszystkiego bezskutecznie i kto by pomyslał, że połączenie dwóch składników kwasu salicylowego z olejem rycynowym w koncu sobie z tym poradzi... i to jak szybko. teraz zabieram sie za bardziej skomplikowane przepisy :). Moim zdaniem jeszcze wymaga nagłośnienia fakt że olejek herbaciany z cynkiem świetnie radzi sobie z wypryskami gulami itp., przeczytalam to w komentarzu... dobrze, że je czytam i potwierdzam skutecznosc tego połączenia :)

      Usuń
  14. Gdzie polecasz kupować półprodukty? Który sklep lubisz najbardziej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Podaj e-mail prześlę Ci przykładowe adresy sklepów z półproduktami.

      Usuń
    2. Witaj. Podaj e-mail prześlę Ci przykładowe adresy sklepów z półproduktami.

      Usuń
  15. Naprawdę jestem pod wrażeniem twojej wiedzy w tej dość trudnej dziedzinie :) Choć własnorobione kosmetyki obie już od dłuższego czasu to nie zawsze podchodziłam do tego tak profesjonalnie, twój blog zmienił moje podejście. Mam cerę z tendencją do przesuszenia a jednocześnie sporo drogeryjnych kosmetyków mnie zapycha, twój kem nawilżający sprawdził się doskonale :) Mam jedno pytanie, czy przed nałożeniem serum z witaminą C stosujesz tonik? Jeśli tak, to jaki? Czy np. tonik z wody różanej i ekstraktu z pestek winogron sprawdziłby się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa i tym bardziej przepraszam, za późną odpowiedź. Cieszę się, że krem się sprawdzil :) Nie, zazwyczaj przed nałożeniem serum z witaminą C nie nakładam toniku, raczej robię to na zmianę, czyli, w dzień kiedy nie nakładam serum z witaminą C - wtedy nakładam tonik. A potem serum. Toniki robię często naprzemienne (co dwa tygodnie lub miesiąc) tj. raz tonik z laktobionowym+glukonolakton a następnym razem z niacynamidem. Tak robię najczęściej.
      Jak najbardziej tonik z wody różanej i ekstraktu z pestek winogron powinien się sprawdzić choć przyznam, że takiego połączenia jeszcze nie stosowałam.

      Usuń
  16. Czy mogłaby mi Pani polecić coś, co pomoze pozbyć się zaskorników otwartych i zamkniętych? Teraz, kiedy nie można używać kwasów, nie wiem, jak sobie poradzić. .. w dodatku moja cera łatwo się przesusza, więc nie mam pomysłu. pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marto, zazwyczaj w lecie sprawa się pogarsza z zaskórnikami, u mnie też, ale trzeba dzielnie walczyć :) Z otwartymi zaskórnikami sprawa wydaje się prostsza o tyle, że łatwiej je wydobyć choćby dobrymi plastrami na zaskórniki (apropos myślę nad domową recepturą, ale pewnie to trochę potrwa, brak składników w sklepach z półproduktami) lub glinkami. Zaskórniki zamknięte dokuczały mi w okolicy żuchwy, nie były wielkie, ale wyczuwalne pod palcem i powiem Ci, że zeszły mi po olejku z kwasem salicylowym. Myślę, że możesz go zastosować raz na jakiś czas latem, nie jest tak drażniący jak toniki alkoholowe czy inne formy, a też olejek salicylowy nie dziala tak mocno jak kwasy owocowe, jest w o wiele niższym stężeniu (1-2%) i too inny kwas niż AHA. Forma w oleju powoduje wolniejsze uwalnianie się kwasu salicylowego, a nie uderza tak szokowo jak alkoholowa forma, której sama nie toleruję. Jeśli dobierzesz odpowiedni, nie zapychający olej to olejek nawilży Ci skórę. Ale co jakiś czas trzeba zrobić przerwę. Wtedy możesz zastosować mleczko z azeloglicyną, mnie nawilża naprawdę dobrze o ile dodam malutką (pół łyżeczki do maksymalnie 1 łyżeczki małej) ilość alkoholu do naparu. Nakładam na noc i jestem naprawdę zadowolona. Na dzień możesz użyć toniku z glukonolaktanem i niacynamidem podtrzymująco, które możesz stosować na dzień. I wiadomo trzeba porzucić złe nawyki jak mycie twarzy mydłem czy maseczki z sody oczyszczonej.
      Pozdrawiam. Czekam, aż ta wiosna się na dobre rozhula, bo coś czasem wariuje i zimno :)

      Usuń
  17. Czekam na półprodukty do serum z fitohormonami... Na jakim poziomie ustalić ph bo niestety w poście nie ma informacji lub ja przeoczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pH toniku llaktobionowego powinno wynosić najlepiej do 3,8 (jest informacja w kroku 4). A jeśli pytasz o pH serum z fitohormonami, to odpisałam Ci przed chwilą, pH może być szersze w granicach 4,5-6.

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. W którym sklepie z półproduktami dostanę betaine ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wawelino podaj email napiszę Ci gdzie kupisz betainę.

      Usuń
    2. ja też proszę o informację gdzie kupić betainę na email: 2050edyta@gmail.com, z góry wielkie dzięki!

      Usuń
  20. WITAM CHCIAŁABYM ZAPYTAĆ GDZIE ZAKUPIĆ PRODUKTY DO ZROBIENIA SERUM HYDRATING B5 GEL?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, w sklepach z półproduktami kosmetycznymi. Akurat z tymi składnikami nie ma problemu, są dosyć ogólnodostępne. Kwas hialuronowy jest dość powszechny i można go już kupić nawet w sklepach zielarskich.

      Usuń
  21. Hej :) z jakim lekkim emolientem mogłabym połączyć mocznik, aby nie zapchał porów? Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marto, przepraszam za tak późną odpowiedź. Jeśli wykonujesz krem na gorąco, a tak (niestety) najlepiej zrobić to trzeba wybrać olej odporny na podgrzewanie, pisałam o tym trochę tutaj, czyli oleje typu malinowy, lniany, ogórecznik lekarski odpadają. Z kolei im bardziej odporny na podgrzewanie olej tym częściej może mieć potencjał zapychający i to jest powód dlaczego najczęściej robię receptury na zimno, o mniej fajnym wyglądzie. W ogóle unikam jak mogę podgrzewania olejów szczególnie dla swojej sklonnej do niespodzianek twarzy. Czasem wykonuję krem z mocznikiem na oleju rzepakowym i tu się sprawdza dobrze. Czasem dodaję trochę masła shea, ale też nie przesadnie, konsystencja może się zrobić zbyt tępa. Nie polecam oleju migdałowego, oliwy czy kokosowego, bo u mnie momentalnie powodują zapachanie porów.
      Pozdrawiam

      Usuń
  22. Od kilku dni używam tego toniku naprzemian z tonikiem z glukonolaktonem. I faktycznie fajnie nawilżają moją bardzo suchą skórę. Tylko mam pytanie. Czy moze dodałam czegoś odrobine za duzo, bo po nałożeniu toniku skóra bardzo sie lepi, zwłaszcza jest to odczuwalne na szyji.
    Będę wdzięczna za podpowiedz... Iza

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, masz rację. Tonik jest bardziej lepki z powodu wysokiej zawartości kwasu laktobionowego. Ja odczekuję jakieś 10 minut i na twarzy nie odczuwam tego lepienia jak już tonik się wchlonie, jednak na szyi może to być irytujące i jest bardziej odczuwalne. Jeśli zmniejszysz ilość kwasu laktobionowego, to lepienie będzie mniejsze, ale i nawilżenie będzie słabsze. Z tego powodu często robi się toniki mieszane PHA np. 5% kwasu laktobionowego i 7% glukonolaktanu, wtedy lepkość nie powinna być tak odczuwalna.
    A jeśli stosujesz na noc ten tonik z wysoką zawartością kwasu laktobionowego 12% to możesz dodać na wierzch dwie krople oleju lub ewentualnie kremu, wtedy na szyi lepkość zmaleje, ja tak robię.

    OdpowiedzUsuń
  24. OH, dzięki kochana za odpowiedz na mojego posta jak rownież za info o kombinacji tych dwóch składników kwasu laktob. + glukonolak. Bo natknęłam sie w necie na takie przepisy ale byłam ciekawa co ty o tym sadzisz. Także dzieki wyrocznio :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super arcyciekawy blog :)
    Czy mogłabym prosić o podanie sklepu gdzie można kupić półprodukty?

    Mój e-mail: onlyhikaru@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) e-mail wysłany, sprawdź pocztę.

      Usuń
  26. Witam, mogę prosić o namiary na sklep, w którym kupię betainę i argininę? Podaję maila: bialoboka@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Tobie również wyslałam wiadomość.

      Usuń
  27. Witaj,
    czy można zakonserwować tonik naturalnym konserwantem - Radish Root Ferment Filtrate? Jeśli tak to ile kropli czy gram na podany przepis? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, tak, możesz tutaj dodać Leucidal, stężenie 2% powino być wystarczające tym bardziej, że pH toniku jest niższe.

      Przepis na tonik z kwasem 12% będzie wyglądal tak:
      Betaina 3g
      Woda 37,9 g
      Alantoina 0,3g
      Witamina B3 1,5g
      Kwas laktobionowy 6g (wersja 12%)
      Arginina do max. 0,3 (dodawać po odrobince i badać pH, żeby nie było za wysokie)
      Konserwant RRFF - 1g


      Przepis na tonik 8% będzie wyglądał tak:

      Betaina 3g
      Woda 39,9 g
      Alantoina 0,3g
      Witamina B3 1,5g
      Kwas laktobionowy 4 g
      Arginina do max. 0,3 (dodawać po odrobince i badać pH, żeby nie było za wysokie)
      Konserwant RRFF - 1g

      Wersja 12% bardzo dobrze nawilża, ale jest bardziej lepka niż wersja 8%

      Usuń
    2. Dzięki :)

      Usuń
  28. ...zapomniałam jeszcze zapytać czy może być też naturalna betaina z mazideł i gdzie mogłabym kupić argininę to tego toniku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, jeśli chodzi Ci o betainę kokamidopropylową to to nie jest to samo, choć często jest mylone ze względu na podobną nazwę. To, co tam mają to detergent. Napisz na e-mail, napiszę Ci gdzie można kupić te dwa skladniki.

      Usuń
    2. Witam,
      niestety nie wykonałam toniku. Email wysłałam dwukrotnie, do tej pory bez odpowiedzi.

      Pozdrawiam

      Pozdrawiam

      Usuń
  29. Dziekuję, e-mail wysłałam w wiadomości

    OdpowiedzUsuń
  30. Proszę o nazwe sklepu z półproduktami.
    Pozdrawiam.
    beat_a93@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj,
    Jestem zachwycona Twoją pracą! Do tego stopnia, iż postanowiłam, zabrać się za przygotowywanie naturalnych kosmetyków sama, w domu.
    Jak na razie z pewnością zacznę od tego toniku.
    Zakupiłam wszystko z listy.
    Jednakże z racji, iż nie było w sklepie argininy wzięłam mleczan sodu, wedle Twego komentarza ;-). I tutaj już pytanie- czy dodaję go w tej samej proporcji do argininy?
    Dodatkowo dokupiłam naturalny konserwant- tj. Gluconolactone (and) Sodium Benzoate. Gdybyś również zechciała mi pomóc z dawką- będę wdzięczna ;-).
    I ostatnie pytanie- czy dobrze zrobi dodanie do owego toniku aloesu? Dokładnie ekstraktu zatężonego 200:1. Jeżeli tak to cóż tutaj ma być za dawka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co argininy* ;-)

      Z góry dziękuję za odpowiedź,
      -Anika

      Usuń
    2. Witaj Aniko, bardzo przepraszam za tak późną odpowiedź. Więc tak. Skoro używasz naturalnego konserwantu, to musisz to zrobić w tej kolejności: najpierw (po dodaniu wszystkich innych składników z tabelki w poście, które masz) dodajesz 1,5% konserwantu. Musisz odczekać około 1-1,5 godziny, bo ten konserwant obniża pH mieszanki w tym czasie. Dopiero po odstaniu około godziny sprawdzasz pH toniku i dodajesz tyle mleczanu sodu, żeby pH znalazło się w przedziale 3,5-3,8 (ew. pH 4).
      Mleczan sodu o wiele słabiej podnosi pH toniku niż arginina, więc trzeba go będzie dodać więcej niż napisałam w tabeli. Będziesz potrzebowała mleczanu sodu w granicach 1-4%. Będziesz musiała dodawać po kropelce/dwóch i sprawdzać na bieżąco jak zmienia się kolor papierka.

      Usuń
  32. Czytam od dwóch godzin i nie mogę się oderwać:) Super blog, już nie mogę się doczekać "kręcenia" kremów. Mam pytanie, czy taki tonik będzie odpowiedni do cery tłustej (czy mozna go jakoś zmodyfikować, żeby był) i gdzie dostanę produkty? Bedę wdzięczna za namiary.
    Na pewno będę tu regularnie zaglądać! Pozdrawiam, Justyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Justyno, Ciebie też przepraszam za późną odpowiedź. Tak, tonik jest odpowiedni do cery tłustej, z tym że 12% kwasu laktobionowego połączonego z 6% betainy może dawać lekkie odczucie lepienia przez pierwsze 15 minut, dlatego ja tonik z takimi koncentracjami składników stosuję glównie na noc pod serum. Można zmniejszyć ilość kwasu laktobionowego do 7-8% i ilość betainy do 3% ale wtedy będzie trochę mniej nawilżał. Tak czy inaczej sama mam cerę tłustą i tonik używam, nie ma tutaj skladników zapychających cerę a nawet przeciwnie: niacynamid potrafi zmniejszyć objawy trądziku po stosowaniu przez okres. ok 2 miesięcy.
      Tonik jest odpowiedni dla cery tłustej (to znaczy nie zapycha, nie powoduje większego tłuszczenia się skóry), ale nie matuje skóry. Możesz podać e-mail, to napiszę Ci, gdzie kupić półprodukty, z zasady nie podaję nazw sklepów na blogu, żeby nie robić darmowej reklamy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  33. Część piszę pracę na temat kwasu laktobionowego czy mogłabym prosić cię o podanie literatury z której korzystałaś podczas pisania fragmentu dotyczącego właściwości nawilżających. Z której publikacji zaczerpnęłaś wykres dotyczący właściwości nawilżających kwasu laktobioowego, glukonolaktonu itd Bardzo proszę o odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Wykres pochodzi z Procedures in Cosmetic Dermatology Series - źródło [9], wykres przed chwilą podpisałam, jak słusznie zauważyłaś brakowało odnośnika. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  34. Udało mi sie odnaleść tę książkę lecz nie mogę znaleść tam tych badań. Bardzo proszę o bliższe umiejscowienie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cześć Er vish !
    Czy lekko zmodyfikowana receptura Twojego toniku,jak poniżej, będzie ok :
    1. betainę chciałam zastąpić 1% kwasem hialuronowym HMW (roztwór)
    2. zamiast wody , hydrolat z neroli
    3. alantoina
    4. B3
    5. kwas laktobionowy
    6. do regulacji ph soda oczyszczona zamiast argininy
    7. ewentualnie ekstrakt z zielonej herbaty ociupinkę :)
    Czy zachowując proporcje z Twojej receptury na 8% stężenia kwasu i korzystając z wymienionych wyżej zamienników uzyskam skuteczny tonik? Oczywiście na koniec sprawdzę ph! ;) Będę wdzięczna za wskazówkę ! Pozdrawiam ESTI

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochana Moja i ja się dopiero zabieram za przyrządzenie. Musiał się mój tonik na mnie wyczekać. ...Jednak mam nadzieję, że za chwilę będę się z niego cieszyła jak dziecko. A to wszystko za Twoją przyczyną. Dziękuję, i za pracę, i za dodatkową odpowiedź. Gdybyś zechciała mi jeszcze tylko napisać, czy przy codziennym stosowaniu toniku mogę korzystać z solarium/ promieni słonecznych? Akurat jestem na etapie koloryzowania skóry ;-). I czy jest jakiś okres, przez który powinno się maxymalnie używać toniku? Czy tutaj nie ma żadnych ograniczeń?
    Pozdrawiam serdecznie,
    -Anika

    OdpowiedzUsuń